Pętelka wokół zalewu.

Czwartek, 5 maja 2011 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Był lekki niedosyt, więc przed wieczorem pojechałem okrążyć Jezioro Kowalskie. Po przejażdżce dokładnie umyłem rower i odkryłem lekkie pęknięcie pod siodełkiem, więc szykuje się wydatek.

Zabytki najbliższej okolicy.

Czwartek, 5 maja 2011 · Komentarze(10)
Kategoria 1-40 km
Dziś dałem odpocząć nogom i z bracholem zrobiłem rundkę po najbliższych wioskach, w tym i własnej Wierzonce robiąc foty ważniejszych zabytków.

Więc na początku lecimy do Wierzenicy. A w niej:

XIX-wieczna karczma z podcieniem wspartym na trzech drewnianych słupach.

Oraz:

Drewniany kościół parafialny (XVI w.). Jeden z najstarszych w Wielkopolsce.


Grobowiec rodziny Cieszkowskich zbudowany w stylu podhalańskim. Tutaj spoczywa August Cieszkowski.


Obraz Matki Boskiej na głównym ołtarzu szacowany jest na rok 1636.


Kaplica Cieszkowskich - rzeźbiony neoklasycystyczny nagrobek filozofa Augusta Cieszkowskiego autorstwa Teofila Lenartowicza i Antoniego Madeyskiego z końca XIX w.

Potem pojechaliśmy polną drogą do oddalonej o parę km. wsi Kicin, w której także znajduje się bardzo stary drewniany kościółek. Obydwa te kościoły, zarówno w Wierzenicy jak i w Kicinie znajdują się na Szlaku kościołów drewnianych wokół Puszczy Zielonka.

Drewniany kościół parafialny z 1751 roku pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Kicinie.


Ołtarz główny kościoła w Kicinie.

Po obejrzeniu kościoła, na niebie robiło się coraz bardziej niepewnie, więc postanowiliśmy wrócić do domu, aby uniknąć przemoknięcia. Będąc już Wierzonce, postanowiłem jeszcze wstąpić na nasze wierzonkowskie opuszczone tereny dawnego PGR-u, na których znajduje się dwór elektryczny z XIX w. w rozsypce, budynek stajni także w rozsypce, a także kompletnie zapuszczony park z dwoma pomnikowymi bukami czerwonolistnymi o obwodach ponad 300cm.


Dwór we Wierzonce


Drewniana dobudówka przy dworze w Wierzonce.


Dwór we Wierzonce od strony parku.


Wszystko się rozpada :-(


Stajnia - jak byłem mały to przychodziłem tutaj na koniki popatrzeć.


Dwa pomnikowe buki czerwonolistne w parku.

Elektrownia wiatrowa Nekla.

Środa, 4 maja 2011 · Komentarze(14)
Od rana niebo było niebieskie, więc zapowiadała się piękna pogoda, a co za tym idzie miła wyprawka. Trasa jaką dziś obrałem prowadziła do elektrowni wiatrowej na polach wsi Stroszki niedaleko miasteczka Nekla, koło której już ze 2 razy przejeżdżałem niedawno i nawet z daleka sfotografowałem te wiatraki, ale blisko nie podjeżdżałem. Jak się okazuje, są to elektrownie wiatrowe typu GE 2,5 xl o mocy 2,5 MW każda. Wysokość wieży elektrowni wynosi 100m, średnica śmigła to 50 m, a więc całkowita wysokość śmigła w najwyższym punkcie to 150 m. Kopara mi do kapci opadła gdy stanąłem u podstawy i zadarłem łepetynę ku górze! Śmigła kręciły się ze sporą prędkością wytwarzając specyficzny świst, a ogrom budowli mnie przytłoczył. Zdjęcia nie oddają rzeczywistej skali tych konstrukcji, ale jeśli ktoś ma w pobliżu takie wiatraki to polecam to zobaczyć!

