Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2023

Dystans całkowity:268.82 km (w terenie 73.50 km; 27.34%)
Czas w ruchu:15:54
Średnia prędkość:16.91 km/h
Maksymalna prędkość:53.00 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:29.87 km i 1h 46m
Więcej statystyk

praca

Środa, 30 sierpnia 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, dpd
Nadarzyła się okazja na jazdę rowerem do pracy, więc skorzystałem. Temperatura idealna na jazdę rowerem, pomimo dużej wilgotności jechało się dziś wyśmienicie.

ździsie:

konie w Buszkówcu


sarna w Kociałkowej Górce

z Czarkiem po Lasach Czerniejewskich

Niedziela, 27 sierpnia 2023 · Komentarze(5)
Niedziela musiała być na rowerze i w komplecie, dlatego tuż po śniadaniu zrobiliśmy wszyscy strzałkę do lasu. Spokojnymi okolicznymi ddrkami dostaliśmy się do Lasów Czerniejewskich, gdzie się troszkę pokręciliśmy i potem powrót równie spokojnymi, asfaltowo - polnymi drogami. Była bardzo przyjemna pogoda, stąd też dłuższy dystans wyszedł. 


ździsie:

Przyborowo


brzezina


w lesie jeszcze mokro momentami


hehe


rezerwat Bielawy


asfalt jak stół w Fałkowie


Ania buszuje w kukurydzy

Okolica

Sobota, 26 sierpnia 2023 · Komentarze(1)
Kategoria 1-40 km
Miałem godzinę dla siebie, więc wykorzystałem ją na rower. Dziś jechało mi się fatalnie, dlatego szybko zwinąłem się do domu. Przede wszystkim było zbyt parno i nie miałem kompletnie pomysłu na wyjazd. Podkręciłem się po okolicy Pobiedzisk i zasapany postanowiłem przerwać tę nieprzyjemną eskapadę.
ps. Nawet jednego zdjęcia po drodze nie strzeliłem, taki byłem znurzony tą parnotą. Poprawię się następnym razem.

praca

Czwartek, 24 sierpnia 2023 · Komentarze(1)
Kategoria 1-40 km, dpd
Do pracy szybki asfaltowy wariant, a na powrocie pozwoliłem sobie na delikatny skok w bok, w teren Parku Krajobrazowego Promno. Pomimo zmęczenia fizycznego po pracy, jechało się przyjemnie - piękna sierpniowa pogoda była tego zasługą.


ździsie:

sielankowe krajobrazy w Buszkówcu


jazda wąwozem w Nowej Górce w Parku Krajobrazowym Promno


Jezioro Dobre w Pobiedziskach


Jezioro Małe w Pobiedziskach

praca

Środa, 23 sierpnia 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km, dpd
Poranny wyjazd do pracy przyprawił mnie dziś o gęsią skórkę, bo tak było chłodno, jednak kilka ostrych podjazdów w Parku Krajobrazowym Promno wystarczyło żeby porządnie się rozgrzać. Na powrocie trochę kombinowałem z trasą i oczywiście odwiedziłem polne drogi, na których dopingowali mnie tamtejsi bywalcy (w galerii). Bardzo przyjemnie się jechało dzisiaj.

ździsie:

efekt porannych 14*C


ddr Pobiedziska - Kociałkowa Górka - polecam :-)


para żurawi w Buszkówcu (gm. Kostrzyn Wlkp.)


sarna z młodym


Mama koza opiekuje się młodym, a tata kozioł pewnie na rower poszedł.


Nie wszyscy byli o tej porze po pracy.


droga polna Tarnowo - Góra (gm. Kostrzyn Wlkp.)


Jezioro Górskie (gm.Pobiedziska)


czapla biała (więcej się nie dało wycisnąć ze zdjęcia)


Promno (gm.Pobiedziska)










praca

Wtorek, 22 sierpnia 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km, dpd
Dawno nie było okazji pojechać do pracy rowerem. Dziś nadrobiłem i jestem zadowolony. Rano naprawdę rześko, bo 15*C, na powrocie przyjemnie ciepło, jednak gonił mnie deszcz.

Ciekawostek po drodze było sporo, ale dziś na zdjęcie zasłużył taki oto zabytek motoryzacyjny, stojący nieruchomo od dłuższego czasu w Kociałkowej Górce (gm.Pobiedziska).

KrAZ 256 - radziecki ciężki samochód ciężarowy produkowany od 1965 - 1994r. 

z Czarkiem po leśnej okolicy Pobiedzisk

Wtorek, 15 sierpnia 2023 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
To była ciepła niedziela, ale na szczęście nie upalna, więc wykorzystaliśmy okazję i zapakowaliśmy się wszyscy na nasze rowery (Czarek oczywiście niczym hrabia do swojej karocy) i pognaliśmy przed siebie. Celem okazały się lasy krańca Parku Krajobrazowego Promno, a dokładniej w okolicy Wagowa i Wierzyc. 
Trochę się przeliczyłem i niespodziewanie na trasie leśnej napotkałem wiele typowo terenowych przeszkód typu: błotne koleiny, muchy końskie, nierówna nawierzchnia, no i oczywiście kałuże zajmujące całą szerokość drogi, które trzeba było objeżdżać dookoła, co nie było komfortowe dla mnie i Ani, ale na szczęście dla Czarka już niekoniecznie gdyż spał sobie słodko w swojej karocy. Po burzy wychodzi tęcza i na koniec wycieczki nieliśmy dobre kilka kilometrów do Pobiedzisk asfaltem. Choć jazda asfaltem to nuda nad nudy, to tym razem okazała się być dla nas zbawieniem, bo w miarę komfortowo i i bez much końskich. To tyle w tym temacie :-)

ździsie:

Jazda z Nowej Górki do Zbierkowa.


