trening

Poniedziałek, 17 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria 1-40 km
Zwyczajne asfaltowe popylanie. Wierzonka - Pobiedziska - Wierzonka

Sierakowski Park Krajobrazowy

Sobota, 15 czerwca 2013 · Komentarze(15)
Mało jest w Wielkopolsce miejsc, w których można podziwiać jakąkolwiek panoramę na cokolwiek. Ze względu na nizinne ukształtowanie terenu, region ten charakteryzuje się bardzo płaską strukturą terenu. Na palcach jednej ręki można by wyliczyć jakieś ciekawe wzniesienia, których tak bardzo brakuje moim oczom podczas wycieczek.
Jednak gdzieś tam kiedyś zauważyłem zdjęcia i opisy miejsca, które zrekompensują wszystkie moje braki, jeśli chodzi o walory widokowe w Wielkopolsce. Miejsce to nazywa się Sierakowskim Parkiem Krajobrazowym, którego eksploracji wraz ze mną podjął się mój tata.

Ale zaczną może od samego początku wycieczki, kiedy to wyjechaliśmy sobie z domu o godzinie 8:00 pełni sił i radości. W przeddzień wyprawy "druknąłem" sobie taką prowizoryczną mapkę trasy na papierze i według tego przemierzaliśmy wioskę za wioską i miasteczko za miasteczkiem...Jednak mapa, a rzeczywistość to czasem 2 różne bajki, czego mogliśmy doświadczyć podczas tej wycieczki. Brak drogowskazów na mniejsze wioski, powodowały spore perturbacje i zażenowanie na naszych twarzach. Bardzo często musieliśmy się zatrzymywać celem pytania tubylców o dalszą drogę, gdyż z mapki za wiele nie wynikało. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ludzie albo nie potrafili dobrze wyjaśnić, albo mówili jak jechać, ale każdy na swój sposób, zazwyczaj na 10 wersji, dlatego czasem jechaliśmy na żywioł, bo przecież wyjścia nie było.
Tereny na zachód od Poznania, to plątanina różnych większych i mniejszych dróżek asfaltowych i aby trafić w tę odpowiednią trzeba by chyba mieć przewodnika :-)
Jednak na szczęście jakoś udało nam się trafić do wspomnianego Parku Krajobrazowego. Już dojeżdżając do celu dało się zauważyć zmianę ukształtowania terenu, spowodowaną przejściem tutaj przed tysiącami lat lodowca, który z płaskiej krainy stworzył tu piękny teren z licznymi wzniesieniami morenowymi.

No i jesteśmy u celu :-) Sierakowski Park Krajobrazowy mnie urzekł i na prawdę czułem się tam jak w innej bajce, ze względu na kilka aspektów:
- teren mało zurbanizowany
- mała gęstość zaludnienia
- piękny, pagórkowaty teren
- czyste jeziora
- zadbane wioski (nie popgrowskie)
- nieskazitelna przyroda oraz wiele, wiele innych........

Wszystkich niewątpliwie ciekawych miejsc w parku zwiedzić nie mogliśmy, ale kilka z nich oczywiście zaliczyliśmy. Pierwszym celem było objechanie największego akwenu Sierakowskiego Parku Krajobrazowego, czyli Jeziora Chrzypskiego. Wokół jeziora prowadził czerwony szlak, który prowadził przez przepiękne miejsca, okraszone piaszczystymi drogami, wśród drzew, łąk pachnącym sianem, wąwozów oraz męczących podjazdów i szaleńczych zjazdów.
Potem za cel obraliśmy sobie punkt widokowy w Łężeczkach, z którego rozpościera się moim zdaniem najpiękniejszy widok jaki miałem do tej pory możliwość obserwować w Wielkopolsce. Piękna panorama J.Chrzypskiego oraz otaczających je terenów to niewątpliwie jeden z najatrakcyjniejszych punktów widokowych w moim regionie i polecam wszystkim na odwiedzenie tego miejsca. Delektowaliśmy się tym widokiem ładną chwilę, aby następnie zjechać z tego wzniesienia nie pedałując z górki z prędkością 60km/h i odbić na miejscowość Lutom, w której podziwialiśmy późnobarokowy kościół z pięknym wnętrzem, Jezioro Lutomskie, oraz legendarny "Diabelski Kamień" - największy głaz narzutowy Parku o obwodzie 11 metrów.
Potem odbiliśmy do Marianowa odwiedzić 6 pod względem wieku dąb w Polsce - Dąb szypułkowy Józef o obwodzie pnia 780cm. zrobił na nas ogromne wrażenie. Jadąc do Sierakowa zahaczyliśmy troszkę o Puszczę Notecką, przed której "bramą" zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.
Na końcu podjeżdżamy do Sierakowa, aby odpocząć, wrzucić coś na żołądek przed długim powrotem.

