Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2012

Dystans całkowity:817.72 km (w terenie 339.09 km; 41.47%)
Czas w ruchu:43:40
Średnia prędkość:18.73 km/h
Maksymalna prędkość:62.00 km/h
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:54.51 km i 2h 54m
Więcej statystyk

Nad Jezioro Stęszewskie z Wojtasem

Sobota, 30 czerwca 2012 · Komentarze(15)
Kategoria 1-40 km
Od rana przywitała mnie burza co nie napawało optymizmem... Jednak deszczysko szybko uległo Słoneczku i po południu zrobiło się naprawdę gorąco i przyjemnie - takie prawdziwe lato!
Postanowiłem wykorzystać chwilę wolnego czasu na odwiedziny Jeziora Stęszewskiego, w celu wykapania się na mojej ulubionej dzikiej plaży, gdzie można z drzewa skakać wprost do wody, oraz przetestować nieco mojego RS Darta 2 po świeżutkim serwisie wykonanym przez moich serdecznych ziomali kenhill'a oraz Hermana - W tym miejscu pragnę bardzo serdecznie podziękować Wam chłopaki za wykonanie kupy porządnej roboty, ponieważ amor pracuje nawet lepiej niż zaraz po zakupie! . A swoją drogą moglibyście pomyśleć nad otworzeniem jakiegoś serwisu w waszym rejonie - kasiora by płynęła strumieniami! Polecam Was wszystkim.
Na wypad wziąłem ze sobą Wojtasa i pomknęliśmy nieco okrężną drogą przez lasy, pola, wsie jadąc raz to leśnymi - piaszczystymi drogami, raz asfaltami, a raz wąskimi singlami, gęsto porośniętymi moczarowymi roślinami i okalanymi gęstwiną krzaków i chaszczy...
Woda w jeziorze była wręcz idealna - aż się wychodzić nie chciało! :-)

zdjęcia:

Golenie Darta 2 po 13 tys. km. bez serwisu - MASAKRA © grigor86


A to moja siostra hehe ;-) © grigor86


W Jerzykowie na asfalcie © grigor86


Letnie krajobrazy we wsi Kołata © grigor86


Jazda leśnymi drogami © grigor86


Wąski singiel przy Jeziorze Stęszewskim na zielonym szlaku. © grigor86


Prawie jak w dżungli © grigor86


kładka do pokonania na szlaku © grigor86


Łódka przy brzegu Jeziora Stęszewskiego © grigor86


EKO - PLAŻA W Stęszewku © grigor86


w pewnym momencie zrobiło się ciasno i zielono © grigor86


a niekiedy ciemno i tunelowo © grigor86


cieła i orzeżwiająca woda :-0 © grigor86


Wybawiłem się jak dzieciak :-) © grigor86


Widok z mojego drzewa do skakania na Jezioro Stęszewskie © grigor86

Nocna masakra korbą rowerową.

Czwartek, 28 czerwca 2012 · Komentarze(15)
Kategoria 40-100 km
Kiedy Piotras wyszedł z propozycją nocnego wyjazdu, długo się nie zastanawiałem. Umówiliśmy się ok godziny 23:00 w wyznaczonym miejscu i potem ruszyliśmy o lampkach na nocne wojaże.
Trasę obraliśmy w większości asfaltami, gdyż ja bym się zabił przy mojej słabej latarce.
Odwiedziliśmy Kostrzyn Wlkp. potem jazda pustymi i spokojnymi drogami przez Iwno do Wierzyc i przez Gołuń do Pobiedzisk, gdzie na środku drogi spał jakiś ptasior :-))). Potem to przez Promno do Biskupic i tam rozjechaliśmy się każdy w swoje strony. Ogólnie to w nocy jest jakaś taka inna jazda - wszędzie spokój, cisza, słychać każdy szelest i powietrze inaczej pachnie :-) Dużo z Piotrasem gadaliśmy przez co czas na rowerach w nocy minął nam szybko i przyjemnie. Jak wracałem coś po 2:00 w nocy, to na drogę wybiegały mi daniele, a na niebie od wschodu zaczęło się przejaśniać - uroki lata.

Kilka ujęć:

W powietrzu oprócz Księzyca unosiła się także mgła © grigor86


Gdzieś na skrzyżowaniu w Kostrzynie © grigor86


a pod spodem trasa S5 © grigor86


Piotras jakiś nadpobudliwy...:-) © grigor86


za spanie na środku ulicy dostał niezłą reprymendę od Grigora © grigor86


Nam też się spać zachciało patrząc na niego © grigor86


Coś zaczyna świtać - pora spać © grigor86

Fajna przygoda tak sobie pośmigać przy blasku Księzyca.

