Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2010

Dystans całkowity:279.18 km (w terenie 51.00 km; 18.27%)
Czas w ruchu:18:17
Średnia prędkość:15.27 km/h
Maksymalna prędkość:58.00 km/h
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:23.26 km i 1h 31m
Więcej statystyk

TRENING

Sobota, 31 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Wierzonka- Dziewicza Góra - Kicin - Janikowo - Ligowiec - Gruszczyn - Kobylnica -Wierzonka

trening

Piątek, 30 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Do Karłowic i z powrotem i po okolicy

Wycieczka po Poznaniu

Czwartek, 29 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Dziś zrobiłem sobie nieco dłuższą wycieczkę do Poznania i po jego okolicach. Krążyłem chodnikami i ścieżkami rowerowymi praktycznie po całym mieście zaczynając od Piątkowa, Winogrady, Stare Miasto, Jeżyce, Marcelin, Ławica. Później pojechałem do Koziegłów i do Czerwonaka zachaczając o Dziewiczą Górę, potem pojeździłem po okolicy Czerwonaka i na końcu przez Kicin do domu do Wierzonki. Pogoda z początku była ciepła ale bardzo wietrzna, potem się unormowało i było spokojnie tylko trochę mi się łeb zgrzewał bo jeżdżę w orzeszku he he....

trening

Wtorek, 27 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Wierzonka - Karłowice - Dębogóra - Wierzenica - Janikowo - Kicin - Kliny - Mielno - Wierzonka. Pogoda w sam raz na rower, nie za ciepło i nie za zimno.

trening

Wtorek, 20 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
taki krótki wypad po okolicy. Wierzonka - Karłowice - Wierzenica

trening

Poniedziałek, 19 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Trasa przebiegała po okolicznych drogach asfaltowych wokół trzech miejscowości Wierzonka, Wierzenica, Tuczno.

krótki wypad

Piątek, 16 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Krótki wypadzik do pobliskich Karłowic, potem Dębogóra i do domku..

krótki wypad

Środa, 14 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Poranny wypad po okolicy

trening

Niedziela, 11 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Króciutki wypadzik asfaltem do Wierzenicy i z powrotem. Upał nie pozwolił poszarżować he he!

Na Dziewiczą Górę

Sobota, 10 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km
Dziś znów Słońce nie dawało o sobie zapomnieć! Straszny upał i skwar. Asfaltem dojechałem do Dziewiczej Góry i z powrotem również jezdnią.