Przejażdżka na Pola Lednickie z Wojtasem.

Piątek, 3 czerwca 2011 · Komentarze(17)
Kategoria 40-100 km
Wyjechaliśmy dość późno, bo coś po 17 ale i tak zdążyliśmy wrócić przed zachodem. Pogoda była wprost piękna, zapachy wiosny oplatały nas dookoła, skowronki zdzierały gardełka, Słońce lizało po dłoniach - taki mój mały raj! :-) Odwiedziliśmy strony Lednickiego Parku Krajobrazowego i zupełnie przypadkiem natrafiliśmy na wielkie przygotowania w Imiołkach na Polach Lednickich do corocznej chrześcijańskiej imprezy. Trochę się tam działo. Popatrzeliśmy chwilkę jak się organizatorzy krzątają i pomknęliśmy yn da hałs :-) Ogólnie to powiem, że teraz to jest chyba najpiękniejszy czas do jazdy bike'm...wszystko takie żywe, pachnące i ta temperaturka - pycha po prostu.

Trasa: Wierzonka - Tuczno - Wronczyn - Krześlice - Pomarzanki - Sroczyn - Głębokie - Skrzetuszewo - Imiołki - Rybitwy - Latalice - Węglewo - Pobiedziska - Promno - Biskupice - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka.

Parę ujęć:

Pogodę na trasie mieliśmy piękną. © grigor86


Na Polach Lednickich szykują mega imprezę chrześcijańską. © grigor86


Krótka przerwa na doładowanie akumulatora. © grigor86


Węglewo - ładna prosta. © grigor86


Potem były już dłuższe przerwy :-) © grigor86


Wojtek pod koniec zaglądał nawet do mojego bidona. © grigor86

Terenowo z Wojtasem.

Czwartek, 2 czerwca 2011 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Dziś priorytetem był teren, więc namówiłem Wojtka i troszkę pojeździliśmy po piaskach i bezdrożach. Mimo wczorajszego deszczu ścieżki były tak suche, że niekiedy przejazd był niemożliwy z powodu ilości sypkiego piasku na drodze. W dodatku był niesamowity upał, który troszkę odbierał siły, ale to co. W miejscowości Główienka na trasie Pobiedziska - Kiszkowo zauważyliśmy ciekawy komis z używanymi rowerami za bezcen. Widziałem tam wiele niesamowitych klasyków za 200zł, więc może skuszę się tam na zakup jakiejś zimówki w przyszłości... Ogólnie wycieczka wyczerpująca, ale miła jak zawsze.

Turkusowy odcień wody w Jeziorze Kowalskim, to chyba od glonów... © grigor86


Wojtas na singlu przy zalewie. © grigor86


Kolorowa wiosna. © grigor86


Piaszczyste drogi leśne. © grigor86


Komis z używanymi rowerami. © grigor86


Pobiedziska - Jezioro Biezdruchowo. © grigor86


Singletrack między pyrami w Główience :-) © grigor86


Koniki na łące w Złotniczkach. © grigor86

Rekord!!!

Czwartek, 2 czerwca 2011 · Komentarze(10)
Kategoria 1-40 km
Najkrótsza wycieczka rowerem od wielu lat!!! Niby nic, a jaka satysfakcja, że rekord krótkości trasy i średniej pobity :-)))

Spotkań z przyjaciółmi ciąg dalszy.

