Spotkanie z przyjaciółmi.

Wtorek, 31 maja 2011 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Czas na rower miałem dopiero po 16, więc od razu nawet nie jedząc nic wsiadłem i pojechałem odwiedzić Grubego do Poznania, po drodze zahaczając o budkę z kebabem :-) Potem już z Poznania na Dziewiczą Górę do kolejnego przyjaciela na pogaduchy. Tak siedzieliśmy i po chwili wpadliśmy wszyscy na pomysł wycieczki, więc jeszcze pod wieczór pojeździłem z Grubym i Lisem po okolicach. Wróciłem w nocy, ale było na prawdę super. Brak zdjęć - znów jakoś tak nie chciało mi się sięgać po aparat...

Komentarze (7)

Wieczorno-nocne jazdy mają swój klimacik, a jak się dobrze jedzie to jakoś nie ma melodii na focenie :]

uluru 06:30 czwartek, 2 czerwca 2011

Racja, wieczorna jazda fajnie odstresowuje ;)

gdynia94 21:41 środa, 1 czerwca 2011

Fajnie tak sobie wieczorem pojeździć :)

alistar 20:26 środa, 1 czerwca 2011

u mnie jest odwrotnie, nie chce mi się siegać po rower, więc sięgam po piwo :)

surf-removed 16:00 środa, 1 czerwca 2011

Ja tam za to uwielbiam jak jest gorąco, kiedy jeżdżę rowerem...chyba że kończy się pice...

sq3mka 13:10 środa, 1 czerwca 2011

uuuu... bez fotek :(
hihi... Jak jazda jest przednia to i humorek cacy :)
Ja dziś późnym wieczorem jeździłem . No już wczoraj :P

DaDasik 23:06 wtorek, 31 maja 2011

W taki skwar najlepsze są wieczory ... i ten wiaterek chłodny ;]
Pozdr.

sikor4fun-remove 21:58 wtorek, 31 maja 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!