Okrężnymi, wąskimi asfaltówkami do Środy Wlkp. z tatą, dla którego to pierwszy taki długi wyjazd od wielu lat, ale dobrze się trzymał. Z rana było piękne i bezchmurne niebo, ale był straszny ziąb i wiatr. Dopiero po 12 zaczęły zbierać się chmury, które później zaczęły robić się ciemne, ale na szczęście deszcz nas ominął.
Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Kowalskie - Jerzykowo - Biskupice - Jankowo - Sarbinowo - Puszczykowo Zaborze - Gwiazdowo - Kostrzyn - Strumiany - Sokolniki - Gułtowy - Giecz - Orzeszkowo - Rusibórz - Połażejewo - Chudzice - Środa Wlkp. - Krerowo - Komorniki - Gowarzewo - Zalasewo - Swarzędz - Kobylnica - Wierzenica - Wierzonka i ja jeszcze na końcu na Dziewiczą Górę i z powrotem w terenie sobie śmigłem.
Jezioro Kowalskie
Zabezpieczone uprawy
Deszczownia
Pałac w Puszczykowie Zaborzu
Zdziwiony piesek
Pociąg osobowy w Kostrzynie
Potężne elektrownie wiatrowe
Grigori w drodze
Krótka przerwa na batona
elektrownia wiatrowa w Gieczu
Tam na dole stoję ja :-)
W drogę...
My w krzywym zwierciadle :-)
A ludziki nadal na słupach wiszą.
Maj fader przed skrzyżowaniem.
Kolegiata WNMP w Środzie Wlkp.
Ciekawa kamienica na rynku w Środzie Wlkp.
Ta uliczka w Środzie Wlkp. bardzo mi się podobała.
Komentarze (14)
jelon85 - na szczęście nic się nie załączyło, bo w przeciwnym razie byłaby panika!
sikor4fun - a ja bym z chęcią wlazł właśnie :-) uwielbiam duże wysokości!!!
Pozazdrościć tylko takich rodzinnych wypadów...u nas w okolicy też stawiają takie wiatraki. Jak wszedłeś na schodki to nie włączył się alarm? bo mi się tak parę razy zdarzyło:) pozdrower
W życiu bym na ten slup nie wszedł :D Na najwyższej konstrukcji byłem u nas na Wieży Ciśnień :] Sweet w lustrze :P Gratuluję rodzinnego wypadu ;]. Pozdrawiam.
No z tym rynkiem to pewnie jeszcze czasu trochę zejdzie, bo ostatnio znaleźli tam jakieś eksponaty historyczne, typu monety z czasów Kazimierza Wielkiego i zamiast budować, prowadzą prace archeologiczne ;p
kkkrajek18 - a zwiedziłem, zwiedziłem :-) bardzo ładne miasteczko - urocze brukowane uliczki, ładne kamienice i ta kolegiata były super. Jak wam ten rynek odnowią to dopiero będzie szałowo :-)
hehe :) i jak, zwiedziłeś dziś miasto chociaż trochę ? :) ale walisz te sety jedna za drugą :) Niezły dystans wykręciłeś w kwietniu :) Oby tak dalej :) Pozdr !
Cyklozą zaraził mnie mój tata, który jak tylko nauczył małego Grigorka jeździć na rowerze, zabierał mnie na wycieczki.
Potem w wieku kilku lat na komunijnym Romecie Zenit z 3 biegami, przejechałem w rajdach szkolnych i PTTK pierwsze kilka tysięcy kilometrów.
W wieku lat 12 na rowerze trekkingowym Victus Family Cup przejechałem pierwsze 105km w jeden dzień. Była to trasa Wierzonka - Witkowo - Wierzonka. Było to bardzo nieodpowiedzialne i skrajnie wyczerpujące, ale dystans z ówczesnego licznika Sigma 300 pamiętam jak dziś.
Potem w wieku dojrzewania rower sprzedałem, żeby mieć na odżywki, gdyż ćwiczenia na siłowni zaabsorbowały mój czas na dobrych kilka lat. Kiedy już dojrzałem, zrozumiałem że rower jest tym co kocham najbardziej i kupiłem sobie porządnego górala, którym od 2010 roku jeżdżę, ciesząc się życiem i pokazując to na moim blogu bikestats.
Na wspomnianym Victusie Family Cup pamiętam, że po ok.5 latach jazdy licznik dobił do 9999km i musiałem jeździć od zera, także trochę przed bikestats też się jeździło. Choć na bs jestem od 2010 roku i na koncie mam odwiedzonych wiele ciekawych miejsc w kraju, to myślę że to co najlepsze, jest jeszcze przede mną, bo cały czas się rozwijam i dojrzewam. Rower to wspaniała przygoda, więc przygodo trwaj!
DO PRZODU! JAZDAAAAA!
Moje maxy (MTB):
max dystans jednego dnia: 325 km. 30.07.2012r. Wierzonka - Gdańsk - Hel
max prędkość: 70km/h zjazd w Mosinie
max km w miesiącu: 2063.73 km. maj 2011
max km w roku: 11379,54 km 2017