Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2023

Dystans całkowity:207.59 km (w terenie 48.00 km; 23.12%)
Czas w ruchu:11:25
Średnia prędkość:18.18 km/h
Maksymalna prędkość:40.00 km/h
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:41.52 km i 2h 17m
Więcej statystyk

Kłecko

Niedziela, 26 lutego 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Dziś pogoda całkiem spoko, można było zatem nadrobić wczorajszy, deszczowy dzień i pokręcić odrobinę korbą. Poświęciłem się dziś i i zrobiłem pobudkę o 4:50, aby przed 6:00 siedzieć już na siodełku i jechać, ponieważ ze względu na małego synka, mam związane z nim obowiązki i nie mam potem czasu na jakieś dłuższe wycieczki, a nie ukrywam jeździć na rowerze mi się chcę bardzo, dlatego idę na kompromis sam ze sobą i wychodzę pojeździć tuż przed świtem.
Poza tym chcę, aby żona też już zaczęła powoli kręcić, dlatego kiedy ja wracam to żona wychodzi na swoje kółko.

Dziś wybrałem się w stronę Kiszkowa, które minąwszy wymyśliłem sobie nowy cel, którym okazało się niewielkie miasteczko o nazwie Kłecko. W Kłecku byłem już wiele razy, ale ostatnio już nie pamiętam kiedy, dlatego mimo niesprzyjających warunków pogodowych (wiatr czołowy, śnieżyca, minusowa temperatura) dojechałem tam z uśmiechem na twarzy.
W kłecku na rynku byłem tuż przed 8:00 rano. U celu zrobiłem szybki piknik na ławce i strzałka w drogę powrotną. Z powrotem było o tyle przyjemniej, że wiatr miałem już większości boczny lub w plecy, więc jechało się już dużo lżej. Po drodze minąłem wiele wiosek, widziałem zwierzęta i sporo ciekawych miejsc. Przypomniałem sobie troszkę stare czasy, kiedy jeździłem tak częściej, kręcąc w podobnych warunkach i okolicznościach.

Najważniejsze, że nogi już są przyzwyczajone do akcji, a głowa ustabilizowana, stąd specjalnie się nie zmęczyłem. Fajnie było dziś pokręcić i tak jakoś dziwnie się czułem, kiedy po przejechaniu 56 kilometrów zawitałem w domu o 9:30 rano :-)

oto trasa:
a oto ździsie:

Dworzec Kolejowy w Pobiedziskach - kiedy wyjeżdżałem było jeszcze ciemno.


sarny w Węgorzewie (gm.Kiszkowo)


Rybno Wielkie (gm.Kiszkowo)


Jezioro Rybno Małe (Północne)


Gęsi na niebie, a Łagiewniki Kościelne (gm.Kiszkowo) w tle.


Śnieżyca w Polskiej Wsi (gm.Kłecko).


W czeluści polskich gospodarstw, spotkać można zdezelowane klasyki rodzimej motoryzacji.


Kłecko


żurawie


Kawa z termosu jeszcze niezbędna.


Temperatury jeszcze minusowe, a kwiatki już rosną.

Przeczuwam, że dziś mogła być to już ostatnia taka, typowo zimowa wyrypa. Mróz, śnieg, zimny wiatr, kawa w termosie, ciemność o poranku, marznące palce i przewiana gęba...Niedługo przyjdzie ciepło i będę wspominał, tęsknił.

Pobiedziska - Kostrzyn Wlkp.

Niedziela, 19 lutego 2023 · Komentarze(1)
Kategoria 40-100 km
Fajnie się ułożyło, bo mogłem i dziś o 7:00 rano wsiąść na rower i trochę pokręcić. Za cel obrałem pokrążenie trochę po mieście i gminie Kostrzyn Wielkopolski, co też uczyniłem, ale nie jestem zbytnio zadowolony z tego kierunku, ponieważ we wspomnianym miasteczku nie ma absolutnie nic, na czym mógłbym zawiesić oko, no może poza tym co uwieczniłem w galerii poniżej. Po prostu pojechałem, bo dawno rowerem nie byłem i tyle.
Dziwne uczucie, kiedy tak jechałem dziś rano przez Pobiedziska i potem przez Kostrzyn Wlkp. i nie spotkałem ani jednej żywej duszy na mieście. Dobrze, że na polach zwierzęta chodziły, bo zaczęła mi powoli doskwierać samotność :-)
Po powrocie do domu, zza chmur przedzierać zaczęło się słonko, ale to już wykorzystała Ania, która już właśnie kręci korbą po okolicy.

