Spotkań z przyjaciółmi ciąg dalszy.

Środa, 1 czerwca 2011 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
Dziś dzień pełen wrażeń, a zaczęło się od jazdy w niezłym deszczu do Lisa na Dziewiczą Górę, gdzie umówiliśmy się jeszcze z Grubym, który jechał z Poznania. Więc, kiedy dojechałem na miejsce, a jest to 10km od domu to byłem tak mokry, że aż zimno mi było. Ale ugrzałem się u Lisa w domu i czekaliśmy aż Gruby zajedzie. Po chwili patrzymy a Gruby cały mokry przyjechał i w dodatku przed Lisa domem wkręciła mu się noga od plastikowego krzesła w szprychy! Takie rzeczy tylko Grubemu się przytrafiają :-) ale jajca są przynajmniej :-))) Potem przeczekaliśmy deszcz i pojechaliśmy mokrymi asfaltami na przejażdżkę po Poznaniu. Ale po drodze, w Czerwonaku przekonałem się, że mokrą jezdnią trzeba uważać. Wjeżdżając z podporządkowanej, na zakręcie za mocno się chyba przechyliłem i koło mi się poślizgnęło przednie i jebłem o asfalt. Otarłem sobie dwie ręce, łokieć, bark, kolano i pobrudziłem koszulkę ehhh.... Rower na szczęście cały, tylko korki lekko otarte. No jak się pozbierałem to pojechaliśmy na poznańską Maltę i jakoś tak błąkaliśmy się po Starym Mieście jakoś. Potem zostawiliśmy Grubego pod jego kamienicą, a ja z Lisem pojechaliśmy jeszcze na ulubioną pizzę i do domu ok.22 zawitałem.

Mokry asfalt. © grigor86


Gruby zciera z siebie nadmiar wody :-) © grigor86


Jeden z kilku skutków kraksy Grigora :-) © grigor86


Trochę szczypało :-) © grigor86



Jedyny uraz roweru po wypadku - na szczęście. © grigor86


Potem nawet tęcza się ukazała. © grigor86


Poznań Malta. © grigor86


Poznań Malta - widok na centrum miasta. © grigor86


Wyskocznia dla harcorowców ;-) © grigor86


3 wspaniałych - Grigor, Gruby i Lisek :-) © grigor86


Poznań Malta - trasa narciarska. © grigor86


Poznań Malta - podwieszany most przed CH Poznań Malta. © grigor86


Widok na Jezioro Maltańskie. © grigor86


Poznań Stary Rynek. © grigor86


Tutaj zawsze na kebab łażę - najlepszy bar w mieście :-) © grigor86

Komentarze (8)

Kto jeżdzi po deszczu, ten sińce zbiera :)

surf-removed 22:53 czwartek, 2 czerwca 2011

No najgorsza ta ubrudzona koszulka, trza będzie prać ;)
PS Home, sweet home :)

daVe 20:40 czwartek, 2 czerwca 2011

dzięki za zdjęcia Malty - zapomniałem już jak tam jest świetnie :)

completny 14:46 czwartek, 2 czerwca 2011

Ajajaj..niezłe obtarcie..no cóż czasem trzeba się wywalić, chociaż nikomu tego nie życzę, żeby się czegoś nowego nauczyć :) np., że trzeba być ostrożnym na mokrym asfalcie ;] dobrze, że tylko obtarcie i rowerowi się większa krzywda nie stała :)
A Malta fantastyczna i wogóle Poznań bardzo mi się podoba..muszę koniecznie go odwiedzić :)
pozdrawiam

uluru 09:32 czwartek, 2 czerwca 2011

Dobrze, że mocniej się nie uszkodziłeś :)
jak widzę to ogólnie wycieczka z przygodami :D

kkkrajek18-remov 09:12 czwartek, 2 czerwca 2011

Kolejna wyprawa pełna niespodzianek...zapomniałeś zmienić w serwisie opon na deszczowe i dlatego doszło do takiej kraksy :D
Widzę, że Malta dorabia sobie jeszcze jako wielka reklama!

jelon85 08:12 czwartek, 2 czerwca 2011

Grzesiu do wesela się zagoi ;) jakiej "marki" pizzę preferujesz ?

Dynio 22:29 środa, 1 czerwca 2011

Wyjazd z przygodami. Fajne zdjęcia.

kamilzeswaja 22:23 środa, 1 czerwca 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!