Powrót przebiegał spokojnie i kilometry mijały całkiem szybko, jednak wiatr troszkę dawał się we znaki, szczególnie tacie, który odczuł znoje tej wycieczki nieco bardziej ode mnie, ze względu na jazdę jego rowerem po grząskich piachach parku, a on ma przecież slicki na kołach.
Dlatego ojciec mając już prawie 200km. na liczniku skorzystał z taksówki w postaci swojego zięcia :-))) i ostatnie kilometry przyjechał sobie z rowerem na pace. Ja natomiast pomknąłem te 40km więcej z niebotyczną prędkością 40km/h do domu sam.

Kończąc ten wpis powiem, że to była naprawdę "godna" wycieczka. Polecam wszystkim odwiedzić Sierakowski Park Krajobrazowy, bo to mnóstwo wspaniałych miejsc do rowerowania.
Zmęczyłem się nieźle mówiąc szczerze, ale to pewnie zasługa piekącego Słońca przez cały dzień, które zjarało mi ręce do czerwoności!!!! Dobrze, że zapobiegawczo nie założyłem rękawiczek, bo dziś wyglądałbym co najmniej śmiesznie z białymi dłońmi. Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was pisaniem i doczytaliście do końca. Pozdrówka rowerzyści.

Teraz zapraszam na równie wyczerpującą fotorelację:

