Na pożegnanie marca
Tak się jechało, raz z wiatrem, raz pod wiatr, raz z górki, raz pod górkę, przez wioski, suchutkim asfalcikiem, aż dojechałem do podswarzędzkiego Jasina.
Ja ci patrzę, a tu na pięknej białej kolarce z3waza sobie napiera :-)
Już nie wiem, czy mam się temu dziwić, że właśnie Jego napotykam po raz enty na swej ścieżce, ale to staje się całkiem powtarzalne hehe :-) w sumie to nawet jadąc zastanawiałem się w którym miejscu go spotkam :-)
Koniec końców Marcin się pojawił i nawet mnie odprowadził w moje tereny, zmieniając nieco trasę swojego treningu :-)
Pomknęliśmy przez Swarzędz, Kobylnicę miłym tempem, ja oczywiście jechałem w tunelu aero za nim haha, potem zawijasami przez wierzenicki 8% "podjeździk" i zawitaliśmy moją pachnącą mlekiem wioskę Wierzonkę. Potem stwierdziłem, że dokręcę troszkę więcej km. bo ostatnio rzadko zdarza mi się kręcić w towarzystwie i tak oto dojechaliśmy razem do wsi Kowalskie, gdzie dałem spokój :-) Marcin dał mi jeszcze rypa na swoim białym Corratecu i po tym ekscesie zakochałem się z lekka w kolarzówce!
Tym się nie da wolno jechać! A jak to idzie.....bajka jednym słowem.
Może kiedyś się dorobię podobnego sprzętu do śmigania na asfaltach, bo to na prawdę czysta przyjemność.
No ale trzeba było wracać, bo czas leci szybko, a na mnie czekała moja ukochana, która mimo wszystko jest bardzo wyrozumiała dla mojego jeżdżenia :-)
Jak wróciłem do domu, to zaczęło prószyć, teraz jest już zupełnie biało i całkiem nastrojowo - szczególnie po obejrzeniu "Kevina" :-))) Także życzę wszystkim Merry Christmas! :-)))

Napęd się lśni, więc jazda© grigor86

asfalowo do Promna© grigor86

Promno - widok na jeziorko z wyspą© grigor86

przyzwoicie stuningowana mazda© grigor86

Alcatraz w Tarnowie© grigor86

nieczynna gorzelnia w Gwiazdowie© grigor86

takiego garbusa chciałby chyba każdy© grigor86

no i jazda za Marcinem przez swarzędzkie ulice© grigor86

wspólna fotka musi być - z3waza i Grigori i ich białe maszyny© grigor86






