Trasa: Pobiedziska - Kapalica - Kociałkowa Górka - Iwno - Kostrzyn Wlkp. - Skałowo - Sokolniki Gwiazdowskie - Sarbinowo - Góra - Jankowo - Biskupice - Promno - Pobiedziska Letnisko - Pobiedziska.

ździsie:

Ciekawa instalacja w Kostrzynie Wlkp.


Kolejna ciekawostka z Kostrzyna Wlkp., tym razem motoryzacyjna. Żuk


Skowronki już nieśmiało zaczynają świergotać.


Para żurawi z młodym na polu w Promnie.


Towarowy przeleciał przez Pobiedziska.

To by było na tyle w ten weekend, teraz kilkudniowa przerwa...

Grigor vs Otto 1:0

Sobota, 18 lutego 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Gdy zaczęło robić się widno wsiadłem na rower i już o 7:00 kręciłem korbą. Plan był taki, aby trasa na początku prowadziła pod wiatr, co by na końcu nie zajechać się na śmierć, ponieważ dziś wietrzyk nie był taki milusi, wiosenny, tylko wichurowato - orkanowy, że nawet ktoś nadał mu imię Otto.
Tym sposobem, po przejechaniu ok. 24 kilometrów, moja trasa nawracała i ostatnie 20 kilometrów miałem już z Ottem w plecy. Podczas jazdy, odwiedziłem następujące miejscowości w dwóch gminach:
Pobiedziska - Promno - Góra - Uzarzewo - Katarzynki - Kobylnica - Wierzenica - Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Stęszewko - Wronczyn - Złotniczki - Nadrożno - Pobiedziska

Przez wspomniany wiatr, ta dzisiejsza wycieczka dała nieźle popalić mięśniom moich nóg i fajnie było znów poczuć namiastkę tego zmęczenia, którego kiedyś doświadczałem tak często - endorfiny też się pojawiły na końcu :-)

ździsie:

żurawie


Jezioro Górskie


stado saren


Wieża widokowa na Dziewiczej Górze - widok z Wierzonki zoom 25x


Nad Jeziorem Kołatkowsko - Stęszewskim wiało dziś mocno.


Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie.

Pozdrower i do następnego :-)

Lednicki Park Krajobrazowy

Niedziela, 12 lutego 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Dziś obrałem kurs na Lednicki Park Krajobrazowy, gdyż miałem w celu objechanie Jeziora Lednickiego dookoła. Wyjazd równo o 7:00 i po chwili na "dzień dobry" miałem okazję obserwować wschodzące Słońce, co sprawiło mi ogromną przyjemność. 
Poza tym wspaniałe kręcenie korbą po moich pięknych fyrtlach, z podziwianiem okolicznych atrakcji jak np. fauna i flora, polne górki, spokojna tafla jeziora, nowe drogi rowerowe....resztę dopowiedzą zdjęcia.
Po powrocie do domu przekazałem pałeczkę rowerową żonie, a ja zająłem się synkiem - taka sztafeta.

ździsie:

wschód Słońca w Lednogórze


Jezioro Lednickie jeszcze skute cienkim lodem.


sarny w Dziekanowicach


Nowo wybudowane Muzeum Pierwszych Piastów Na Lednicy w Dziekanowicach - obowiązkowo do odwiedzenia.


Wzgórze Waliszewskie 121m n.p.m. - najwyższy punkt Lednickiego Parku Krajobrazowego.


łabędzie


bażant



Pomarzanowice - a tak dla kontrastu.


Oto jeden z najniebezpieczniejszych drapieżników naszych polskich gospodarstw - kot domowy, potocznie zwany dachowcem.


Przebiśniegi już pną się ku Słońcu. Czyżby wiosna?

Pozdrower :-)))

Park Krajobrazowy Promno

Sobota, 4 lutego 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Dziś krótki, ale treściwy wypad do pobliskiego lasu. Odwiedziłem przy okazji kilka tamtejszych jeziorek. Po drodze napotkały mnie krótkotrwałe śnieżyce, ale ja to akurat lubię bardzo.

ździsie:

przeszkody terenowe


ścieżka pośród drzew


Jezioro Grzybionek


Kawa najlepiej smakuje w lesie i z termosu.


Jezioro Wójtostwo


Bobry muszą mieć twarde zęby.


Jezioro Dębiniec


pejzaż rowerowy na koniec

Najważniejsze, że pojeżdżone. Pozdrower.