Droga do Bolechowa © grigor86


Bolechowo - fabryka autobusów Solaris © grigor86


Biedrusko - kajakarze na Warcie © grigor86


Biedrusko - neoklasycystyczny pałac z 1877-80 roku © grigor86


Piękny pomarańczowy Fiat 126p w Cerekwicy © grigor86


Gdzień w drodze tańca się zachciało © grigor86


Chlewiska - piękną mamy pogodę © grigor86


Przerwa na czekoladę © grigor86


Przerwa na płynną czekoladę w papierku © grigor86


W Kaźmierzu wszyscy doradzają tacie jak prawidłowo jechać dalej :-))) © grigor86


Kościół w Kaźmierzu © grigor86


Wielu dziś rowerzystów na trasach © grigor86


Zaczynają się pagórki © grigor86


Długa prosta © grigor86


Tata cyka zdjęcia bocianom © grigor86


Rodzina bociania © grigor86


Jezioro Chrzypsko © grigor86


Jezioro Chrzypskie © grigor86


Windsurfing nad Jez. Chrzypskim © grigor86


Chrzypsko Wielkie - wiadukt ceglany © grigor86


Chrzypsko Wielkie - odpoczynek z chałką w ręku © grigor86


Sierakowski Park Krajobrazowy - widoki z czerwonego szlaku © grigor86


Zdjęcie w plenerze © grigor86


Punkt widokowy w Łężeczkach © grigor86


Siła, młodość, czerwień ;-))) © grigor86


Panorama Jeziora Chrzypskiego i okolic © grigor86


Widoczek nr 1 © grigor86


Widoczek nr 2 © grigor86


Widoczek nr 3 © grigor86


Widoczek nr 4 © grigor86


Widoczek nr 5 © grigor86


Wioczek nr 6 © grigor86


Widoczek nr 7 © grigor86


Widoczek nr 8 © grigor86


Widoczek nr 9 © grigor86


Diabelski kamień w Lutomiu © grigor86


Diabelski Kamień w lutomiu o obwodzie 11m © grigor86


Lutom - popołudnowa uliczna toaleta :-) © grigor86


Jezioro Lutomskie © grigor86


Wnętrze kościoła w Lutomiu © grigor86


Kościół w Lutomiu © grigor86


Lutom - stara szachulcowa zabudowa © grigor86


Lutom - rzeżba ryby symbolizująca dawne korzenie wioski © grigor86


Sierakowski Park Krajobrazowy - takie oto widoczki © grigor86


Sierakowski Park Krajobrazowy - stawów tam bez liku © grigor86


Sierakowski Park Krajobrazowy - jazda czerwonym szlakiem po piasku © grigor86


Piaszczyste drogi © grigor86


Sierakowski Park Krajobrazowy - wąwóz na czerwonym szlaku © grigor86


Sieraków wita nas © grigor86


Jazda uliczkami Sierakowa © grigor86


Sieraków - widok na zabudowę od strony Warty © grigor86


Sieraków - Warta © grigor86


Brama do Puszczy Noteckiej © grigor86


Dąb Józef w Marianowie © grigor86


Dąb Józef © grigor86


Idziemy na pizzę © grigor86


Sieraków - pizza na rynku © grigor86


No i jazda do domu © grigor86


Ciągnik mijany po drodze © grigor86


Po tej wycieczce czuję się prawdziwym polakiem :-))) © grigor86

Integracyjnie po lesie

Czwartek, 13 czerwca 2013 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Dnia dzisiejszego w Wierzonce doszło do spotkania Grigora, Piotrasa, oraz pierwszy raz spotkanego w realu Kamila, aby potem wyruszyć do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, pojeździć po lesie.
Piotrasa wszyscy już znają i nie chcę się powtarzać mówiąc, że zajebisty z niego kompan do jazdy, więc powiem coś o Kamilu - mega, w porządku koleś i wygadany na maxa - raz mi nawet wrzasnął do ucha :-))) Dobrze było razem pojeździć i pogadać na różne tematy, oprócz wspomnianych lasów odwiedziliśmy także siedzibę Koła łowieckiego "Omyk" w Turostówku (choć ja osobiście nie toleruję myślistwa), potem Dąbrówkę Kościelną i znajdujący się nieopodal rezerwat "Klasztorne Modrzewie" o którym pisałem TUTAJ. Przy każdym postoju, komary i muchy roiły się nad naszymi głowami.

W lesie coraz więcej piachu, ale nie przeszkadzało nam to specjalnie, gdyż w takim towarzystwie jeździ się przyjemnie zawsze.

Zdjęć nie robiłem dzisiaj, ale wstawiam kilka autorstwa Kamila - dzięki men:

Wierzonka - tu wszystko się zaczęło :P © kamilzeswaja


Dąbrówka Kościelna - chwila przerwy © kamilzeswaja

no i troszkę asfaltu

Środa, 12 czerwca 2013 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
W środę mała odmiana i przejechałem się po asfalcie w okolice Lednickiego Parku Krajobrazowego.
Piękna pogoda, dlatego troszkę cisnąłem i fotograficznie ten wypad jest marny, ale co zażyłem promieni i świeżego powietrza, tego nikt mi nie zabierze :-)

Prosta z Wronczyna do Krześlic © grigor86


Jadąc przez Sławno © grigor86


Sławno - kościół p.w. Świętej Rozalii z 1785 r. Zbudowany z fundacji księdza Józefa Sztolzmana. Odnawiany w 1930 r © grigor86

Do lasu po raz kolejny

Wtorek, 11 czerwca 2013 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Dzień jest tak długi, że wracając punkt 21 do domu, na niebie dopiero Słońce zachodziło :-) Dlatego wykorzystując zaistniałe warunki, jeżdżę codziennie po pracy, po uporaniu się z małymi obowiązkami dnia powszedniego.
Oczywiście wybieram teren, bo tam na prawdę wypoczywam, nawet cisnąc czasami tak jak dziś przykładowo.
Moja Wierzonka leży w otulinie Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, dlatego grzechem byłoby nie odwiedzanie tego prawie w całości zalesionego obszaru.