Ti Amo Capriciosa

Środa, 27 czerwca 2012 · Komentarze(19)
Kategoria 1-40 km
Po przebudzeniu zajrzałem do lodówy i stwierdziłem, że trzeba jechać na pizzę....
Po chwili siedziałem już na GT w orzechu na głowie...
Nażarłem się jak dzika świnia i z pełnym kabzolem ciężko się wracało, ale miałem dzięki Bogu z wiatrem ;-)))

Capriciosa i jedziesz dalej... © grigor86


mleka bym się napił... © grigor86


GT dziś wiozło mi ciężki tyłek © grigor86

Terenowo - leśnie, jeziorowo - wietrznie...

Wtorek, 26 czerwca 2012 · Komentarze(11)
Kategoria 40-100 km
Kolejny udany dzień, bo na rowerze. Dziś bardzo silnie wiało, dlatego pojechałem nad Jezioro Kowalskie pojeździć tamtejszym singlem i ponapalać się na wzburzoną wodę.
Potem obrałem kierunek Puszczy Zielonka, w celu ukrycia się przed hulającym wiatrem. Pojeździłem sobie po lesie, gdzie oprócz jednego lisa, minąłem się z dwoma bikerami - jeden widząc mnie robiącego zdjęcie leśnej drogi (ostatnie w dzisiejszej galerii) krzyknął: "piękna" i rzucił pozdrowienia w moją stronę :-)))
Jak dziś wstałem ok 14:00 łeb mnie nieźle napierdalał, jednak po kilkunastu km. przejechanych na świeżym jeziorowym powietrzu i w woni leśnego runa ból szybko odszedł w zapomnienie :-)))

Proszę uprzejmie pooglądać co widziałem:

Nad Jeziorem Kowalskim w Jerzykowie © grigor86


Było szaro i wietrznie - ale lubię ten klimat © grigor86


Ten widok cieszy mnie szczególnie mocno © grigor86


Widok na Jezioro Kowalskie z półwyspu od strony wsi Kowalskie. © grigor86


Potem jadę wąskim asfalcikem kilka km. do lasu
droga Kowalskie - Kołatka i początek Puszczy Zielonka © grigor86


W Tucznie zatrzymuję się przy sklepie na lajona
naszła chęć na jakieś słodkości © grigor86


Czarna, dzika, drapieżna, krwiożercza bestia ze swoją mamą :-))) © grigor86


No i wbijam nieco głębiej w leśne zakamarki
cisza, spokój, przyroda - Puszcza Zielonka © grigor86


slalom gigant między kałużami © grigor86


Choć zdjęcie nieudane, bo robione w biegu to wstawię żebyście widzieli, że takie zwierzaki jeszcze istnieją
wspomniany lisek - nasz dziki psowaty mieszkaniec puszczy © grigor86


Leśna droga - cyt: "piękna" © grigor86


A teraz do roboty można iść zrelaksowanym :-)

Krótko po lesie we Wierzonce

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · Komentarze(11)
Kategoria 1-40 km
Długo zbierałem się dziś na rower, ponieważ spałem po nocce do 16 i potem jeszcze kilka drobnych spraw zakrzątało mi głowę. Jednak przed wieczorem spiąłem się nieco, położyłem 4literey ma siodle, założyłem orzecha na łeb i pomknąłem odświeżyć nieco móżdżek w lasach nieopodal mojej Wierzonki.
Cały praktycznie czas padało, czasem nawet mocno ale w niczym mi to nie przeszkadzało, bo cieplutko i jakoś tak miło, wieczorowo, klimatycznie.

orzechowo - luzacki Grigori © grigor86


jazda zielonymi dywanami © grigor86


Barcinek - tama na Jeziorze Kowalskim © grigor86


Wierzonka - stawy hodowlane © grigor86


las - moje naturalne miejsce koczowania © grigor86


Wierzenica - śluza na Rzece Głównej (kiedyś się tu kąpałem) © grigor86


Wierzonka - tęcza na koniec wypadu © grigor86


Szybkie pucowanie Felta na działce :-))) © grigor86

Spotkanie z bs-ziomalami

Sobota, 23 czerwca 2012 · Komentarze(10)
Kategoria 40-100 km
Po uporaniu się z różnymi zadaniami dzisiejszego dnia, znalazłem chwilę na jazdę rowerem. Wypad był o tyle milszy, że udało się na chwilkę spotkać Sebę i Piotrasa, których czas gonił i odprowadziłem ich pod same domy :-) Było jak zwykle miło i odkrywczo, ponieważ Seba pokazał nam kilka nieznanych, ale ładnych dróg polnych nieopodal Wsi Góra, oraz Kostrzyna Wlkp.
Po pożegnaniu się z Sebą, pojechaliśmy z Piotrasem przez las fragmentem PK Promno do jego hacjendy, gdzie jego przemiła narzeczona poczęstowała mnie zajebiście smacznym i zimnym deserem lodowym :-) mniam mniam - teraz Piotras masz przesrane, bo rozpowiem wszystkim, że w Sarbinowie mieszka bardzo gościnna para :-)))

Nie trzaskałem dziś specjalnie dużo zdjęć:

Jezioro Góra © grigor86


Jazda nowo poznanymi polnymi duktami © grigor86


Na kostrzyńskim niebie śmignął przed oczami jakiś wodolot :-) © grigor86


Pyszna porcja zimnych kalorii a'la Sylwia © grigor86


Pozdrówka dla wszystkich :-)

