Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2019

Dystans całkowity:720.12 km (w terenie 282.00 km; 39.16%)
Czas w ruchu:40:15
Średnia prędkość:17.89 km/h
Maksymalna prędkość:42.00 km/h
Liczba aktywności:17
Średnio na aktywność:42.36 km i 2h 22m
Więcej statystyk

Sylwester w lesie - pożegnanie 2019 w PK Puszcza Zielonka.

Wtorek, 31 grudnia 2019 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Ostatni dzień roku 2019 spędziłem od rana do wieczora w siodełku z tatą i Anią. Taką już mam tradycję, że od 10 lat w Sylwestra wsiadam na rower i czczę to wspaniałymi wycieczkami w równie wspaniałym towarzystwie.
Za cel obrana została Puszcza Zielonka. Drogi w lesie są suche i jeździło się wyśmienicie, do tego przyjemne 5*C i dobre samopoczucie i udana sylwestrowa wyrypa obrodziła w terenowe kilometry.
Bardzo cieszy mnie fakt, że tegorocznego, rowerowego Sylwestra mogłem spędzić z tatą. Cieszy mnie stan Jego zdrowia i oprócz wspólnej jazdy, były też miłe rozmowy, zdjęcia, życzenia i toast.
trasa:
Jako, że czasu mieliśmy pod dostatkiem, a pogoda sprzyjała, to wbiliśmy się czym prędzej w głąb lasu, aby m.in. schronić się przed silnym wiatrem i nacieszyć oczy otaczającą nas przyrodą.
Tak to wyglądało:

Jezioro Jerzyńskie


mrowisko


młody oset


Leśny strumień niosący osady butwiejącej ściółki leśnej przybrał pomarańczową barwę.


Jezioro Wronczyńskie Duże - po fali widać, że wiatr był dziś silny.


Zniekształcony dąb.


Tą drogą jeszcze nigdy nie jechałem.


Rezerwat Klasztorne Modrzewie - stoimy u nasady potężnego, ponad 40 metrowego modrzewia europejskiego.


Rezerwat Klasztorne Modrzewie - drzewa robią wrażenie.


Przyroda w wersji mini w Rezerwacie Klasztorne Modrzewie.


Rezerwat Klasztorne Modrzewie - polecam każdemu odwiedziny tego miejsca.


Jedna z dróg w PK Puszcza Zielonka.


Stary dom w Dzwonowie.


Jezioro Dzwonowskie


Nad Jeziorem Dzwonowskim spokój.


Taki wehikuł w Zielonce.


Fragment Arboretum w Zielonce.


Ciekawe kto tam w oddali sobie jedzie rowerkiem przez Trakt Bednarski...? Ania :-)))))


A to moja dzisiejsza ekipa w komplecie.


Jezioro Tuczno


W świątecznej ramce na Rynku w Pobiedziskach Ania & Grigori :-)

Podsumowanie:
Ten rok był dla mnie udany rowerowo. Kręciłem w wielu ciekawych miejscach w Polsce i choć dystans całkowity nie powala, bo to lekko ponad 7 tysięcy, to ja i tak jestem bardzo zadowolony. Podziękowania należą się tu mojej Ani, która jest moją wielką motywatorką. Obyło się też bez żadnych kontuzji i chorób, więc nie mogę narzekać. Do przooooooduuuu! Jazdaaaa!
Życzyłbym sobie, aby rok 2020 był taki sam jak ten mijający, a wszystkim moim znajomym z bikestats życzę wiele udanych wycieczek, treningów, wyjazdów na rowerze i oczywiście wiele zdrowia.