Elektrownia wiatrowa w Nekli. © grigor86


Ogromne elektrownie wiatrowe w pobliżu Nekli. © grigor86


Średnica elektrowni u podstawy jest spora. © grigor86


Gdy mnie już szyja zaczęła boleć od dłuuuuuugiego patrzenia w górę, postanowiłem jechać w długą, tym bardziej że na niebie coraz więcej baranków się pojawiało. Pojechałem przez Neklę, gdzie na głowę przypada chyba 1 damka:-)

W Nekli same damki :-) © grigor86


Potem już na moje ulubione Gniezno, przez miasteczko Czerniejewo gdzie zainteresował mnie spory park, a w nim pałac.
Zespół Pałacowy w Czerniejewie należy do najwspanialszych zabytków architektury barokowo-klasycystycznej w Wielkopolsce.
Jego budowa przypada na czasy gdy właścicielem Czerniejewa był generał Jan Lipski. Pierwotny pałac powstał w latach 1771-1775 jako budowla późnobarokowa. Został zbudowany prawdopodobnie na miejscu dawnego zamku.

Pałac w Czerniejewie. © grigor86


No i po zwiedzeniu tegoż miejsca, udałem się na Gniezno spoglądając na niebo zauważyłem, że białe baranki zmieniły się w czarne barany plujące deszczem i puszczające silne wiatry w twarz! Dlatego przez pewien moment, może z 5km pewien traktorzysta troszkę mnie wspomógł w zmaganiach z wiaterkiem, dając mi schronienie na tyłach swego dyliżansu.

Jazda za ciągnikiem dawała wytchnienie od wiatru. © grigor86


Fabryka mieszanek budowlanych w Pobiedziskach z daleka wygląda jak wieżowiec. © grigor86


Jednak nadszedł czas, kiedy to traktor skręcił w miejsce swojego przeznaczenia, czyli na pole a ja zostałem odkryty. Jadąc tak i jadąc po pewnym czasie zauważyłem kolejną szansę na schron przed wiatrem. Autobus ruszał z przystanku, więc uczepiłem się jego zderzaka wykręcając swój rekord prędkości - 63,4km/h!!! Jednak brakło mi przełożenia i bus poszedł.....ale rekord został :-)
Po chwili byłem już w Gnieźnie. Siedząc na rynku, zagryzając snickersa obmyślałem plan co mam zrobić w razie deszczu, który zbliżał się wielkimi kroplami. Postanowiłem jechać po prostu przed siebie, a w razie wody schować się do przydrożnego przystanku na przykład. No to pojechałem i jakieś 25km od domu. przed Pobiedziskami jak mnie lujnął deszcz to nawet nie zdążyłem przystanku znaleźć, a byłem już cały przemoknięty! Pozostało mi już tylko w tej ulewie jechać do domu. No i ten zimny przeszywający wiatr w dodatku!
Ale nie ma tego złego....bo teraz siedzę sobie wysuszony, popijając ciepłą herbatkę z miodem i satysfakcją przejechanych kaemów, dzieląc się z wami wrażeniami przed monitorem :-)

Oto trasa: Wierzonka - Uzarzewo - Sarbinowo - Paczkowo - Trzek - Czerlejno - Klony - Gułtowy - Biskupice - Stroszki - Nekla - Czerniejewo - Pawłowo - Mnichowo - Gniezno - Łubowo - Lednogóra - Pobiedziska - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka.

POZDROWER :-)))

Ostrów Lednicki rodzinnie.

Wtorek, 3 maja 2011 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Choć pogoda dziś nie zachęcała do wycieczki, to i tak nie wiele trzeba było, aby namówić ojca i brachola na jakąś wyprawkę. Po śniadanku ubraliśmy się grubo, bo za oknem tylko 6'C i obraliśmy jako cel Ostrów Lednicki i okrążenie Jeziora Lednickiego fajnymi asfaltami. Mroźny wiatr nie ułatwiał zadania, więc pierwszych parę km. było ciężko jechać. Kierując się w stronę Lednicy, przypadkowo natknęliśmy się na wyścigi samochodów na torze w Bednarach. Było na prawdę ciekawie i emocjonująco widząc auta pędzące po torze i buchające ogniem z rur wydechowych. Potem już kierunek w terenie, przez pola i wiatry jechaliśmy i zmagaliśmy się z zimnem. Dojeżdżając do Dziekanowic minęliśmy Wielkopolskie Muzeum Etnograficzne, do którego następnym razem trzeba wlecieć pozwiedzać w środku. Dalej to już Ostrów Lednicki i piękne Jezioro Lednickie pooglądaliśmy i kierowaliśmy się dookoła jeziorka. Z powrotem było już w miarę z wiatrem i nawet Słońce pokazało swój promienny uśmiech :-) Jadąc przez Imiołki natrafiliśmy na jakąś imprezę, na której był pokaz jazdy czołgu - bajer w hej!!! Wycieczka, bardzo mroźna, wietrzna ale udana :-) Wojtas pobił swój rekord długości trasy przy okazji.

Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Stęszewko - Bednary - Stęszewice - Turostówko - Łagiewniki - Podarzewo - Latalice - Rybitwy - Lednogóra - Dziekanowice - Siemianowo - Komorowo - Imiołki - Skrzetuszewo - Głębokie - Berkowo - Sroczyn - Łagiewniki - Krześlice - Wronczyn - Stęszewko - Tuczno - Karłowice - Wierzonka.

A oto i oczywiście zdjęcia :-)

Zmarznięte ryjce :-)


Droga do Bednar.


Mitsubishi Lancer wchodzący w zakręt na torze w Bednarach.


Subaru Impreza


Kilka beemek też było.


My jednak wolimy 2 kółka :-)))


Cielaczek z mamą.


Figury pierwszych Piastów w Dziekanowicach.


Fragment Wielkopolskiego Muzeum Etnograficznego.


Bocian obserwuje nas z góry.


Brama przed Ostrowem Lednickim.


Ostrów Lednicki i rozradowany tata :-)


Drugi brzeg Jeziora Lednickiego.


"RYBA" na polach lednickich.


Widoczek na Jezioro Lednickie.


Jezioro Lednickie.


Lekko obrażony osiołek ;-)


W Imiołkach musiałem uciekać przed czołgiem!!!

POZDROWER :-)

Jezioro Kierskie i Lech Wałęsa :-)

Poniedziałek, 2 maja 2011 · Komentarze(13)
Umówiłem się z kumplem na przejażdżkę nad Jezioro Kierskie za Poznaniem. Trasa jaką obraliśmy prowadziła przez wieś Biedrusko, gdzie znajduje się ogromny poligon wojskowy. Jak się okazało, aby dostać się z Biedruska do Kiekrza trzeba przejechać trasą prowadzącą przez środek poligonu, o czym my nie wiedzieliśmy. Dojeżdżając do szlabanu na granicy, widniał czerwony napis: "STÓJ OSTRE STRZELANIE" - pomyśleliśmy, że to jakiś żart. Po chwili zza szlabanu wyjechał ciężko opancerzony Hummer, więc pomyśleliśmy że to może być prawda z tym ostrzeżeniem. Pod migającym napisem widniała tablica z wypisanymi paragrafami w razie, gdyby ktoś śmiał przekroczyć szlaban w dni powszednie, więc zapytaliśmy jeszcze tylko przechodzącego wojaka czy można tam jechać - on zabronił kategorycznie, mówiąc że oprócz życia możemy też stracić ok 5000 zł z tytułu grzywny. Pozostało nam zawrócić i pojechać dookoła przez Morasko, Suchy Las itd. Ale nad Jezioro Kierskie dojechaliśmy. Wróciliśmy przez Poznań, błądząc po zupełnie nieznanych jego rejonach i spotykając na rynku Lecha Wałęsę i robiąc sobie nawet zdjęcie pamiątkowe z nim :-))) Na końcu do drugiego kumpla na grilla i do domu. Zimno jak cholera, ale bezdeszczowo na szczęście.


Widok na poznańskie Winogrady z Koziegłów.


Odłamek pocisku, znaleziony przy drodze w Biedrusku.


Nasze Felty.


Jezioro Kierskie.


Żaglówki na Jeziorze Kierskim.


Co to za budynek? ;-)


Fotka z Leszkiem Wałęsą ;-)


Porcja energii :-)))

Do Środy Wlkp. i pierwsza setka taty.

