Wpisy archiwalne w kategorii

PK Dolina Baryczy

Dystans całkowity:58.55 km (w terenie 38.95 km; 66.52%)
Czas w ruchu:04:10
Średnia prędkość:14.05 km/h
Maksymalna prędkość:33.87 km/h
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:58.55 km i 4h 10m
Więcej statystyk

Park Krajobrazowy Dolina Baryczy

Sobota, 14 października 2017 · Komentarze(7)
Tej październikowej soboty, korzystając ze sprzyjających warunków pogodowych, wraz z Anią i Piotrasem - pomysłodawcą wycieczki, odwiedziliśmy Park Krajobrazowy Dolina Baryczy.
Park ten nie był nam znany i z wielką radością odkrywaliśmy każdy, nowy zakątek, przemieszczając się na najlepszym wynalazku, jaki świat widział - na rowerze.
Naszą wycieczkę skupiliśmy na jeździe po wymagających, terenowych szlakach pieszych, szczególnie czerwonym szlaku pieszym, który często sprawiał nam trudności w odnalezieniu dalszego przebiegu, gdyż urywał się nie wiadomo gdzie :-S Jednak traktowaliśmy to nie jako przeszkodę, ale jako świetną zabawę, która podobała nam się podczas kręcenia najbardziej.
Oprócz tego, z atrakcji które pozostaną mi w pamięci z Doliny Baryczy wymienić mogę zaobserwowanego bielika zwyczajnego, który krążył nad jednym z milickich stawów, ale także ilość ogromnych, kilkusetletnich dębów mijanych po drodze. Niektóre dęby miały w obwodzie nawet około 7 metrów i robiły naprawdę wielkie wrażenie.
Dolina Baryczy urzekła mnie także ze względów krajobrazowych. Ukształtowanie terenu, nieco bardziej pagórkowate niżeli w sąsiedniej Wielkopolsce, dawało miłego kopa dopaminy podczas jazdy.
Wycieczka może trochę uboga w kilometry, ale nie o to tutaj chodziło - przesycona bogactwem pięknych widoków, wspaniałych ścieżek, świetnego towarzystwa, spoconych pleców ze zmęczenia i pozytywnych wspomnień, które pozostają w głowie na baaaardzo długo.

 A więc, zapraszam do fotorelacji:


Rzeka Barycz w Miliczu


Akwarium z wyeksponowanymi gatunkami ryb, żyjących w milickich stawach.


Jadąc w stronę stawów, przejeżdżamy obok koźlaka w Duchowie.




Ania na ścieżce rowerowej.


Jaz w Rudzie Milickiej


Tych grzybów zdaje się, że nikt w Dolinie Baryczy nie zrywa. Rosną wszędzie, nienaruszone.


Ptasia wieża w Grabownicy


Staw Grabownica


Ogromny pień starego dębu


bielik


bielik


Ania pod jednym z wielu, ogromnych dębów w parku.


Piotras & Grigor na baryckich szlakach...


Zdarzały się tez przeszkody w postaci obalonych drzew na szlaku.



Pokonywanie obalonych drzew szło nam sprawnie...


Ania przed Pałacem w Krośnicach


Pagórkowate ukształtowanie terenu


Dolina Baryczy


gdzieniegdzie moje Conti RK zamieniały swój protektor na slicki :-)


Wieża Odyniec na Górze Joanny


Zjazd z Góry Joanny, po podmokłych terenach, błocie, gałęziach i grzęzawiskach pozostanie w naszych pamięciach (czerwony szlak pieszy)


Czerwony szlak pieszy nas wymęczył...ale cieszyliśmy się tym.


Niespodziewane spotkanie z żyrafą.


szachulcowy kościół w Miliczu jest niespotykanie ładny


Milicz - rowerowa stolica Dolnego Śląska żegna :-)

Wycieczka świetna, ze względów krajobrazowych i spędzonych w towarzystwie przyjaciół. Nie ma chyba piękniejszej rzeczy jak, realizacja swojego hobby w takim towarzystwie. Wielkie podziękowania dla Piotrasa za świetny pomysł, a Ani gratuluję siły i entuzjazmu. Ta kobieta, zaraz będzie miała 8 tysięcy kilometrów, przejechanych w tym roku!