Środa, 1 czerwca 2011 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
Dziś dzień pełen wrażeń, a zaczęło się od jazdy w niezłym deszczu do Lisa na Dziewiczą Górę, gdzie umówiliśmy się jeszcze z Grubym, który jechał z Poznania. Więc, kiedy dojechałem na miejsce, a jest to 10km od domu to byłem tak mokry, że aż zimno mi było. Ale ugrzałem się u Lisa w domu i czekaliśmy aż Gruby zajedzie. Po chwili patrzymy a Gruby cały mokry przyjechał i w dodatku przed Lisa domem wkręciła mu się noga od plastikowego krzesła w szprychy! Takie rzeczy tylko Grubemu się przytrafiają :-) ale jajca są przynajmniej :-))) Potem przeczekaliśmy deszcz i pojechaliśmy mokrymi asfaltami na przejażdżkę po Poznaniu. Ale po drodze, w Czerwonaku przekonałem się, że mokrą jezdnią trzeba uważać. Wjeżdżając z podporządkowanej, na zakręcie za mocno się chyba przechyliłem i koło mi się poślizgnęło przednie i jebłem o asfalt. Otarłem sobie dwie ręce, łokieć, bark, kolano i pobrudziłem koszulkę ehhh.... Rower na szczęście cały, tylko korki lekko otarte. No jak się pozbierałem to pojechaliśmy na poznańską Maltę i jakoś tak błąkaliśmy się po Starym Mieście jakoś. Potem zostawiliśmy Grubego pod jego kamienicą, a ja z Lisem pojechaliśmy jeszcze na ulubioną pizzę i do domu ok.22 zawitałem.

Mokry asfalt. © grigor86


Gruby zciera z siebie nadmiar wody :-) © grigor86


Jeden z kilku skutków kraksy Grigora :-) © grigor86


Trochę szczypało :-) © grigor86



Jedyny uraz roweru po wypadku - na szczęście. © grigor86


Potem nawet tęcza się ukazała. © grigor86


Poznań Malta. © grigor86


Poznań Malta - widok na centrum miasta. © grigor86


Wyskocznia dla harcorowców ;-) © grigor86


3 wspaniałych - Grigor, Gruby i Lisek :-) © grigor86


Poznań Malta - trasa narciarska. © grigor86


Poznań Malta - podwieszany most przed CH Poznań Malta. © grigor86


Widok na Jezioro Maltańskie. © grigor86


Poznań Stary Rynek. © grigor86


Tutaj zawsze na kebab łażę - najlepszy bar w mieście :-) © grigor86

Spotkanie z przyjaciółmi.

Wtorek, 31 maja 2011 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Czas na rower miałem dopiero po 16, więc od razu nawet nie jedząc nic wsiadłem i pojechałem odwiedzić Grubego do Poznania, po drodze zahaczając o budkę z kebabem :-) Potem już z Poznania na Dziewiczą Górę do kolejnego przyjaciela na pogaduchy. Tak siedzieliśmy i po chwili wpadliśmy wszyscy na pomysł wycieczki, więc jeszcze pod wieczór pojeździłem z Grubym i Lisem po okolicach. Wróciłem w nocy, ale było na prawdę super. Brak zdjęć - znów jakoś tak nie chciało mi się sięgać po aparat...

Krótkie kółko po asfalcie.

Poniedziałek, 30 maja 2011 · Komentarze(7)
Kategoria 1-40 km
Wybaczcie koleżanki i koledzy, ale z braku czasu nie uraczę was pięknymi fotkami, lasów, pól, zabytków czy jezior, ponieważ tak ostatnio zabiegany jestem, że na rower zostaje mi krótka chwilka przed zachodem Słońca. No cóż i tak musi czasem być :-) Dziś krótka pętelka po okolicznych szosach, bo Felt tak wypucowany, że aż żal od razu uwalić go w kurzu!

Terenowo, krótko, piaszczyście i gorąco...

Niedziela, 29 maja 2011 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Znowu dziś mało czasu, ale na chwilkę znalazłem czas aby pojeździć. Pojechałem troszkę do Puszczy Zielonka, męcząc się po niesamowitych piaskach i w kurzu. W dodatku za grubo się ubrałem, bo w długą bluzę i jakoś tak porozpinany odczuwałem lekki dyskomfort. Rower do mycia...

Nad zalew.

