Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2017

Dystans całkowity:545.14 km (w terenie 236.50 km; 43.38%)
Czas w ruchu:29:47
Średnia prędkość:18.30 km/h
Maksymalna prędkość:53.31 km/h
Liczba aktywności:13
Średnio na aktywność:41.93 km i 2h 17m
Więcej statystyk

praca + mgła

Czwartek, 16 listopada 2017 · Komentarze(8)
Kategoria dpd
Tak się dziś w pracy wkurwiłem, że po wyjeździe z niej, na prostej depnąłem i osiągnąłem ponad 53km/h na prostej. Najważniejsze, że emocje rozładowane i jutro mogę zaczynać dzień od nowa :-) 
Poza tym całkiem przyjemna mgiełka zaczęła się tworzyć wieczorem.

praca

Środa, 15 listopada 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd

praca

Wtorek, 14 listopada 2017 · Komentarze(1)
Kategoria dpd

Poważna awaria w Puszczy Zielonce

Poniedziałek, 13 listopada 2017 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Było tak pięknie! Dzień wolny od pracy, możliwość wyjechania do lasu o świetle Słońca, ostatki złotej jesieni, hasające daniele między drzewami, błotko na szlaku, szeleszczące liście, pustka w lesie (chodzi o przypadkowych ludzi) oraz sprawny rower :-)))

Dębogóra


dąbrowa


dąbrowa w Dębogórze - pewnie stąd wieś wzięła nazwę


ogromne mrowisko gdzieś na skraju boru świerkowego


Od dłuższego czasu czułem się obserwowany w lesie.....okazało się, że w odległości około 100 metrów zostałem namierzony przez całkiem pokaźne stadko danieli :-)

Tak było i to dłuższy czas, do póki w tylną przerzutkę nie wkręciła mi się gruba gałąź, która niestety rozjebała mi na strzępy tylna przerzutkę. Na reakcję nie miałem czasu, gdyż ów "gałązka" spowodowała spustoszenie w napędzie mojej kochanej zimówki w dosłownie oka mgnieniu. Zanim nacisnąłem klamkę hamulca, z korpusu przerzutki zostały strzępy :-( Jednak zachowując zdrowy rozsądek i nerwy na wodzy, zdjąłem tylne koło, naprostowałem pogięty hak, poskładałem korpus przerzutki i ustawiłem bieg 2x3 tak, aby móc jechać.....udało się! Mogłem kontynuować jazdę, choć tylko na jednym dość kołowrotkowym biegu.
Niestety zarówno hak, jak i przerzutka jest do wymiany. Mam nadzieję, że rama nie dostała w dupę po tym jak gałązka najpierw wygięła, a potem wyrwała hak przerzutki.....

spustoszenie w tylnej przerzutce

Od razu zadzwoniłem do śmigającej w tym czasie Ani, aby miała na uwadze tego typu przypadki i od razu hamowała :-))) A ja cóż - czekam na części i kolejny serwis przede mną. Kurwa jak ja kocham rower - zamiast płakać, to ja się cieszę, że będzie serwis :-))))

Puszcza Zielonka

Niedziela, 12 listopada 2017 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Brakowało mi już lasu, więc pojechałem do Puszczy Zielonki nacieszyć się ostatkami złotej jesieni.

Ludwikowo


Jazda konna 


Pod bukiem olbrzymem


młode buki


ubłocony rower


praca +

Czwartek, 9 listopada 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Nic szczególnego, ale pokręcone :-)

praca + Piotras

Środa, 8 listopada 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd
Miał być zwyczajny dojazd i powrót z pracy, jednak zadzwonił Piotras i wyszła niezła wycieczka i to nocą o świetle lampek - wspaniała sprawa! Trasy wstawiał nie będę, bo to nic nie wniesie, ale sporo pozytywnej energii wniesie na pewno fakt, że spędziłem na rowerze w listopadzie i nocą kilka godzin z przyjacielem :-)

