Wieczorno-nocne jazdy mają swój klimacik, a jak się dobrze jedzie to jakoś nie ma melodii na focenie :]
uluru 06:30 czwartek, 2 czerwca 2011
Racja, wieczorna jazda fajnie odstresowuje ;)
gdynia94 21:41 środa, 1 czerwca 2011
Fajnie tak sobie wieczorem pojeździć :)
alistar 20:26 środa, 1 czerwca 2011
u mnie jest odwrotnie, nie chce mi się siegać po rower, więc sięgam po piwo :)
surf-removed 16:00 środa, 1 czerwca 2011
Ja tam za to uwielbiam jak jest gorąco, kiedy jeżdżę rowerem...chyba że kończy się pice...
sq3mka 13:10 środa, 1 czerwca 2011
uuuu... bez fotek :(
DaDasik 23:06 wtorek, 31 maja 2011
hihi... Jak jazda jest przednia to i humorek cacy :)
Ja dziś późnym wieczorem jeździłem . No już wczoraj :P
W taki skwar najlepsze są wieczory ... i ten wiaterek chłodny ;]
sikor4fun-remove 21:58 wtorek, 31 maja 2011
Pozdr.