do pracy

Wtorek, 4 października 2011 · Komentarze(2)
Kategoria 1-40 km
Najpierw do pracy rano jechałem gdy jeszcze ciemno było, a po powrocie chwila relaksu i potem pod wieczór znów po ciemku po okolicy w terenie, bo jakoś tak ciągle myślę o rowerze...
Rano było bardzo ciepło i się zgrzałem nieco, zresztą cały dzień był gorący.

Grigori pod osłoną nocy mknie brukową drogą na swoim nbiałym rowerze. © grigor86

Park Krajobrazowy Promno z Wojtasem.

Poniedziałek, 3 października 2011 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
A jednak dzisiaj Słoneczko równie ładnie grzało, więc letniej passy w październiku ciąg dalszy. Najpierw rano do pracy, a po robocie namówiłem Wojtasa na popołudniowo - wieczorną wycieczkę do Parku Krajobrazowego Promno. Było bardzo ciepło, ale na niebie było sporo chmur, jednak przed samym zachodem Słońce pokazało się nam na kilka minut, jakby prosząc się o zrobienie mu zdjęcia - i to jest piękne w takich wypadach.
Powrót już asfaltem po ciemku, jednak jesień daje o sobie znać szybko gasząc światło :-)

Zdjęcia dopowiedzą resztę:

Megi masz
Kwiat dla mojej kobiety :-* © grigor86


Wojtas ciśnie pod górę. © grigor86


Ja też cisnę. © grigor86


Rzeka główna we wsi Borowo Młyn. © grigor86


Grigori nad Jeziorem Dębiniec. © grigor86



Dzięcioł na kolacji. © grigor86


Park krajobrazowy Promno. © grigor86


Park Krajobrazowy Promno - na lesistym szlaku. © grigor86


dendrologiczna zagadka © grigor86


GT Avalanche 3.0 Wojtasa na rynku w Pobiedziskach. © grigor86


Wojowie Mieszka I na fontannie w Pobiedziskach. © grigor86


Płonące "coś" przeleciało mi na głową. © grigor86


Wojtas idzie z czekoladami :-) © grigor86


Zachód Słońca © grigor86


Zmierzch nad Jeziorem Jerzyńskim w Złotniczkach. © grigor86


Wieczór nad Jeziorem Stęszewskim. © grigor86


Miłego przeglądania.

Ta ostatnia niedziela...

Niedziela, 2 października 2011 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
To już chyba ostatni tak piękny i ciepły weekend, dlatego połączyłem przyjemne z pożytecznym i na spotkanko z mą... :-* przejechałem się GT dziś ;-)

Bardzo ciepło i przyjemnie, aż uśmiech sam się na buzi robił :-)))

Sarny skaczą 4 km. w górę!? © grigor86


Hitowa jazda © grigor86


Koń by się uśmiał © grigor86


Fabryka materiałów budowlanych w Pobiedziskach z 57 metrową wieżą technologiczną. © grigor86

Powitanie października.

Sobota, 1 października 2011 · Komentarze(11)
Czas przywitać nowy miesiąc, a że pogoda przepiękna to uczciłem to przejażdżką. Celem było odnalezienie jakiś nowych dróg, którymi jeszcze nie śmigałem. Ponieważ w okolicy chyba wszystkie już znałem, postanowiłem pojechać troszkę dalej. Padło na tereny leżące na granicy województw Wielkopolskiego i Kujawsko-Pomorskiego, czyli między Gnieznem, Janowcem Wlkp.i Kłeckiem.
Nieźle byłem dziś zmęczony i nogi troszkę czułem, dlatego często się zatrzymywałem na odpoczynek. Raz leżąc na łące i patrząc w niebo dostrzegłem klucze gęsi odlatujących już niestety do ciepłych krajów - cóż taka kolej losu.
Z dnia na dzień jesień coraz bardziej koloruje drzewa, ale temperatura była dziś naprawdę wysoka i nieraz ścierałem pot z czoła!

Pozdrówka dla wszystkich rowerzystów,których minąłem dziś podczas drogi,może któryś był z bs :-)

Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Wronczyn - Krześlice - Łagiewniki - Sroczyn - Węgorzewo - Ujazd - Myszki - Łagiewniki Kościelne - Gorzuchowo - Wilkowyja - Polska Wieś - Kłecko - Kłecko Kolonia - Brzozogaj - Działyń - Bojanice - Sokolniki - Karniszewo - Mieleszyn - Dobiejewo - Świniary - Ułanowo - Charbowo - Kłecko - Polska Wieś - Gorzuchowo - Zakrzewo - Kamionek - Imiołki - Skrzetuszewo - Głębokie - Berkowo - Sroczyn - Pomarzanki - Krześlice - Wronczyn - Stęszewko - Tuczno - Karlowice - Wierzonka.