Niedziela, 1 maja 2011 · Komentarze(14)
Okrężnymi, wąskimi asfaltówkami do Środy Wlkp. z tatą, dla którego to pierwszy taki długi wyjazd od wielu lat, ale dobrze się trzymał. Z rana było piękne i bezchmurne niebo, ale był straszny ziąb i wiatr. Dopiero po 12 zaczęły zbierać się chmury, które później zaczęły robić się ciemne, ale na szczęście deszcz nas ominął.

Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Kowalskie - Jerzykowo - Biskupice - Jankowo - Sarbinowo - Puszczykowo Zaborze - Gwiazdowo - Kostrzyn - Strumiany - Sokolniki - Gułtowy - Giecz - Orzeszkowo - Rusibórz - Połażejewo - Chudzice - Środa Wlkp. - Krerowo - Komorniki - Gowarzewo - Zalasewo - Swarzędz - Kobylnica - Wierzenica - Wierzonka i ja jeszcze na końcu na Dziewiczą Górę i z powrotem w terenie sobie śmigłem.


Jezioro Kowalskie


Zabezpieczone uprawy


Deszczownia


Pałac w Puszczykowie Zaborzu


Zdziwiony piesek


Pociąg osobowy w Kostrzynie


Potężne elektrownie wiatrowe


Grigori w drodze


Krótka przerwa na batona


elektrownia wiatrowa w Gieczu


Tam na dole stoję ja :-)


W drogę...


My w krzywym zwierciadle :-)


A ludziki nadal na słupach wiszą.


Maj fader przed skrzyżowaniem.


Kolegiata WNMP w Środzie Wlkp.


Ciekawa kamienica na rynku w Środzie Wlkp.


Ta uliczka w Środzie Wlkp. bardzo mi się podobała.

Do Wrześni pozwiedzać.

Piątek, 29 kwietnia 2011 · Komentarze(21)
Dzisiejszym celem było zobaczenie miasta, przez które często przejeżdżam autem ale nigdy nie miałem okazji zobaczyć go w wewnątrz, a mowa o Wrześni. Trasa jaką obrałem omijała główną drogę krajową Poznań - Warszawa, ponieważ tą ruchliwą drogą już raz jechałem rowerem (jak zrobiłem 200km.) i powiem, że za ciekawie się nie jechało wtedy. No ale dziś jechałem takimi pięknymi wioskami, położonymi wśród pięknych zielono - żółtych pól i z ciekawymi widokami, że nawet wiatr mi specjalnie nie przeszkadzał, a wiał bardzo mocno!

Proszę obejrzeć kilka szotów z drogi do Wrześni:
Rzepakowe pole. © grigor86


Neorenesansowy pałac w Uzarzewie. © grigor86


American muscle's :-) © grigor86


Droga do Czerlejna. © grigor86


Szachulcowy kościół w Gułtowach. © grigor86


Szeregowe bloki w Gułtowach. © grigor86


Na żywo te wiatraki robią wielkie wrażenie - bynajmniej na mnie.
Elektrownie wiatrowe w okolicy wsi Stroszki. © grigor86


Grigori w krzywym zwierciadle :-) © grigor86


Robota marzenie jak dla mnie, bo na dużych wysokościach ;-)
Ludziki na słupie. © grigor86


No i jakoś po ok.55km dotarłem do Wrześni. Moje pierwsze skojarzenie, gdy ujrzałem miasto od środka? Piękne!!! Jak na 30 tysięczne miasteczko, to uważam że Września ma rynek, budynki i ulice jak z większego miasta np. Gniezno. Bardzo mi się podoba ta miejscowość i jestem pod wrażeniem architektury, klimatu i ilości ludzi przechadzających się ulicami. Porównując to miasto do większego pod względem ludności o ok.3tys mieszkańców Swarzędza nie ma żadnego sensu, ponieważ Swarzędz niknie po prostu. Września zaskoczyła mnie pięknymi zadbanymi ulicami, kamienicami i nawet deptak tam jest bardzo uroczy. Ludzi kręci się tam co nie miara, a i rowerzystów nie brakowało. Na rynku dało się wyczuć swoisty "wielkomiejski - turystyczny" klimacik i pewnie wrócę tam jeszcze nie raz :-)

