Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2019

Dystans całkowity:1059.49 km (w terenie 288.80 km; 27.26%)
Czas w ruchu:55:54
Średnia prędkość:18.95 km/h
Maksymalna prędkość:52.00 km/h
Liczba aktywności:22
Średnio na aktywność:48.16 km i 2h 32m
Więcej statystyk

praca + pierwszy mróz

Środa, 30 października 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dziś to była poranna jazda marzeń. Gdy wyjeżdżałem o 6:30 z domu, termometr wskazywał -2,7*C, trawniki były białe od szronu, a słońce puszczało pierwsze promienie zza horyzontu - bajeczne widoki. Pierwsza jazda w mrozie w tym roku zaliczona. Z powrotem też było zimno, ale już powyżej zera.
Ogólnie tegoroczny październik kończę z bardzo pozytywnymi wspomnieniami oraz przyjemnym dystansem. To był wspaniały miesiąc. (jutro bezrowerowo).

poranny ździś:

Mroźno i kolorowo na drodze Bugaj - Uzarzewo.

praca

Poniedziałek, 28 października 2019 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, dpd
Od dziś koniec złotej jesieni i początek jesieni szarej. Poza tym bez większych fajerwerków podczas dzisiejszej jazdy. Cieszy fakt, że w tym miesiącu przekroczyłem 1000km :-)))

Buszkówiec - Czerlejno - Gułtowy i inne wioski z Anią

Sobota, 26 października 2019 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Pogodowa idylla tej jesieni trwa nadal, więc i tej soboty wycieczki rowerowej w planach zabraknąć nie mogło. Jedynie tylko kierunek wiejącego, z dość dużą siłą wiatru wymusił na nas odwiedziny miejscowości z poniższej mapki:
Jechaliśmy tak, aby z powrotem mieć z wiatrem w plecy. Tym sposobem odświeżyliśmy sobie w pamięci dawno niewidziane fyrtle. Takie jak w poniższej galerii:

konie w Buszkówcu


Buszkówiec - Kociałkowa Górka


Cybina w Buszkówcu płynie wartkim nurtem.


Ania robi zdjęcie dolinie Cybiny.


Jacht na S5


Drewniany kościół w Czerlejnie.


Jazda aleją klonową w Czerlejnie.


Drewniany kościół w Gułtowach.


My przed pałacem w Gułtowach.


Park i pałac w Gułtowach.


Jazda aleją kasztanową z Gułtów do Siedlca.


Nad stawami w Siedlcu.


Stado gęsi gęgawych w Wiktorowie.

Zapraszam też do Ani: TUTAJ


praca + Ania

Piątek, 25 października 2019 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km, dpd
Kolejny mglisty i ciepły poranek do pracy, a na powrocie już w towarzystwie Ani, nadal w ciepełku, rundka po gminach: Swarzędz i Kostrzyn do Pobiedzisk.

droga polna z Sarbinowa do Gortatowa (gm.Swarzędz)

praca

Czwartek, 24 października 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Kolejny mglisty poranek przywitał mnie całkiem ciepłą temperaturą, bo po 6 rano było powyżej 10*C, więc jechało się do pracy przyjemnie. Po pracy natomiast tata zrobił mi niespodziankę, bo przyjechał pod firmę, w której pracuję i czekał na mój fajrant. Potem odprowadził mnie dobre 10km i potem już końcówkę dojechałem solo. Fajny dzień.

ździsie:

Poranek w Ligowcu. Mgła na lotnisku daje wrażenie stepu.


W Kobylnicy stał skład z czołgami na wagonach.


Zmierzch nad PK Promno.

praca + Ania

Środa, 23 października 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Ile to już tych pięknych, słonecznych złotych dni tej jesieni? 2, 3, a może 7? Nie wiem, nie liczę, ale jedno jest pewne - trzeba korzystać. Tym sposobem odbyłem dziś kolejną wycieczkę. Najpierw z rana we mgle, a po 8 godzinnej przerwie regeneracyjnej (praca), powrót do domu w towarzystwie Ani i zachodzącego słońca.

ździsie na trasie:

Szuter w Uzarzewie.


Dolina Cybiny w Jankowie Młyn.


Jezioro Góra


zachód słońca

praca + mgła + Ania

Wtorek, 22 października 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Ale rano był klimacik - mgła gęsta jak mleko i w dodatku noc. Dobrze, że z tyłu świeci mi Mactronic Wally, bo w innym przypadku mógłbym zostać rozjechany, (kolega z pracy, jadący autem powiedział,że mam bardzo mocną lampkę). Poza tym okulary miałem zaparowane, a z kasku kapała mi skroplona para wodna. Mimo to, do pracy dojechałem suchy i najważniejsze cały.

Po pracy, to już natomiast inna bajka. W towarzystwie Ani, w cieple i bez mgły, powrót nieco inną niż zazwyczaj drogą do domu. Ania miała dziś zdecydowanie więcej zachowanej energii po pracy, że czasem zostawiała mnie hen z tyłu, a poza tym piękna, złota jesień trwa nadal, co nas bardzo cieszy.

ździsie:

ok 6:40 i jazda we mgle


Po 7 rano świta, ale mgła coraz gęstsza.