Oryginał nad oryginały - Piotras!

praca + mig 21

Wtorek, 7 listopada 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Zwyczajnie rano do pracy i powrót z zahaczeniem o wioski w okolicy Wierzonki. Nic szczególnego. Najważniejsze, że jest pokręcone i nawet niespodziewanie ponad 4 dyszki wyszły :-)

Mig 21 na lotnisku w Ligowcu

praca + szaruga

Poniedziałek, 6 listopada 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd
Bardzo nieprzyjemna pogoda na jazdę rowerem. Dziś rano, kiedy wyruszyłem do pracy, padał rzęsisty deszcz. Po pracy już nie padało, ale nadal utrzymywała się szarość i wilgoć. W dodatku ciemność daje się we znaki po godzinie 16, czyli wtedy gdy wychodzę z pracy. Nastał czas prawdziwych jesiennych szarug......

Odnośnie samej trasy, to po prostu kręciłem się wokół komina, aby dokręcić do 4 dych dzisiaj - taka miałem zachciankę.

Nie jest lekko jechać takimi drogami....

okolice Murowanej Gośliny z Anią

Niedziela, 5 listopada 2017 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Dziś niedziela, dzień który od zawsze w mojej pamięci zapisuje się jako pogodny i stworzony do relaksu. Ta dzisiejsza niedziela na szczęście nie odbiegała od mojego wyidealizowanego obrazu i okazała się wpisywać w moje wyobrażenia, dlatego tez Słońce świeciło z maksymalną intensywnością jak na listopad, pozwalając mi i Ani na relaksacyjną wycieczkę, która powiodła nas:


Na sam początek wyruszamy z Wierzonki z myślą o Murowanej Goślinie. Po drodze wymyślałem najciekawsze kąski, aby Ani nie nudzić samymi płaszczyznami, dlatego jadąc skrajem Puszczy Zielonki zawitaliśmy w Owińskach, gdzie podziwiamy barokowy zespół pocysterski z kościołem pw. św. Jana Chrzciciela z 1720 roku.

Pagórkowate okolice między Czerwonakiem, a Owińskami. Niech ktoś mi powie, że Wlkp. to same płaszczyzny.


Owińska - zespół pocysterski

Za Owińskami postanawiam wjechać na asfaltowany odcinek drogi serwisowej obok obwodnicy Murowanej Gośliny. Choć droga ta nie jest stworzona dla ruchu, to można poruszać się nią komfortowo, z zaznaczeniem kilku przepraw przez rowy melioracyjne, albo po grząskiej trawie. Jednak widoki z tej trasy są na prawdę atrakcyjne dla oka. Można tam zaobserwować pagórkowaty teren okolic Murowanej Gośliny. Stojąc na najwyższym punkcie trasy widać z jednej strony Górę Moraską 153 m n.p.m., a z drugiej strony Dziewiczą Górę 143 m n.p.m.

200 metrów dalej jest koniec drogi i trzeba przedostać się po trawie, przez rów na trasę obok.


Widok na okolice Starczanowa. Delikatne pagórki cieszą oko.


Dziewicza Góra w oddali.


schrupaliśmy po grześku i.....


Niczym heros znosiłem rowery z wiaduktu.


Rzeka Trojanka

Następnie udaliśmy się do Murowanej Gośliny, którą przemierzyliśmy na wskroś, kierując się z powrotem do Puszczy Zielonki. W Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka zrobiliśmy sobie miłą przerwę nad Jeziorem Kamińskim i potem jazda przez lasy do domu.

Grigor i Ania w Murowanej Goślinie


Lustereczko powiedz przecie, któż debeściakową parą jest na rowerze?


przemysł w Murowanej Goślinie


taki oto klasyk w Rakowni


relaks nad Jeziorem Kamińskim

Weekend spędzony z Anią i na rowerze - czego więcej mi trzeba? Niczego....