Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2017

Dystans całkowity:1701.51 km (w terenie 362.23 km; 21.29%)
Czas w ruchu:88:36
Średnia prędkość:18.93 km/h
Maksymalna prędkość:48.00 km/h
Liczba aktywności:31
Średnio na aktywność:54.89 km i 3h 03m
Więcej statystyk

praca + Lis

Czwartek, 31 sierpnia 2017 · Komentarze(11)
Kategoria dpd
Po pracy spotkałem się z przyjacielem Lisem. Podjechałem do jego nory w głębi lasu i tak sobie pogaworzyliśmy o różnych sprawach. Najpierw Lis trochę nieśmiało coś mi z daleka piszczał, potem troszkę się zbliżyliśmy i po łyku browarka rozmowa weszła na dobry tor - dawno żeśmy się z Lisem nie widzieli i nadal ciężko ująć mi go w aparacie, bo ciągle się wierci, albo łepek odwraca.
Jedno jest pewne - mój przyjacielski Lis dobrze się miewa i ostatnio nawet potomstwa się doczekał. Tak sobie żyją w lesie dobrze.


Najpierw zajechałem blisko lisiej nory. On już tam był.


kiedy mnie dostrzegł....


uśmiechnął się na mój widok :-)


Na końcu wypiliśmy po browarku i się Lis sfotografować nie dał :-)

Na koniec dodam, że sierpień był moim rekordowym miesiącem w tym roku. Wykręciłem ponad 1700 kilometrów i jestem z siebie dumny. W ogóle to ten rok zapowiada się rekordowo, bo do wymarzonych 10 000 kilometrów zostało mi już tylko 1300 do wykręcenia :-)))
Pewnie już we wrześniu osiągnę ten dystans i będę świętował sukces. Dlaczego to robię? ......a bo mogę i chcę oraz sprawia mi to wielka przyjemność :-)


praca + trening

Środa, 30 sierpnia 2017 · Komentarze(8)
Kategoria dpd, 40-100 km
Rano szybki mig do pracy i po drodze minąłem się z Kamilem - jeszcze raz siema men :-)
Po pracy kółko z Bogucina przez Ligowiec, Gruszczyn, Swarzędz, Jasin, Paczkowo, Sarbinowo, Góra, Jankowo, Biskupice, Jerzykowo, Bugaj, Kobylnica, Wierzenica, Mielno do Wierzonki.

Wracając do domu, na wysokości Góry, przed Biskupicami wyprzedziła mnie dziewczyna na kolarzówce. Ja akurat męczyłem się pod górkę, jadąc ledwo 15km/h. Ona wyprzedziła mnie jakby miała silnik w tym rowerze. Tak mi wjechała na ambicje, że postanowiłem zmienić planowaną trasę i sprawdzić czy dam radę ją dogonić na mojej zimówce. Depnąłem zatem pod tę górkę i na liczniku zrobiło się 32km/h. Dogoniłem ją dopiero po prawie kilometrze, kiedy stanęła na światłach w Jerzykowie. Potem mega zdyszany jechałem jej na kole ok.10km do samej Kobylnicy, a na liczniku prędkość nie spadała poniżej 35km/h. Wyobrażacie sobie co ja tam za jej plecami wyczyniałem na tej mojej zimówce z wolnobiegiem 7 rzędowym?!
W Kobylnicy ładnie zrównałem się z dziewczyną i podziękowałem za komin, życząc wiele zdrowia przy okazji. Skręciłem cały spocony do Wierzonki, a tamta poszła dalej jak strzała....


jazda polem do Wierzonki

praca + Malta

Wtorek, 29 sierpnia 2017 · Komentarze(5)
Kategoria dpd, 40-100 km
Rano w mgiełce do pracy, a po południu, po pracy, w cieple słonecznym nad Jezioro Maltańskie do Poznania. Tam 3 kółka wokół zbiornika i powrót przez Koziegłowy, Kicin, Kliny i Mielno do Wierzonki. To był piękny dzień.


poranek w Wierzenicy


Jezioro Maltańskie

praca + Pobiedziska

Poniedziałek, 28 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Początek kolejnego tygodnia dojazdów do pracy. Fajnie, że długie dni trwają nadal i można po pracy pojeździć nieco dłużej. Dziś właśnie po pracy odwiedziłem Pobiedziska, zahaczając o polne drogi w okolicy.
Spokojne kręcenie i łyk świeżego powietrza przed snem. Rower jest najlepszy!

