Wpisy archiwalne w kategorii

BESKIDY

Dystans całkowity:71.46 km (w terenie 25.00 km; 34.98%)
Czas w ruchu:05:34
Średnia prędkość:12.84 km/h
Maksymalna prędkość:46.00 km/h
Liczba aktywności:2
Średnio na aktywność:35.73 km i 2h 47m
Więcej statystyk

Velo Soła fragment z przyczepką

Piątek, 30 sierpnia 2024 · Komentarze(3)
Wycieczka rodzinna, oczywiście z synkiem w przyczepce z Żywca do Węgierskiej Górki, fragmentem ścieżki rowerowej wzdłuż rzeki Soły czyli Velo Soła. Mieliśmy w planach pokonanie całej trasy do Rajczy, jednak warunki pogodowe, czyli niemiłosierny upał zweryfikował nasze zapędy i musieliśmy zadowolić się metą we wspomnianej Węgierskiej Górce, czyli mniej więcej w połowie trasy. 
Ale nie ma tego złego, ponieważ miałem z synkiem czas na orzeźwiającą kąpiel w rzece Soła, co było dla nas największą i niezapomnianą przygodą. 
Trasa troszkę nas rozczarowała, zważywszy na pompatyczne opisy w internecie, ponieważ mało co było ścieżek dla rowerów, a więcej wertepów i ruchliwych dróg samochodowych, gdzie znów towarzyszył nam stres. 
Pokonanie całej trasy pewnie nie sprawiłoby wielkiego problemu, przy jeździe solo, jednak z bagażem w postaci synka w przyczepce to już zupełnie inna bajka.
Cieszy fakt, że pojeździliśmy wspólnie po nieznanych nam terenach, wśród gór i przy pięknej rzece, jaką niewątpliwie jest Soła, a kąpiel w tym górskim potoku, to był sztos!

ździsie:

Velo Soła


Soła


stopień wodny na Sole w Żywcu


moczenie stópek :-)


szczyt Skrzyczne 1257m n.p.m.


promenada w Węgierskiej Górce


Soła w Węgierskiej Górce


nie obyło się bez kąpieli w Sole

pozdrower

dookoła Jeziora Żywieckiego z przyczepką

Wtorek, 27 sierpnia 2024 · Komentarze(4)
Echhhh! Mógłbym rozpisywać się godzinami nad pięknem tamtejszych terenów, ale niech wystarczy kilka wstawionych zdjęć. Mogę tylko powiedzieć, że wycieczka odbyła się w towarzystwie żony i synka w przyczepce, a jakżeby inaczej i przebiegała wzdłuż przepięknego Jeziora Żywieckiego w Beskidach. 
Choć nie obyło się bez niedogodności, to widoki towarzyszące podczas przemierzania szlaku wszystko rekompensują. Warto wspomnieć o ów niedogodnościach, którymi okazały się być braki ścieżek dla rowerów. Większość trasy biegła niestety ruchliwymi drogami, gdzie sznur aut zdawał się nie kończyć i jazda z dzieckiem w przyczepce sprawiała wiele stresu. Od strony Żywca jednak ścieżka dla rowerzystów ciągła się dobrych kilka kilometrów i to podobało nam się najbardziej.
Ogólnie Beskidy zrobiły na nas takie wrażenie, że już od teraz będziemy kierować nasze górskie wyprawy właśnie w tamte fyrtle. 
Ps. Mimo że nie kręcę już tak intensywnie, jak to miało miejsce przed wielu laty, to i tak muszę się pochwalić, że jestem nadal koniem, bo ciągnąc 40kg pod tamtejsze podjazdy nie sprawiało mi to jakiegoś większego problemu - tzn. lekko nie było, ale podjeżdżałem 1x1, byle do przoduuuuuuuu! :-)

ździsie:

promenada w Biernej z widokiem na Beskid Śląski


Rynek w Żywcu


czapla siwa


fragment Velo Soła w Żywcu


Jezioro Żywieckie


tamtym mostkiem też jechaliśmy


zapora Tresna


Jezioro Żywieckie z zapory w Tresnej


Góra Żar i rzeka Soła 
pozdrower