Czwartkowa Puszcza Zielonka
Pojechaliśmy oczywiście do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Ja dziś prowadziłem, dlatego drogi którymi jechaliśmy nie zawsze były komfortowe (piasek, wyboje, korzenie, kamienie, koleiny od sprzętu leśnego), ale jakie za to urocze i jaki tam spokój - tylko szum drzew, śpiew ptaków i galopujące jelenie gdzieś w gęstwinie - coś pięknego.
Super nam się kręciło po lesie, ale w pewnym momencie zaczęło się porządnie chmurzyć i trochę dostaliśmy cykora.
Dziś obserwowaliśmy dziką zwierzynę na żywo, lecz więcej szczęścia z aparatem fot. miała Ania, której udało się ustrzelić w ostatniej chwili piękną łanię jelenia, zapraszam zatem na Ani bloga - TUTAJ
oto trasa:
ździsie:

Gęsi gęgawe - przypominają mi dinozaury, kiedy się tak pochylają :-)

Relikt minionej epoki w Złotniczkach (gm.Pobiedziska).

Jazda takimi duktami, to dla nas sama przyjemność. Puszcza Zielonka - Odrzykożuch (gm.Pobiedziska)

Jest w Puszczy Zielonce taki piękny zagajnik, w którym od dawna podziwiam drzewa, których w polskich lasach daremnie jest szukać. Cyprysik Lawsona się owo drzewo zowie.

Z górki na pazurki.

dąbrowa

Jest też w Puszczy Zielonce takie oto miejsce. Coś dla pasjonatów historii.

Jak dojeżdżaliśmy do domu, to Ania wypiła mi wodę i musiałem wracać o suchym pysku.
No a teraz czekam aż w końcu spadnie ten deszcz.





















































Na pierwszym planie cargo-felt, na drugim dom w którym mieszkałem w latach 80' we Wierzenicy, a na trzecim planie fragment dworu Augusta Cieszkowskiego. 




