ździsie:
okolice Pobiedzisk


Rynek w Pobiedziskach


Przykry widok :-( Wiewiórka niestety nie zdążyła uciec przed autem i skończyła marnie. Zawsze mnie kurwica bierze widząc takie przypadki na drodze, a widzę tego mnóstwo niestety i to gatunków wszelkiej maści np. zaskrońce, padalce, żaby, wiewiórki, koty, psy, borsuki, kuny, łasice, ptaki, szczury, sarny, daniele, dziki itd. Jedyne co mogę zrobić, to zawsze zdejmuję biedne zwierzaki z drogi, aby ich do końca auta nie zmasakrowały - może jakieś kruki będą miały z truchła pożytek kurwa mać :-((((


Jazda pośród kukurydzianych pól z Wronczyna do Złotniczek.

rozjazd po wczorajszej dwusetce

Niedziela, 27 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Przejażdżka terenowa po okolicy Dziewiczej Góry, wśród grona najbliższych mi osób. Rozjazd się należy, szczególnie moim i Ani nogom po wczorajszym dystansie 220km który sprawił, że mięśnie naszych nóg były twarde jak skała. Świetna sprawa mieć świadomość, że aby poczuć nogi trzeba przejechać te dwie stówki. 100 km już nie robi na nich większego wrażenia, więc cieszymy się formą.

Na dziś plan był taki, aby zrobić spokojną przejażdżkę w terenie, więc za przewodnika robił tata i troszkę ja, a Ania i Wojtas ładnie się dostosowali do naszych wytycznych. Tym sposobem przejechaliśmy przez: Wierzonka - Wierzenica - Mechowo - Kicin - Koziegłowy - Czerwonak - Dziewicza Góra - Kliny - Mielno - Wierzonka.

Kilka ździsiów:

Okolice Kicina i widok na Dziewiczą Górę.


okolice Koziegłów


Poznański skyline


nasza czwórka

Sierakowski Park Krajobrazowy

Sobota, 26 sierpnia 2017 · Komentarze(12)
Całodniowa wycieczka z Anią do Sierakowskiego Parku Krajobrazowego. Co tu dużo mówić - jestem wielce dumny z Ani, że przejechała swoje pierwsze w życiu dwie setki z uśmiechem na twarzy.
Ja już kiedyś w Sierakowie byłem rowerem i trasę trochę pamiętałem, a trochę improwizowałem, dlatego nie obyło się bez kilkunastu kilometrów po polnych przecinkach lub kocich łbach. Jednak 95% trasy to asfalty, bo przecież taki dystans trzeba jechać z głową.

Oto link do wpisu Ani, który jest ciekawszy od mojego: KLIKNIJ TUTAJ

Oto trasa:

Oto zdjęcia:

świt we Wierzonce


Musieliśmy przejechać przez Czyściec :-)


polna droga z Zajączkowa do Chrzypska Małego


punkt widokowy w Łężeczkach


"grzybek"


Sierakowski Park Krajobrazowy


kościół w Sierakowie


bulwar w Sierakowie nad Wartą


Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie


zakole Warty w Sierakowie


stadnina koni w Sierakowie


Aż chciało się zerwać bukiet dla Ani.


Jezioro Bytyńskie


Dziś, to była zdecydowanie Ani SOBOTA!

Nie rozpisuję się zbytnio, pewnie Ania lepiej to zrobi, ale wycieczka była super, bo pogoda dopisała, energii nie zabrakło, był ciekawy cel oraz rekordowy w tym roku dystans :-)

Rekord

Piątek, 25 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Udało mi się uzyskać rekordowo krótki dystans, pośród wszystkich wyjazdów rowerowych w tym roku!!! Mimo, że to rekord minusowy, to i tak cieszy, bo to przecież rekord :-)))
Tak na prawdę był to tylko krótki sprawdzian serwisowanego roweru, przed jutrzejszym biciem rekordu, ale tego najdalszego w tym roku. Szczegóły jutro wieczorem, więc już zapraszam do odwiedzania mojego bloga jutro.

praca + Poznań

Czwartek, 24 sierpnia 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Standardowo najpierw do pracy, a po pracy podobnie jak wczoraj do Poznania i powrót (niekoniecznie najkrótszą drogą) przy świetle lampki. Dobrze mi się kręci w tym tygodniu.

praca + Poznań

Środa, 23 sierpnia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Kolejny dzień spędzony na rowerze (odliczając 8h pobyt w pracy). Po pracy pokręciłem w Poznaniu. A to troszkę po Wartostradzie, odrobinę po Starym Mieście i chwilkę pod Ratuszem. Powrót o świetle lampki.
Dni już coraz krótsze, a poranki chłodniejsze. Gdzieś w oddali czuć lekki powiew najlepszej pory roku do jazdy rowerem dla mnie.


 hobby


nad Wartą w Poznaniu


poznańskie wieżowce


Katedra wieczorem

 



praca + trening

Wtorek, 22 sierpnia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd, 40-100 km
Jak to Czesław Niemen śpiewał: "mimozami jesień się zaczyna". Dziś o poranku to zaobserwowałem.


Po pracy jazda asfaltem do Pobiedzisk i z powrotem. Tym sposobem wykręciłem 5 dyszek na dobranoc.