Sobota, 28 maja 2011 · Komentarze(8)
Kategoria 1-40 km
Dzisiaj od rana do 17 byłem w szkole, a po szkole wstąpiłem jeszcze na spaghetti i jakiegoś szejka bo głodny jak cholera przecież byłem. Łażąc po Pozku wstąpiłem jeszcze do Empiku i kupiłem sobie porządną mapę Wielkopolski, bo ja się jeszcze posługiwałem mapą z 1994r. nieistniejącego Województwa poznańskiego :-) dlatego mój pobyt na mieście trochę się przedłużył. W domu byłem coś ok.19 i od razu namówiłem Wojtka i zrobiliśmy sobie krótki przejazd wokół Jeziora Kowalskiego oczywiście, aby tylko na finał LM zdążyć :-)

Przebijające się promienie słoneczne nad Jeziorem Kowalskim. © grigor86


Na krawędzi :-) © grigor86

Wypad z moross'em

Piątek, 27 maja 2011 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Po 16 wykonałem krótki telefon do kolegi z BS, a mianowicie do moross'a , czy nie miałby ochoty pojeździć dziś ze mną po okolicy. Na szczęście miał ochotę i czas co wróżyło naszą pierwszą wspólną przejażdżkę w tym sezonie. Wstawiłem się więc w wyznaczone miejsce i wyruszyliśmy terenowymi ścieżkami Parku Krajobrazowego Promno, gdzie było dużo piasku w stronę Pobiedzisk. Potem asfaltem do Stęszewka nad Jez. Stęszewskie posiedzieć i pogadać o starych czasach :-) i znów terenem do Jerzykowa. moross ma rower na ramie MTB, ale przerobił go sobie na bardziej szosowy, zakładając slicki i 2-rzędową korbę szosową i było mu troszkę ciężko na piaszczystych podjazdach, ale dawał chłopak radę. Ogólnie fajny lajtowy wypadzik w miłym towarzystwie, trzeba częściej się z moross'em ustawiać :-) Dzięki Łuki za wypad i do następnego....

Zdjęć mało bo moross nieźle naginał hehe ;-)


moross zapodaje na pięknym asfalcie przed Pobiedziskami.


A to mój ulubiony i wiele razy wspominany singiel przy Jez. Kowalskim.


Jezioro Kowalskie późnym pochmurnym popołudniem.

Okolice i okoliczki.

Czwartek, 26 maja 2011 · Komentarze(13)
Kategoria 40-100 km
Dziś znów wyjazd późnym popołudniem z Wojtkiem, w celu pokręcenia troszkę po terenie. Jeździliśmy po różnych ciekawych zakątkach Gminy Swarzędz. Dziwne jest to że bardziej znam tereny ościennych gmin, niż swojej własnej hehe :-) Dlatego dziś kręciliśmy bliżej Swarzędza i nawet ładnie było. Pogoda jak zwykle piękna i w ogóle bajer w hej! :-))) Wojtas dziś testował nowe spodenki i jest bardzo zadowolony, ale długo się nie mógł zdecydować na pampersa hehe.

Oto trasa: Wierzonka - Wierzenica - Mechowo - Janikowo - Bogucin - Zieliniec - Gruszczyn - Katarzynki - Uzarzewo - Biskupice - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzonka.

Fotencje:

Z bratem na kładce na rzeczce Głównej w Bogucinie. © grigor86


Śluza na Głównej w Bogucinie. © grigor86


Ja i moja zabawka - w każdym facecie jest coś z dziecka :-) © grigor86


Leśne ścieżki za Bogucinem. © grigor86


Swarzędzki manhattan :-) © grigor86


Dworek w Katarzynkach. © grigor86


Szutrowy odcinek przed Uzarzewem. © grigor86


Szachulcowy kościół w Uzarzewie z 1749 r. © grigor86


Grigor zapodaje pod górę! © grigor86


Żurawie na kolacji. © grigor86


Bajerancka lokomotywa na przejeździe w Biskupicach. © grigor86


"Gagarin" też jechał :-) © grigor86