Puszcza Zielonka

Niedziela, 29 grudnia 2019 · Komentarze(13)
Kategoria 40-100 km
Wycieczka z Anią i tatą po Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka, a właściwie po jej południowym fyrtlu, czyli tam gdzie nas dawno nie było (mapka poniżej). Przy okazji odkryłem nową miejscówkę w okolicy wsi Owińska. Miejscówką tą jest kilka stawów hodowlanych w lesie, na niebieskim szlaku. Niby nic nadzwyczajnego, ale mnie to odkrycie cieszyło, ponieważ to było właśnie "odkrycie".
Poza tym standardowa jazda po leśnych terenach w coraz to bardziej marznącym towarzystwie. W szczególności Ania, która prawie odmroziła sobie palce stóp. Dobrze, że w połowie trasy mijaliśmy mój dom rodzinny, bo ciepły pit-stop był konieczny dla mojej zmarźlaczki.
Sporo jazdy w terenie, super pogoda (jak dla mnie), ciekawe widoki, ponad 5 dyszek złożyły się na miły dzionek w siodełku. Szkoda tylko, że moi towarzysze tak pomarzli :-(

trasa:

ździsie:

Stawy hodowlane w Owińskach


PK Puszcza Zielonka - strumyk płynie z wolna.


Golf Club Trzaskowo


PK Puszcza Zielonka - runo.


PK Puszcza Zielonka - na rozstaju dróg w Ludwikowie.


PK Puszcza Zielonka - droga leśna.


Hodowla alpak w Mielnie.


dookoła Jeziora Kowalskiego

Poniedziałek, 23 grudnia 2019 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Podczas wczorajszej wycieczki do moich uszu dochodziły niepokojące dźwięki z piast kół mojego roweru. Nasmarowanie łożysk i umycie roweru poszło w miarę sprawnie i dziś mogłem cieszyć się jazdą pięknie odpicowanym rowerkiem. Do czasu, kiedy nie wjechałem w to:

Niech to będzie szczęśliwa wróżba :-)

O mało się nie porzygałem, kiedy patykiem skrobałem jeszcze świeże gówno, które nie było psim!
Nie będę dalej pisał o tym śmierdzącym incydencie, bo jest wiele ciekawszych rzeczy do pokazania z tej wycieczki.
Celem było objechanie Jeziora Kowalskiego. Co też uczyniłem. Pogoda dziś taka listopadowa, ale przyjemność z jazdy była dziś zaskakująco wielka.

taka trasa:
A widoki następujące:

Milusi


Jezioro Kowalskie - widok z Jerzykowa


Singiel nad Jeziorem Kowalskim jest znów przejezdny.


Czasami tylko drobne przeszkody czyhały po drodze.


Zapora nad J. Kowalskim w Barcinku.


Gdzieniegdzie było błotko. Tutaj droga z Barcinka do Karłowic.


Porosty z bliższej perspektywy wyglądają kosmicznie.


Słupy elektryczne między Karłowicami, a Wierzonką.


Pola w okolicy wsi Karłowice. Widok na Jez. Kowalskie z prawej i wzniesienie terenu w Kowalskim z lewej.


Jezioro Kowalskie w Jerzykowie.


Rzeka Główna i kładka przez którą przechodziłem.


Rzeka Główna


Rzeka Główna




Rybitwy i odrobinka lasu.

Niedziela, 22 grudnia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Towarzyszyłem dziś Ani w dobiciu do 5 tysięcy km. w tym roku. Podjechaliśmy do wsi Rybitwy nad Jezioro Lednickie i pokręciliśmy ogólnie po dwóch gminach: Pobiedziska i Łubowo.
Szaruga dziś typowo jesienna, choć jak wiadomo nastała zima. Wszędzie wisiała dość gęsta mgła i widoki były dziś takie sobie. Mnie jeszcze na koniec zachciało się odrobiny lasu, więc już solo (Ania skręciła do domu) podjechałem do Parku Krajobrazowego Promno i zrobiłem sobie taki lajtowy przejazd wśród ładnych okoliczności przyrody.

ździsie:

Sarny na polu w Podarzewie (gm.Pobiedziska)


Jezioro Lednickie - widok z plaży w Rybitwach (gm.Łubowo)


W dzisiejszej mgle, woda zlewała się z niebem na Jez. Lednickim.