Oto kilka fotek z miasta:
Rynek we Wrześni. © grigor86


Deptak we Wrześni. © grigor86


Wieża ciśnień we Wrześni. © grigor86


Starówka wrzesińska. © grigor86


Ratusz we Wrześni. © grigor86


Pociąg towarowy. © grigor86


Po zwiedzeniu rynku i okolic miasta przyszedł czas aby wracać. Więc zawinąłem dupę w troki i pomknąłem pod wiatr oczywiście na Gniezno. Trasa z Wrześni do Gniezna to istna masakra!!! Droga bardzo wąska, na początku wyremontowana, ale potem to już zupełne Kosowo hehe! Koleiny, dziury, górki, dołki, tiry, straszliwy ruch no i ten pieprzony wiatr w gębę! No ale jakoś dałem radę dojechać do Gniezna. Pokręciłem się jeszcze po rynku i pognałem krajową 5 do domu. Rekompensatą był wiatr w plecy :-) który niekiedy rozpędzał mnie do 48km/h hehe :-).

Oto parę ujęć z powrotu:
Przez chwilę poczułem się jak na wojnie! © grigor86


Figura pierwszych Piastów przy wjeździe do Gniezna. © grigor86


Piękny pałacyk z marmurowym chodnikiem w Gnieźnie. © grigor86


Taneczna impreza na gnieźnieńskim rynku. © grigor86


Rynek w Gnieźnie. © grigor86


Rolnicze krajobrazy. © grigor86


Któryś/aś z ziomali na bs poprosił mnie kiedyś żebym cyknął zdjęcie Jeziora Lednickiego, to chyba była alistar :-) więc proszę. Nieźle musiałem się namęczyć, żeby cyknąć tę fotkę po pokrzywach i chaszczach, więc proszę docenić :-)))
Jezioro Lednickie. © grigor86


Wiatraki w Lednogórze. © grigor86


Oto trasa (dla ciekawych):-) :Wierzonka - Uzarzewo - Sarbinowo - Paczkowo - Siekierki - Trzek - Czerlejno - Gułtowy - Giecz - Dzirznica - Targowa Górka - Mystki - Września - Sokołowo - Gulczewo - Żydowo - Gniezno - Łubowo - Lednogóra - Pobiedziska - Podarzewo - Złotniczki - Wronczyn - Stęszewko - Tuczno - Karłowice - Wierzonka.

Puszcza Zielonka

Czwartek, 28 kwietnia 2011 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
Z bratem po Terenie Puszczy Zielonka. W parku jest tak sucho, że z dróg zrobiła się istna piaskownica i często mieliśmy problem z normalną jazdą, grzęznąc co chwilę w piachu. Ale ogólnie wypad udany, bo ładna pogoda była i w końcu troszkę terenu było. Niby to 20km w terenie, a człowiek czuje się jak po 100 na asfalcie w tym grzęzawisku :-)

Zdjęcia dziś takiej, a nie innej jakości, ponieważ robione opiekaczem do chleba ;-)

Jezioro Kamińsko. © grigor86


Czasem trzeba role odwrócić, aby się przedostać - tym razem rower musiał być noszony przeze mnie.
Stromy, piaszczysty podjazd przed Jez. Kamińsko. © grigor86


Leśniczówka w Łopuchówku. © grigor86


Widok tego gada ucieszył mnie najbardziej :-)
Jaszczurka zwinka wygrzewająca się na drodze. © grigor86


Strumień w Głęboczku. © grigor86


Przerwa w lesie na łyczek wody. © grigor86

Kórnik, Zaniemyśl, Środa Wlkp.......