Coś na oko:

Złota polska jesień. © grigor86


Droga do Węgorzewa. © grigor86


Jesienna droga Kłecko - Gniezno. © grigor86


Jezioro Działyńskie. © grigor86


Z Działynia widać nawet Gniezno w oddali. © grigor86


Droga polna z Karniszewa do Sokolnik. © grigor86


Fragment Jeziora Świniarskiego. © grigor86


Natura nie pozwoliła być Grigorowi głodnym :-)
Przydrożny zimny, ale pyszny bufet :-) © grigor86


Grigor na blasze. © grigor86


Zachód Słońca © grigor86


Zaczyna się ściemniać i Księżyc świeci na niebie. © grigor86


Felt w tle Jeziora Stęszewskiego. © grigor86


Księżyc nad Jeziorem Sęszewskim. © grigor86


Jezioro Sęszewskie. © grigor86


Jak widać wracałem już po ciemku,ale wycieczka była super.

Pożegnanie września.

Piątek, 30 września 2011 · Komentarze(5)
Dzień rowerowy po prostu, a to dlatego ponieważ zaczął się w sumie wczoraj wyjazdem do pracy na nockę i potem powrót znów przepięknym porankiem, jak przedwczoraj. Rano już było mi ciepło a temp. oscylowała w okolicach 10 stopnia, a to zapowiadało piękny dzień! Położyłem się na 2h. Potem ogarnąłem się z lekka i pojechałem pół przytomny przed siebie. Po jakimś czasie załapałem fajne tempo i jechało mi się przyjemnie. Trasa jak zwykle nie planowana, dlatego kręciłem się w promieniu 50km. od domu, odkrywając przy okazji kilka nieznanych mi dróg.
Pogoda była dziś wprost przepiękna i idealna na rower. Słońce pięknie świeciło, zero chmur na niebie, duża przejrzystość i znikomy wiaterek.
Wracałem już w nocy, ze względu na odwiedziny po drodze pewnej osoby :-*.
Teraz kładę się na zasłużone wyrko, bo trzeba zregenerować organizm.

Oto trasa: Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Wronczyn - Krześlice - Pomarzanki - Sroczyn - Berkowo - Głębokie - Skrzetuszewo - Imiołki - Komorowo - Siemianowo - Dziekanowice - Fałkowo - Lednogóra - Rybitwy - Latalice - Węglewo - Główna - Pobiedziska - Złotniczki - Wronczyn - Stęszewko - Tuczno - Karłowice - Wierzonka.

A to widziały oczy me:

Mglisty poranek. © grigor86


Karłowice - czerwień dębowych liści. © grigor86


Krótki odpoczynek przy drodze. © grigor86


Ursus w pracy. © grigor86


Mini - tornado na polu. © grigor86


Kolejny polny drapieżnik w akcji. © grigor86


Droga Dziekanowice - Łubowo. © grigor86


Czy to na pewno jesień? © grigor86


Wąski, równy i pusty safalt - to lubię :-) © grigor86


Zniszczony dwór w Fałkowie. © grigor86


Jezioro Lednickie. © grigor86


No i pora zacząć październik :-)

Bliskie spotkanie z dziką bestią!!!

Czwartek, 29 września 2011 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
Najpierw jechałem do pracy na nockę, ale zdjęć nie robiłem ponieważ dzisiejszy poranek nie był już tak majestatyczny jak wczorajszy, dlatego szybko położyłem się spać. Jak już wstałem to wziąłem się za mycie Felta i potem na przejażdżkę dookoła Jeziora Kowalskiego pojechałem się już GT. Pogoda była piękna, a powietrze przejrzyste dlatego jesienne barwy drzew i pól doskonale można było dostrzec w promieniach Słońca.
Jadąc lasem czuć już specyficzny zapach jesieni.
Wracając z wycieczki, gdzieś na polach w okolicy Karłowic, na drodze zauważyłem coś rudego, zaczajonego na drodze! Podjeżdżam a tam dziki kocur patrzy na mnie i nie wie co zrobić, zatrzymałem się i zrobiłem mu zdjęcie, kiedy on z impetem wystrzelił jak wściekły i wbił się w pole kukurydzy nieopodal! Wyglądało to zabawnie i się nawet śmiałem z tego głupola :-)

To widziały dziś oczy Grigora:

Jesień barwna coraz bardziej. © grigor86


Jezioro Kowalskie © grigor86


Jezioro Kowalskie od nieznanej mi strony. © grigor86


Jesień nad zalewem. © grigor86


Zalesiona linia brzegowa nad Jeziorem Kowalskiem. © grigor86


Zaczajony dziki kot. © grigor86


Piękno, gracja, zwinność i szybkość :-) © grigor86


Karłowice - pozostałości minionej epoki. © grigor86

Świt

Środa, 28 września 2011 · Komentarze(5)
Powrót z pracy po nocce, mógłby wydawać się czymś nieprzyjemnym, jednak moje czarne myśli szybko odpłynęły w niepamięć, kiedy zaczęło świtać. Pierwsze promienie Słońca skąpane w porannej mgle z minuty na minutę nabierały coraz to bardziej barwnych rumieńców.
Myślę, że poranek ma w sobie coś tajemniczego, coś pięknego, co cieszy oko i duszę...zresztą zobaczcie sami.

