Dnia dzisiejszego, czyli niedziela 02.Grudnia 2012 roku w
Parku Krajobrazowym Promno odbyły się nieoficjalne
Pierwsze Otwarte Mistrzostwa Pobiedzisk w XC, których organizatorami byli Państwo-pasjonaci rowerów Horemscy.
Postanowiłem pojechać tam i wziąć udział w tym mini maratonie. Udało mi się także wyciągnąć mojego
tatę, który dostał fuchę fotografa i stał na mecie dopatrując nadjeżdżających kolarzy, pstrykając dziś zdjęcia.
Na starcie wyścigu pojawili się:
z3waza ,
seba284 ,
19Piotras85 ,
kolega Piotrasa,
Rodman ,
klosiu ,
kania76 ,
josip ,
JPbike ,
Jarekdrogbas ,
biniu , oraz gościnnie jako fotograf pojawił się także kontuzjowany
mlodzik. Jak widać ekipa bardzo mocna, więc nie było opierdalania się ;-0
Wyścig składał się z 3-ech pętli o długości 5km. i prowadził przez piękne, malownicze tereny PK Promno. Nie zabrakło błota, singli usłanych liśćmi, kamieniami i gałęziami, śliskich ścieżek, podjazdów, nawrotów, dynamicznych zjazdów i piaskowych sekcji, leśnych ostępów i kibiców po drodze (spacerowicze) :-) Jednym słowem cała kwitnesencja XC :-)
Trzeba tu przyznać, że organizatorzy się postarali, bo nawet trasa przejazdu była ładnie oznakowana, choć małych zboczeń nie dało się uniknąć :-)
A teraz słów kilka o moim występie: Powiem krótko - ja mam taki zjebany charakter, że muszę wygrywać! Czasem mnie to gubi w życiu, ale tutaj się udało i nie wyzionąłem ducha -
byłem Pierwszy! choć, z tego co wiem, to Jarekdrogabas, który wjechał na metę 2, nie jest w formie ostatnio, a josip się na 2 okrążeniu jebnął w trasie i go kilku ścigaczy wyprzedziło przez to jakoś tak wyszło, że udawało mi się trzymać czołówkę na tylne koło. Po pierwszym okrążeniu byłem 3, potem po drugim byłem 2, na samym początku 3 okrążenia Jarekdrogabas, któremu siedziałem na kole się zakopał na podjeździe w piachu i w ten sposób wybiłem się na pierwszą pozycję. No i potem to już jechałem ile sił ostatnie okrążenie i o mało bym gleby nie zaliczył na kilometr przed metą, wjeżdżając bokiem w dość sporą papkę błotną :-) ale udało mi się skontrować i potem już szybkie obejrzenie się za plecy - nikogo nie ma!!!!! To chyba dojadę pierwszy, a serducho biło mocno i w płucach się pali, ale dojechałem i miałem nawet spory zapas hehe.
Nie powiem, że było mi lekko, bo na trzecim okrążeniu prawie się zajechałem i na podjazdach już prawie klocka strzeliłem w gatki, ale fajnie było się sprawdzić z takimi starymi wyjadaczami jak z3waza, JPbike, klosiu, Jarekdrogbas czy josip, bo oni na serio ścigają się w maratonach i widać było po nich, że na 100% to oni nie jechali.
Ogólnie impreza bardzo udana i w ogóle brawa dla rodziny Horemskich za przygotowanie wszystkich rarytasów: gorąca herbatka, grzaniec , ognicho z kiełbasami, pyry pieczone, zupki, serki, dyplomy i super papierowe puchary dla zwycięzców, wykonane przez
córki Marcina i Asi w technice origami - wielki podziw u Grigora!
Po posileniu się przy ognisku, pożegnaliśmy się z ekipą i pomknęliśmy z tatą w stronę domu, podziwiając przy okazji piękny zachód Słońca nad Jeziorem Kowalskim.
Tak na koniec dodam od siebie, że fajnie było poczuć tą maratonową atmosferkę i odliczanie przed startem, ale jednak turystyka rekreacyjna jest bliższa mojemu sercu, ale to nie znaczy że w maratonach startował nie będę hehe - tak więc, mam nadzieję, że spotkamy się chłopaki w Murowanej Goślinie w kwietniu ;-)
Oto fotorelacja z dzisiejszych mistrzostw:
Ja z tatą w lasach Parku Krajobrazowego Promno
© grigor86

Seba już czekał na starcie
© grigor86

Każdy podziwiał karbonowe cacko binia
© grigor86

Nad Jeziorem Brzostek było zgrupowanie
© grigor86

Chłopaki se gadają przed startem
© grigor86

Dzisiejsza rozgrzewka wyglądała tak :-)
© grigor86

Po starcie zacząl się kocioł :-) gonię josipa
© grigor86

Waza zakopuje się w piachu
© grigor86

Jacek prześmignął ze świstem opon
© grigor86

biniu zapodaje na swoim kosmicznym s-worksie
© grigor86

ten niepozorny podjazd przysporzył wielu nielada problemów :-)
© grigor86

seba dziś po nocce był :-S
© grigor86

Kania na swoim białym mbiku goni
© grigor86

2 okrązenie i Grigor goni Jarka
© grigor86

Czołowka daje przed siebie
© grigor86

Jedzie i reszta stawki
© grigor86

a to ja na ostatnich metrach
© grigor86

Młodzk strzela fotkę zwycięskiemu Grigorowi
© grigor86

No i meta usypana z mąki przekroczona :-)
© grigor86

Jest i nasz Jarejdrogbas
© grigor86

oraz dwóch następnych czyli Rodman i josip
© grigor86

No i po wyścigu i rozmowy powysiłkowe :-)
© grigor86

Piotras miał jeszce 1 kółko do zaliczenia, ale dawał sobie radę
© grigor86

Cała ekipa nad Jeziorem Brzostek w PK Promno
© grigor86

no i koronacja była namilszym aspektem wyścigu - były fajne puchary i dyplomy :-)
© grigor86

Rodzinka na medal!
© grigor86

pieczone pyrki - mniam :-)
© grigor86

kiełbachy dodały sił przed powrotem, a atmosfera była gorąca :-)
© grigor86

kiełbasa Piotrasa :-)
© grigor86

największa nagroda na koniec - zachód Słońca
© grigor86

Zachód Słońca nad Jeziorem Kowalskim
© grigor86
Inne opisy i zdjęcia u wyżej wymienionych bikerów, na ich blogach.
Tak, więc zostałem nieoficjalnym mistrzem Pobiedzisk w XC hehe - ale jaja, a nikt pewnie nie przypuszczał, że Grigor ma trochę pary w udach :-)
Film zmontowany przez Młodzika:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=H7xd_bizNlg