Środa, 27 kwietnia 2011 · Komentarze(15)
Po 2 dniowej przerwie w kręceniu, musiałem nadrobić stracone chwile bez roweru i pojechałem odwiedzić po raz pierwszy Kórnik i Zaniemyśl. Droga do Kórnika była nieciekawa, ponieważ wszędzie jakieś rozjazdy i ruch był wielki co nie dawało chwili wytchnienia. Dopiero za Kórnikiem ruch się uspokoił i do Zaniemyśla jechałem ładną, nieruchliwą otoczoną laskami i jeziorami drogą. Szczególnie podobało mi się Jezioro Bnińskie, które ciągnęło się bardzo długo wzdłuż drogi i przy brzegach widziałem wiele ośrodków wypoczynkowych. W Zaniemyślu szukałem miejsca, w którym w 1996 roku spędziłem kolonię harcerską i niestety najwidoczniej dużo się pozmieniało od tamtych czasów, ponieważ nie znalazłem ów miejsca. Tylko plażę poznałem, która też się zmieniła, ale ile to już lat przecież minęło. Ogólnie Zaniemyśl bardzo mi się podobał, a szczególnie te wszystkie ośrodki wczasowe wokół Jeziora Raczyńskiego. Duże wrażenie zrobiły na mnie także: Ogromna linia wysokiego napięcia nieopodal Kórnika oraz zamek w Kórniku i górująca nad Srodą Wlkp. cukrownia. Jeśli chodzi o pogodę to cóż: WYPAS - opaliłem się znów :-)
Od Środy Wlkp. miałem lekko z wiatrem, więc się nie oszczędzałem, wyprzedając po drodze wielu rowerzystów na "ruskach" i składakach. Zawsze jak wyprzedzam takich delikwentów to sobie myślę: ciekawe co oni sobie myślą o mnie jak tak z prędkością 35-40km/h ich wyprzedzam :-). Średnia pewnie będzie dobra dziś.

Oto trasa: Wierzonka - Swarzędz - Tulce - Gądki - Robakowo - Szczodrzykowo - Dziećmierowo - Kórnik - Zaniemyśl - Brzostek - Środa Wlkp. - Pławce - Węgierskie - Kostrzyn - Gwiazdowo - Sarbinowo - Biskupice - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka.

Autostrada A2. © grigor86


Fabryka Shimano w Gądkach. © grigor86


Ogromny słup elektryczny. © grigor86


Potężna linia wysokiego napięcia niedaleko Kórnika. © grigor86


Zamek w Kórniku. © grigor86


Plaża nad Jez. Raczyńskim w Zaniemyślu. © grigor86


Wielka cukrownia w Środzie Wlkp. © grigor86

Do Poznania z Grubym :-)

Niedziela, 24 kwietnia 2011 · Komentarze(13)
Kategoria 40-100 km
Po południu wykonałem krótki telefon do kompana z Poznania, umówiliśmy się na Dziewiczej Górze i wyruszyliśmy stamtąd przez Owińska, Bolechowo, Biedrusko, Morasko do Poznania. Pokręciliśmy się po mieście troszkę i dojechaliśmy na poznańską cytadelę, gdzie o mały włos nie połamałbym się ja i mój rower, bo zachciało mi się ostro pozjeżdżać niczym rasowy DH z niezłej góry, przy czym nie zauważyłem że górka kończy się wieloma poziomami betonowych schodów, no i chciał nie chciał musiałem z tych schodów zeskoczyć, ponieważ byłem tak rozpędzony że nic innego nie mogłem zrobić!!! Na szczęście jakoś sobie poradziłem i nie połamałem się, ale przy pierwszym zeskoku z 2 metrowych schodów, byłem tak zaskoczony że spadłem z impetem na tylne koło i przebiłem obręczą dętkę w 2-óch miejscach. A tych zeskoków było 5!!! Więc sobie pomyślcie jakie wielkie miałem szczęście, że nic mi się nie stało. Ale przyznaję się bez bicia - moja głupota nie zna granic, a życie uratował mi Felt (aż go ucałowałem po wszystkim).Poprawię się :-) Skleiłem dętkę łatkami i dojechałem do domu, ale nową dętkę i tak muszę kupić. Gruby był w szoku jak widział mój lot i opanowanie.

Wspólna fotka na pamiątkę. © grigor86


No i się rozpadało! © grigor86


Deszczowe chmury. © grigor86


Warta w Biedrusku. © grigor86


Widok na Dziewiczą Górę z Radojewa. © grigor86


SLR (Stacja Linii Radiowych) Piątkowo – 2 wieże RTV w dzielnicy Poznania - Stare Miasto (Piątkowo). Wieża TV 1 – betonowa wieża o wysokości 76 metrów, zbudowana w 1963 roku. Wieża TV 2 – stalowa wieża o wysokości 128 metrów © grigor86


Serwis polowy. © grigor86