Drzewa po drugiej stronie ulicy już słabo widoczne.


Mgła na ubraniu.


Kolorowo w Barcinku.


Dzisiejszy zachód nad Jeziorem Kowalskim.

praca

Poniedziałek, 21 października 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Wyjazd przed wschodem słońca może czasem spowodować ciekawe doznania wzrokowe o świcie. Dziś rano właśnie tak było, ponieważ gdy słońce wschodziło obejrzałem się za plecy, a tam:

świt


elf we mgle

Lasy Czerniejewskie i Gniezno

Niedziela, 20 października 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Piękna złota jesień trwa, a my dziś dzień wolny - nie pozostało nic innego jak dłuższa wycieczka. Celem dzisiejszego kręcenia był Las Czerniejewski, gdzie cieszyliśmy oczy przepięknymi barwami pożółkłych liści i to wszystko w temperaturze powyżej 20*C! Przy październiku to nie lada gratka dla rowerzystów, takich jak ja i Ania i po prostu nie mogliśmy tego nie wykorzystać.
Oprócz lasu, podjechaliśmy też do pierwszej stolicy Polski, z zamiarem obczajenia Katedry i Rynku, a na powrotną drogę wybraliśmy spokojne asfalty w okolicy Jeziora Lednickiego.

Pierwsze kilometry po wyjechaniu z domu, okazały się być jakieś takie ciężkie i męczyliśmy się nawet na prostej - nie wiem czym było to spowodowane, jednak po kilkunastu kilometrach jakoś tak nasze nogi się przyzwyczaiły i wpadliśmy w normalny rytm kręcenia i na szczęście żadnego kryzysu po drodze nie mieliśmy. Jazda w warunkach tak barwnej i ciepłej jesieni daje tak dużą dawkę endorfin, że zmęczenie zostaje gdzieś daleko w tyle naszych głów.
Wyszło 7 dyszek, co w zupełności nas dziś usatysfakcjonowało. Zarówno sobota jak i dzisiejsza niedziela, spędzona na dwóch kołach bardzo dobrze nam zrobiła, mimo odczuwalnego zmęczenia nóg.

oto trasa:
.
Barwna galeria ciekawostek z trasy:

Wiśniewo - Jezierce


Złota jesień w Lasach Czerniejewskich


Liście lecą z drzew.


W drodze do Rakowa.


Opuszczony dworek w Rakowie (gm.Czerniejewo)


W Rakowie na pewnej zagrodzie obserwowaliśmy takie dzikoknurozwierze.


DDR Wierzyce - Czerniejewo.


Rezerwat Bielawy w Lasach Czerniejewskich


Las bukowo - dębowy.


Rezerwat Bielawy


Drewniany Kościół w Pawłowie.


Katedra w Gnieźnie zawsze robi na mnie wrażenie. Na żywo wygląda wręcz monumentalnie.


A to my na Rynku w Gnieźnie.


Ania na ul. Tumskiej w Gnieźnie.


Wątek motoryzacyjny na moim blogu - Fiat 125p w stanie idealnym.


S5 w Braciszewie.


Podziwiał nasze rowery :-)))


Ech brak słów jakie to milusie, puszyste, malusie i słodziusie.


A jakieś 10km nad nami przeleciał sobie Airbus A380.

Weekend na rowerze zaliczony. Dziękuję za uwagę.





Pobiedziska - Kostrzyn - Swarzędz

Sobota, 19 października 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Tym razem wraz z Anią postanowiliśmy odwiedzić trójkąt Pobiedziska - Kostrzyn - Swarzędz. Na dzień dobry wstąpiliśmy jeszcze do Iwna na kawę do babci, aby potem odbić bokami nad Dolinę Cybiny i Jezioro Swarzędzkie - dawno już w tym fyrtlu nie byliśmy.
Komfortowa temperatura, sprzyjała dziś kręceniu korbą, choć rowerzystów zbyt wielu po drodze nie widzieliśmy. Ale widzieliśmy za to ładne miejsca, okraszone barwami jesieni, którymi podzielę się w galerii poniżej.

Tymczasem tak wyglądała nasza trasa:
Choć dziś słoneczko z lekka chowało się za rzadką mgiełką na niebie, to i tak w bardziej zalesionych miejscach na naszej trasie, podziwiać mogliśmy feerię jesiennych barw:

Nowa DDRka w PK Promno.


Alejka w Iwnie.


Młode byczki.


Droga polna Sokolniki Gwiazdowskie - Sarbinowo.


Dziewicza Góra widziana z Łowęcina.


Dolina Cybiny w Gortatowie.


Ania na kamienistej drodze w Dolinie Cybiny.


Aleja Henryka Błachnio w Swarzędzu.


Jezioro Swarzędzkie


Złota jesień.


Uzarzewo


Małe co nieco na koniec "Pod Strzechą" w Biskupicach.

Na dziś wystarczyło. Od jutra ponoć wraca ciepło powyżej 20*C, więc kto może do na rower, na spacer, na grzyby - czerpać piękno polskiej, złotej jesieni. My na pewno będziemy, więc do jutra.