Park Krajobrazowy Promno


Park Krajobrazowy Promno


Park Krajobrazowy Promno - łąka


Ścieżka z Kaczyny do Pobiedzisk.

Wiertnia gazu w Pławcach

Sobota, 21 grudnia 2019 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km
Jakiś czas temu przejeżdżając w okolicy wsi Pławce w gminie Środa Wlkp., moją uwagę przykuł widok pewnej wysokiej konstrukcji, postawionej na polu i mocno oświetlonej reflektorami. Nocą robiło to niemałe wrażenie. Potem dowiedziałem się, iż jest to niedawno oddana wiertnia przez PGNiG w celu wydobycia w tym miejscu gazu ziemnego. Rzecz niecodzienna, a i widok również, dlatego dziś wraz z Anią postanowiliśmy przyjrzeć się temu nieco bliżej.

taka trasa:

ździsie z trasy:

Pałac w Czerlejnie


Droga z Czerlejna do Mikuszyna.


Pałac we wsi Węgierskie.


Drogowskaz do wiertni.


Wiertnia w Pławcach z oddali. A widzisz na tym zdjęciu stadko saren?


Konstrukcja robi wrażenie.


Ciekawe na jakiej zasadzie wydobywa się gaz przy pomocy takiej wiertni?


Wiertnia na moje oko może mieć z 60 - 70 metrów wysokości.


Na koniec, kiedy zrobiło się ciemno i zimno, wyjęliśmy termosy z gorącą herbatą.

Cel wycieczki niecodzienny, ale za to interesujący.

Dookoła Jez. Lednickiego. Wycieczka krajobrazowa.

Piątek, 20 grudnia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
No!!! Wreszcie doczekałem się wolnego od pracy, dlatego dziś postanowiłem uczcić to na rowerze. Poza tym pogoda była dzisiaj wiosenna i niewykorzystanie tego, byłoby po prostu zwykłym marnotrawstwem czasu.
Plan wycieczki zrodził mi się w głowie spontanicznie, bo początkowo miała być okolica Pobiedzisk, ale jak to czasem bywa apetyt na kilometry rośnie z każdym pokonanym metrem, co dziś mnie właśnie dopadło. Cztery dyszki po fajnych terenach wokół Jeziora Lednickiego w Lednickim Parku Krajobrazowym sprawiły mi wielką przyjemność. Żeby za wiele nie gadać, robiłem dziś dużo zdjęć, dlatego już nie zanudzam ino wstawiam galerię, bo wiem jak to jest - na blogu rowerowym o stokroć lepiej coś zobaczyć, niż czytać o tym cztery strony ;-)

ale najpierw trasa:

ździsie:
Dla znawców tematu - ornitologów. Czyżby pustułka?

Widok z Borówka na okolicę Pobiedzisk.

Tereny w kierunku Imielna.

Polska Wieś, a w tle 57 metrowa wieża technologiczna Baumit w Pobiedziskach.

Widok z Borówka na Pobiedziska.

Elf na przejeździe w Kocanowie.

Domowy potomek lwa w ciemnym ubarwieniu grasuje po łące w Lednogórze.


Jezioro Lednickie - widok z plaży w Lednogórze.


Wiatrak Koźlak w Wlkp. Muzeum Etnograficznym w Dziekanowicach widziany z Lednogóry.


Fragment Wlkp. Muzeum Entograficznego w Dziekanowicach. Przeprawa promowa na Ostrów Lednicki - o tej porze chyba nieczynna.


Działalność kormoranów zwyczajnych. Białe drzewa to skutek oddawania przez te ptaki odchodów w tym miejscu - zazwyczaj drzewa od stężenia kwasu obumierają.


Jezioro Lednickie. W oddali widać słynną Bramę Rybę w Imiołkach na Polach Lednickich.


Owoce dzikiej róży w Skrzetuszewie.


Wzgórze Skrzetuszewskie to najwyższe wzniesienie terenu w Lednickim Parku Krajobrazowym 121 m n.p.m.


