Po chorobie, po okolicy...

Sobota, 22 grudnia 2012 · Komentarze(9)
Kategoria 1-40 km
Wiem, że dystans nie powala i średnia też żałosna, ale w sumie to taki miałem plan, gdyż jestem świeżo co po chorobie, która kilka dni temu oblewała moje ciało gorącym potem, przeplatając zimnymi dreszczami, dlatego nie chciałem przesadzać.
Miało być spokojnie, bez napinki, po okolicznych lasach mojej wioski Wierzonki.
Tak też zrobiłem, ubierając się szczelnie wyruszyłem do lasu.

A tam wszystko kompletnie zmrożone, nawet liście kruszyły się z trzaskiem przejeżdżając przez nie kołem. Zarówno małe oczka wodne w lesie, jak i duże Jezioro Kowalskie skute są już grubym lodem.
Niekiedy jazda była bardzo trudna gdyż leśne drogi pokryte są także cienką warstwą lodu, spore kawałki pokonywałem prowadząc rower.
No i warto wspomnieć, że dziś zaliczyłem pierwszą glebę tej zimy, a miejsce to miało podczas jazdy po gładkim lodzie na Jeziorze Kowalskim, trochę sobie piszczel przyszlifowałem i szczypie teraz na maxa :-)

Zdjęć kilka z dziś:

Zmrożone leśne drogi © grigor86


Jezioro Kowalskie skute lodem © grigor86


Jadąc brzegiem zlodowaciałego zalewu © grigor86


śliskie leśne drogi © grigor86


Mój przyszlifowany piszczel :-S © grigor86

Komentarze (9)

Znam ten ból bo tej jesieni chorowałem bodajże 3 razy i za każdym razem trzeba powracać do formy :/

gdynia94 20:27 wtorek, 25 grudnia 2012

Grigori, prawidłowo dobrałeś dystans i szybkość na jazdę w mroziku i po chorobie.
Widzę że Zielonka wygląda podobnie zmrożona jak WPN :)

JPbike 21:44 sobota, 22 grudnia 2012

Mało śniegu coś tam u was.... zdrówka życze oraz Wesołych Świat

Nefre 21:24 sobota, 22 grudnia 2012

Ja dziś też pierwsza aktywność po chorobie, ale wybrałem biegówki, bo jest full śniegu w Wawie :)

zarazek 16:16 sobota, 22 grudnia 2012

Witamy po chorobie i po końcu świata w nowym świecie :)
Z tym grubym lodem to bym nie przesadzał - to dopiero pierwsza noc z mocniejszym mrozem, a wcześniej mroziło kiepskawo i jeziora skuwało bardzo nierówno.

sebekfireman 16:11 sobota, 22 grudnia 2012

Dokładnie, ruch zimą też jest ważny, żeby na wiosnę nie zaczynać wszystkiego od nowa. W lasach rzeczywiście spore oblodzenie.

marcingt 14:54 sobota, 22 grudnia 2012

i tak jak Jurek pisze, olac średnią zimą ;) Ważne, że znów rower był .

bobiko 14:36 sobota, 22 grudnia 2012

Witaj po chorobie nie patrz na średnią i km ważne że zdrowie wróciło,lekki rozruch zimą i byle do wiosny.

jerzyp1956 14:04 sobota, 22 grudnia 2012
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!