Taka sobie błotno, koleinowa ścieżka w okolicy Wierzyc.


słoneczniki w lesie w Zbierkowie


Żniwa w tym roku późno.


W Pobiedziskach zrobiłem zdjęcie pewnej rowerzystce :-*

Park Krajobrazowy Puszcza Zielonka z Czarkiem

Piątek, 11 sierpnia 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km, przyczepka
Dziś była szybka akcja, rowery na dach, przyczepka na pakę i jazda na start na parking leśny do Dąbrówki Kościelnej w Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka. Po rozpakowaniu sprzętu i załadowaniu syneczka do dyliżansu - szybkie i utęsknione wiooo do lasu!
Dziś nawet wziąłem mapę parku, bo dawno mnie tu nie było i stare ścieżki wyleciały mi już głowy i dzięki temu zaplanowana trasa wyszła niemal w 100%. 
W samym lesie było niekiedy ciężko, ze względu na piaszczyste drogi, którymi podjechać nie dawałem rady i musiałem pchać rower z przyczepką, co do lekkich zadań nie należy. Jednak nie ma co narzekać, gdyż jazda wśród drzew daje mi wielką przyjemność. Z ciekawostek po drodze, to zaskoczony zostałem widokiem nowiutkiego asfaltu z Boduszewa do samej Zielonki. Jeszcze niedawno asfalt ów wyglądał tak, że wygodniej było jechać jego poboczem niż po nim samym, bo groziło to wstrząśnieniem mózgu. 
Zrobiliśmy ładne 25km w terenie i w zupełności nam wszystkim to wystarczyło. 

ździsie:

Dzwonowo Leśne


z górki na pazurki do Dzwonowa


W Dzwonowie Leśnym 3 domy na krzyż, ale jaka sielanka?


Piaszczyste podjazdy to już nie na moje siły :-)


Piach w Puszczy Zielonce to częsty utrudniacz normalnej jazdy.

z Czarkiem nad Jezioro Jamno

Wtorek, 8 sierpnia 2023 · Komentarze(1)
Na początku sierpnia odwiedziliśmy nadmorską miejscowość Mielno, a dokładnie jej spokojniejszą dzielnicę Unieście, z której mieliśmy bazę wypadową po okolicy. Tak się złożyło, że tego roku trafiliśmy na jakiś tam front atmosferyczny, który zagwarantował nam atrakcje typu: ulewny deszcz, huragan, powyrywane drzewa z korzeniami, oraz sztorm na Bałtyku, co akurat mi bardzo przypasiło, bo zawsze chciałem zobaczyć to na żywo. 8 sierpnia udało nam się wstrzelić w jeden dzionek, kiedy deszcz się uspokoił i można było coś pokręcić, choć nie obyło się bez lekkiego zmoczenia.
Celem było zobaczenie Jeziora Jamno, które zaliczyć można do jednego z największych w Polsce. Jest to jezioro przybrzeżne o powierzchni lustra wody wynoszącego według różnych źródeł od 2205,2 ha do 2239,6 ha. Zajmuje 9. miejsce w Polsce pod względem powierzchni, a 3. w województwie. Średnia głębokość zbiornika wynosi 1,4 m, a maksymalna głębokość 3,9 m.
No i rzeczywiście ogrom wody robi duże wrażenie, szczególnie gdy patrzy się na nie po całej długości np. z miejscowości Osieki lub samo Mielno. 
Niestety ze względu na panujące, niepewne warunki atmosferyczne tego dnia, nie udało nam się objechać jeziora całego dookoła, ale na szczęście wszystkie ciekawsze zakątki widzieliśmy. 
Fajnie było pojeździć po tamtejszej mierzei, szczególnie utkwiły nam w pamięci Jamieński Nurt (kanał między Jez. Jamno, a Bałtykiem), ludzie w pelerynach i kapokach, niespotykana ilość straganów i "cyrk na kółkach w Mielnie" oraz samo Jezioro Jamno. 

ździsie:

Jakiś kormoranopodobny?


Jezioro Jamno - widok ze wsi Osieki


Nurt Jamieński


Cała plaża dla Czarka :-) Zbierał kamyszki :-)))


Jezioro Jamno w Mielnie


Koszalin na drugim planie i jakaś górka za nim.


Super ścieżka rowerowa przy brzegu Jeziora Jamno.

Ps. Tuż po powrocie do Wlkp. zrobiło się gorąco :-)))