Jedna z kilku wysp na Jeziorze Lednickim. Zdjęcie zrobione z prywatnej plaży w Skrzetuszewie.


Jezioro Lednickie


Widok na wieś Imiołki po drugiej stronie Jeziora Ledniciego. W tym miejscu, latem 97' przebywałem na koloni - pomyśleć, że to prawie 23 lata temu ;-)


Stokrotki w grudniu.


Coś wielkiego przelatywało nad głową. Spód kadłuba wymalowany był nazwą emirates.


Zachód słońca w nieco mrocznym klimacie.

Ciekawe jak będzie wyglądał weekend przedświąteczny...Do następnego.


praca

Poniedziałek, 16 grudnia 2019 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km, dpd
Jakoś tak za ciepło dla mnie jak na grudzień, ale narzekać nie będę. Rano sucho, a pod wieczór mokro, ale jechało się całkiem miło w obydwie strony.
Na powrocie cyknąłem fotkę Pobiedzisk, tak dla urozmaicenia, żeby pustki na blogu nie było.

Ul.Kazimierza Odnowiciela w Pobiedziskach w świątecznej odsłonie.


Widok na pobiedziską Farę z ulicy Kazimierza Odnowiciela.

PK Promno w deszczu

Niedziela, 15 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Ten weekend nie rozpieszcza rowerzystów. Wczoraj akurat z przyczyn zakupowych mieliśmy z Anią rower z głowy, a dziś kiedy wydawałoby się, że czasu wolnego mamy wiele, to padał deszcz. Jednak chęć pokręcenia korbą zwyciężyła i mimo zapowiadanych deszczów wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy do okolicznego Parku Krajobrazowego Promno.

No i oczywiście po krótkim czasie, kiedy już zaczynaliśmy się wkręcać, zaczął kropić życiodajny deszczyk. PK Promno leży tuż obok Pobiedzisk, dlatego postanowiłem nie zabierać kurtki przeciwdeszczowej (Ania zabrała) i po godzinie w lekko siąpiącym kapuśniaku mieliśmy oboje dosyć. Wróciliśmy do domu, wykręcając niebotyczny dystans 20 kilometrów :-)

Mimo niedogodnych warunków, my i tak mieliśmy satysfakcję że w ogóle wyszliśmy pokręcić. Ale ja, jako wprawiony rowerzysta powiem szczerze, że jazda w deszczu to jest dla mnie najgorsza jazda jaka tylko może istnieć i nie cierpię tego.

ździsie z Parku Krajobrazowego Promno:

Jezioro Dębiniec


Po brzegu Jeziora Dębiniec chodzi się jak po gąbce, ponieważ gleba to pływający torf.


Jezioro Brzostek w PK Promno.


Jezioro Drążynek


Termos z gorącym napojem, to wspaniała sprawa zimą.


Ania robi sobie inhalację płynem z termosu :-)

praca + pierwszy śnieg

Czwartek, 12 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Po robocie wystawiam głowę na zewnątrz, a tu pięknie śnieżek prószy. Lubię to :-)
A tak poza tym, to pykło mi w tym roku 7 tysięcy km. Nie jest to może za wiele, ale jak dla mnie jest optymalnie.

Wieczorny kosmos - pierwszy śnieg.


poranny las w Kobylnicy

praca + sarna

Środa, 11 grudnia 2019 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km, dpd
Przymroziło nieco w nocy i miałem z rana jazdę figurową na szronie. Powiem, że taką pogodę jak dziś, mógłbym mieć całą zimę - było idealnie tzn. -1*C, sucho, słonecznie i słaby wiatr. Do tego sarenki na polu i herbata w termosie. Ale żeby sobie nikt nie pomyślał, że ja taką idyllę miałem, to przypomnę cel tego wyjazdu: "DO ROBOTY".

ździsie:

sarna w zimowej szacie


okolice Uzarzewa


stara DK 5 w Bugaju


szron na ścieżce przez aeroklub poznański w Ligowcu