Od rana niebo było niebieskie, więc zapowiadała się piękna pogoda, a co za tym idzie miła wyprawka. Trasa jaką dziś obrałem prowadziła do elektrowni wiatrowej na polach wsi Stroszki niedaleko miasteczka Nekla, koło której już ze 2 razy przejeżdżałem niedawno i nawet z daleka sfotografowałem te wiatraki, ale blisko nie podjeżdżałem. Jak się okazuje, są to elektrownie wiatrowe typu GE 2,5 xl o mocy 2,5 MW każda. Wysokość wieży elektrowni wynosi 100m, średnica śmigła to 50 m, a więc całkowita wysokość śmigła w najwyższym punkcie to 150 m. Kopara mi do kapci opadła gdy stanąłem u podstawy i zadarłem łepetynę ku górze! Śmigła kręciły się ze sporą prędkością wytwarzając specyficzny świst, a ogrom budowli mnie przytłoczył. Zdjęcia nie oddają rzeczywistej skali tych konstrukcji, ale jeśli ktoś ma w pobliżu takie wiatraki to polecam to zobaczyć!

Elektrownia wiatrowa w Nekli.
© grigor86

Ogromne elektrownie wiatrowe w pobliżu Nekli.
© grigor86

Średnica elektrowni u podstawy jest spora.
© grigor86
Gdy mnie już szyja zaczęła boleć od dłuuuuuugiego patrzenia w górę, postanowiłem jechać w długą, tym bardziej że na niebie coraz więcej baranków się pojawiało. Pojechałem przez Neklę, gdzie na głowę przypada chyba 1 damka:-)

W Nekli same damki :-)
© grigor86
Potem już na moje ulubione Gniezno, przez miasteczko Czerniejewo gdzie zainteresował mnie spory park, a w nim pałac.
Zespół Pałacowy w Czerniejewie należy do najwspanialszych zabytków architektury barokowo-klasycystycznej w Wielkopolsce.
Jego budowa przypada na czasy gdy właścicielem Czerniejewa był generał Jan Lipski. Pierwotny pałac powstał w latach 1771-1775 jako budowla późnobarokowa. Został zbudowany prawdopodobnie na miejscu dawnego zamku.

Pałac w Czerniejewie.
© grigor86
No i po zwiedzeniu tegoż miejsca, udałem się na Gniezno spoglądając na niebo zauważyłem, że białe baranki zmieniły się w czarne barany plujące deszczem i puszczające silne wiatry w twarz! Dlatego przez pewien moment, może z 5km pewien traktorzysta troszkę mnie wspomógł w zmaganiach z wiaterkiem, dając mi schronienie na tyłach swego dyliżansu.

Jazda za ciągnikiem dawała wytchnienie od wiatru.
© grigor86

Fabryka mieszanek budowlanych w Pobiedziskach z daleka wygląda jak wieżowiec.
© grigor86
Jednak nadszedł czas, kiedy to traktor skręcił w miejsce swojego przeznaczenia, czyli na pole a ja zostałem odkryty. Jadąc tak i jadąc po pewnym czasie zauważyłem kolejną szansę na schron przed wiatrem. Autobus ruszał z przystanku, więc uczepiłem się jego zderzaka wykręcając swój rekord prędkości - 63,4km/h!!! Jednak brakło mi przełożenia i bus poszedł.....ale rekord został :-)
Po chwili byłem już w Gnieźnie. Siedząc na rynku, zagryzając snickersa obmyślałem plan co mam zrobić w razie deszczu, który zbliżał się wielkimi kroplami. Postanowiłem jechać po prostu przed siebie, a w razie wody schować się do przydrożnego przystanku na przykład. No to pojechałem i jakieś 25km od domu. przed Pobiedziskami jak mnie lujnął deszcz to nawet nie zdążyłem przystanku znaleźć, a byłem już cały przemoknięty! Pozostało mi już tylko w tej ulewie jechać do domu. No i ten zimny przeszywający wiatr w dodatku!
Ale nie ma tego złego....bo teraz siedzę sobie wysuszony, popijając ciepłą herbatkę z miodem i satysfakcją przejechanych kaemów, dzieląc się z wami wrażeniami przed monitorem :-)
Oto trasa: Wierzonka - Uzarzewo - Sarbinowo - Paczkowo - Trzek - Czerlejno - Klony - Gułtowy - Biskupice - Stroszki - Nekla - Czerniejewo - Pawłowo - Mnichowo - Gniezno - Łubowo - Lednogóra - Pobiedziska - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka.
POZDROWER :-)))