Robi się widno. © grigor86


Wierzenica - mgła w koronach drzew. © grigor86


Zaczyna świtać. © grigor86


Poranne niebo nad Wierzenicą. © grigor86


Poranny pejzaż. © grigor86


Sarny we mgle. © grigor86


Zamglony las. © grigor86


Ściana mgły na polu. © grigor86


Rześkie powietrze. © grigor86


Poranna droga. © grigor86


Słup na niebie. © grigor86


Wierzonka wita dzień. © grigor86

Szaro buro...

Wtorek, 27 września 2011 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Zaraz po przebudzeniu, wsiadka na bajsykla i naginka do Swarzędza w pewnej bankowej sprawce. Potem już na lajcie powrót zakurzonymi polnymi drogami, wyciskając na pewnej kamienistej górce w Uzarzewie 53km/h co dało mi niezły masaż pośladków :-)
Jazda nie należała do najprzyjemniejszych dziś, ponieważ:
1 - za duszno (spocone plecy)
2 - mnóstwo insektów w kasku
3 - zimny deszcz
4 - żółta sraka na oponie nalepiona w Swarzędzu na chodniku.

Ale jak wiecie, jazda rowerem to raczej więcej zalet niż wad dlatego, wycieczkę zaliczam do udanych mimo wszystko :-)

Aura nie zachęcała do robienia fotek, dlatego dziś nie szalałem z aparatem:

Droga polna Sarbinowo - Uzarzewo. © grigor86


Jadę se :-) © grigor86

10 000 km. Felta przekroczone.

Poniedziałek, 26 września 2011 · Komentarze(10)
Kategoria 40-100 km
Celem dzisiejszej wycieczki miała być największa wystawa rolnicza w Polsce Agro Show i z zamiarem jej zobaczenia wyruszyłem z Wojtkiem po południu do Bednar, gdzie ów impreza miała miejsce. Jechaliśmy leśnymi drogami omijając zakurzone trasy wytypowane przez organizatorów i na miejscu byliśmy punkt 14:00. Niestety okazało się, że wystawa kończy się o 14 i musieliśmy klamkę pocałować :-( i nic nie zobaczyłem. Ale za rok będzie znowu hehe. Rozczarowani zaistniałą sytuacją zrobiliśmy nawrót i pojeździliśmy sobie jeszcze po okolicach, ciesząc się naprawdę piękną pogodą.

Dziś przekroczyłem 10 000 km. na Felcie i przyznaję, że rower jest niesamowity i bardzo wdzięczny, praktycznie zero poważniejszych awarii i wciąż na jednym, pieczołowicie czyszczonym napędzie!

Kilka strzałów z dziś:

Agro show w Bednarach. © grigor86


Sala sportowa w Kiszkowie. © grigor86


Wilelkopolskie krajobrazy za grigorowymi plecami. © grigor86


Wojtek pruje po piachu. © grigor86


Coraz więcej jesieni na drzewach. © grigor86

Sniadanko w terenie.

Piątek, 23 września 2011 · Komentarze(8)
Kategoria 1-40 km
Dziś wstałem o 9:30, a o 10 już siedziałem na rowerze. Postanowiłem przywitać jesień śniadaniem nad jeziorem. Po śniadaniu pojechałem dalej przed siebie w większości polnymi drogami, podziwiając piękno krajobrazu i zmagając się z dość silnym wiatrem gdy wracałem. Trochę mi łepetynę przewiało, ale gorąca herbata już czeka.
Najgorszy przypał miałem, gdy jechałem przez wieś Kołata. W pewnym momencie przejeżdżając obok gruszy i mieląc resztki porozjeżdżanych owoców leżących na ziemi, przed moimi oczami, a raczej wargami ukazał się wielki SZERSZEŃ!!!! Jak go zobaczyłem to tak przyśpieszyłem, że nieomal wjechałbym do rowu przede mną, gdyż nie patrzyłem przed siebie tylko za siebie, upewniając się czy aby on na pewno odleciał. Jeszcze przez jakiś moment włosy miałem zjeżone i myślałem, że on jeszcze na mnie siedzi!!!! MASAKRA :-)))

Dobra starczy, macie widoki:

Śniadanie w terenie. © grigor86


Piaszczysta polna droga niedaleko Karłowic. © grigor86


Na poniższym zdjęciu w górnym, prawym rogu dostrzec można komin EC Poznań - Karolin 206m.
Między polami. © grigor86


Nawet jesienią, wiosennymi klimatami zawiało :-)
Pole rzepakowe. © grigor86


Pomost nad Jeziorem Kowalskim. © grigor86


Prace polowe. © grigor86


Pierwszy dzień jesieni. © grigor86


A teraz do pracy...