Szaro buro...

Wtorek, 27 września 2011 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Zaraz po przebudzeniu, wsiadka na bajsykla i naginka do Swarzędza w pewnej bankowej sprawce. Potem już na lajcie powrót zakurzonymi polnymi drogami, wyciskając na pewnej kamienistej górce w Uzarzewie 53km/h co dało mi niezły masaż pośladków :-)
Jazda nie należała do najprzyjemniejszych dziś, ponieważ:
1 - za duszno (spocone plecy)
2 - mnóstwo insektów w kasku
3 - zimny deszcz
4 - żółta sraka na oponie nalepiona w Swarzędzu na chodniku.

Ale jak wiecie, jazda rowerem to raczej więcej zalet niż wad dlatego, wycieczkę zaliczam do udanych mimo wszystko :-)

Aura nie zachęcała do robienia fotek, dlatego dziś nie szalałem z aparatem:

Droga polna Sarbinowo - Uzarzewo. © grigor86


Jadę se :-) © grigor86

Komentarze (5)

Aura czasem rzeczywiście nie napawa do focenia..np. dzisiaj u mnie jest szaro, buro i w dodatku jest mrzawka :/

uluru 06:57 piątek, 30 września 2011

wdepnięcie ponoć przynosi szczęście, ale nie wiem czy ma to przełożenie na rower :)

surf-removed 20:15 czwartek, 29 września 2011

Fajny masz kokpit w tym rowerku :) Gdybym jechał dziś w bluzie to bym się zgrzał jak cholera, u nas pogoda była dziś rewelacyjna. Aż do momentu gdy zaczęło padać...

adam88-removed 20:49 wtorek, 27 września 2011

Jak w niedzielę zdjąłem kask, to się zdziwiłem, na czółku mnóstwo kropeczek, czyli robaczków. Taki czas znaczy się ...

angelino 19:36 wtorek, 27 września 2011

Jak goniles ponad 50 km/h to sie nie dziwie, ze pozabijales mnostwo insektow. Komary sa do wybaczenia, gorzej jak to byly biedronki...

benasek 15:54 wtorek, 27 września 2011
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!