Najkrótszy trip w sezonie :-)

Piątek, 22 czerwca 2012 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
A tak sobie sprawdzałem ustawienia Felta po uprzednim serwisie tylnej piasty, jeżdżąc po moich wierzonkowskich uliczkach, aż tu nagle słyszę - TEJ KOLEŚ!!! Mówię sobie: "bitka zaraz będzie jaka czy co?" , ale patrzę a to Seba i Piotras wołają! Cóż za zbieg okoliczności :-) i potem pokazałem im grób polskiego żołnierza z II Wojny Światowej, oraz rodzinny grób rodziny Von Treskow - dawnych właścicieli Wierzonki.

Więcej zdjęć tutaj , a ja wstawiam tylko dwa zapożyczone od Seby:

Wspólna fotka przed świetlicą we Wierzonce © grigor86


Groby Von Tresków we Wierzonce © grigor86

Okolice Kiszkowa

Niedziela, 17 czerwca 2012 · Komentarze(17)
Kategoria 40-100 km
Po wczorajszym balowaniu czułem się na tyle dobrze, że wsiadłem na rower i wraz z tatą i bratem wybraliśmy się na wypad w dawno już nie odwiedzane strony okolic Kiszkowa. Wycieczka dobrze nam zrobiła, ale ojciec czasami zapodawał takie tempo, że Wojtas musiał pod górki nieźle piłować mówiąc pod nosem: "jestem cyborgiem" :-)))
Na łąkach dywany kwiatów i zapachy zbóż - to jest to!

Zdjęcia:

Na początek jazda po mokrych, wiejskich terenach
Kałuże w Stęszewicach © grigor86


pola ukwiecone habrami © grigor86


Czerwiec powinien nazywać się kwietniem :-) © grigor86


Drobne poprawki trasy © grigor86


Pałac w Węgorzewie © grigor86


Swojskie klimaty © grigor86


Ach ta polska wieś - sielski widok © grigor86


Przerwa na loda w Łagiewnikach Kość. © grigor86


Odwiedzamy punkt widokowy w Kiszkowie © grigor86


Niestety w ambonie wisiało gniazdo os i z widoku nici... © grigor86


Podmokłe tereny obok Kiszkowa © grigor86


Dywan facelii © grigor86


Portret Grigora w faceliach © grigor86


Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Stęszewko - Stęszewice - Turostówko - Bociniec - Łagiewniki - Sroczyn - Charzewo - Węgorzewo - Ujazd - Myszki - Łagiewniki Kosć. - Olekszyn - Rybno Wlk. - Kiszkowo - Karczewo - Karczewko - Stęszewice- Stęszewko - Tuczno - Karłowice - Wierzonka.

Poznań przedmeczowo

Wtorek, 12 czerwca 2012 · Komentarze(11)
Kategoria 40-100 km
Do Poznania mam 10km. a do rynku 14km - nie jest to daleko, ale nie lubię tam jeździć rowerem, bo to nie moje środowisko. Dziś jednak zaprowadziła mnie tam ciekawość. Chciałem zobaczyć jak miasto-gospodarz wygląda w EURO.
Gdy wjechałem na Stare miasto, moim oczom ukazał się mega zgiełk i piłkarska atmosfera. Wszędzie flagi, przebierańce, jakieś imprezy i mnóstwo obcokrajowców - najwięcej widziałem Chorwatów i Irlandczyków. Wiele ulic wyłączonych było z ruchu i udostępnione kibicom do sprawnego przemieszczania się. Jazda między ludźmi była bardzo trudna, dlatego większość jazdy miejskiej była z nogą na chodniku.
W strefie kibica, widziałem na żywo zespół "Jarzębina" babki śpiewały tę siarowską nutę, że....... Koko koko euro spoko - Polska przegra w chuj wysoko ;-)

Poznań Stary Rynek © grigor86


Hiszpanie też się przechadzali - porque, porque de lavida escorta! © grigor86


wycyckany chłoptaś w mieście na fullu © grigor86


przed strefą kibica © grigor86


gdzieś tam Jarzębina śpiewała... © grigor86


A na koniec budowla, którą pierwszy raz ujrzałem na oczy po długim niebycie na poznańskim rynku. Patrzę, a tu takie coś wyrosło :-)
Zamek na wzgórzu Przemysła © grigor86

Dziewicza Góra - krótko w terenie

Poniedziałek, 11 czerwca 2012 · Komentarze(7)
Kategoria 1-40 km
Krótki wypad na Dziewiczą Górę. Na podwieczorek podjechałem pod killera drugi raz z rzędu i to z sukcesem :-) potem poszalałem na zjazdach i okolicznych pagórkach.
Ogólnie taki lajtowy orzechowo-poniedziałkowy wypad.

Killer pokonany © grigor86


prawie jak na Pandorze © grigor86


jeden wielu miłych dla koła zjazdów © grigor86