Na sam początek pojechałem na Dziewiczą Górę 143m.n.p.m. aby zmierzyć się z "killerem" czyli najostrzejszym z tamtejszych podjazdów i dziś go podjechałem, a żeby go zdobyć do końca, to także nim zjechałem ze sporą prędkością, a jako że mam dość gleb w ostatnich czasach, dlatego troszkę dziś sfolgowałem :-))) Jednak zjazd jest prawie tak samo trudny jak podjazd.
Potem pojechałem skrajem Parku, przez Potasze, Bolechówko z którego rozpościera się nawet całkiem przyjemny widok na dolinę Warty i tereny odleglejsze, jednak niestety zdjęć dobrej jakości robić nie mogę, bo gilem z nosa to wiadomo jaka jakość wychodzi...
Na końcu wbiłem się już w głąb Puszczy Zielonka i swoimi zakamarkami dotarłem wprost pod wannę z gorącą wodą :-) Pozdrówka dla wszystkich odwiedzających mojego bloga :-)

Zdjęcia robione gilem z nosa:

Po takich drogach dziś jeździłem © grigor86


Owińska - tereny po żwirowni © grigor86


Kwitnące akacje u schyłku wiosny © grigor86


Widok z Bolechówka © grigor86


Malownicza droga polna na skraju Puszczy Zielonka, nieopodal wsi Bolechówko © grigor86


Okolice Bolechówka © grigor86


Zielonka - Jezioro Zielonka © grigor86

Popołudniowy relaks w lesie

Poniedziałek, 10 czerwca 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Już byłem w lesie, kiedy słyszę telefon dzwoni...Piotras pyta czy nie miałbym ochoty na przejażdżkę :-) Spotkaliśmy się w Wierzonce i potem zrobiliśmy sobie miły objazd lasów Puszczy Zielonka. W lesie przyjemnie jak nigdy po tych deszczach.
Więcej takich spontanów proszę Piotras, bo ja codziennie jestem chętny na jazdę :-)

Zaraz będę w Puszczy Zielonka © grigor86


Stary, rozłożysty kasztan w Wierzonce © grigor86


Piotras na trasie © grigor86


Leśna droga © grigor86


Nie kto inny jak sam Grigori © grigor86

Dookoła Jeziora Kowalskiego

Niedziela, 9 czerwca 2013 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Dziś miałem okrojone plany jazdy na rowerze, a w sumie to wcale ich nie miałem, jednak gdy zadzwonił do mnie micor z propozycją wspólnej przejażdżki to czemu nie :-)
Gdy się już spotkaliśmy zaproponowałem micorowi okrążenie Jeziora Kowalskiego, co też potem uczyniliśmy. Pokazałem mu najładniejsze zakątki tego jeziora, czasem przedzierając się przez słabo przejezdne miejsca.
Dużo gadaliśmy i się chichraliśmy i objazd zajął nam niecałą godzinkę, no i w sumie to dobrze że micor odwiedził dziś moje strony, bo Słońce ładnie świeciło i można było w pełni nacieszyć się widokami i jazdą.

Kilka ujęć:

Na łąkach zrobiło się zielono - fioletowo © grigor86


Kwitnąca akacja przy drodze © grigor86


Wierzonkowska dzicz © grigor86


Rzeka Główna w Wierzonce © grigor86


Wjazd do lasu w Wierzonce © grigor86


Spotkanie Grigora z Micorem ;-) © grigor86


Widok na Jezioro Kowalskie z zatoczki w Kowalskim © grigor86


Jezioro Kowalskie w Barcinku © grigor86


Micor w tle Jeziora Kowalskiego © grigor86


Bajkowy dom w Jerzykowie © grigor86


Śluza na tamie w Barcinku © grigor86


Barcinek - ludzie wypoczywający nad Jeziorem Kowalskim © grigor86

Do Rogoźna z Tatą :-)

Sobota, 8 czerwca 2013 · Komentarze(10)
Po ostatnim terenowym jeżdżeniu przyszedł czas na troszkę asfaltu, dlatego wraz z tatą, który w końcu miał czas i ochotę na jakąś przejażdżkę wybraliśmy się na wspólny trip, a padło dziś na Rogoźno.
Oczywiście jechaliśmy bocznymi drogami przez różne fajne wioski, tak aby ta wycieczka była dla nas przyjemnością, a nie zmaganiem się z tirami i innymi blachosmrodami po drodze. Widoki mieliśmy wspaniałe, ze względu na piękną pogodę, oraz ciekawostki mijane po drodze do Rogoźna. Ciepełko i super zapachy napełniały nasze mózgi endorfinami, a my tylko kręciliśmy korbami i do przodu.

Tempo nadaliśmy sobie takie wolniejsze, bo w zamyśle była to stricte turystyczno - krajoznawcza wycieczka, dlatego po drodze był czas na wszystko np. delektowanie się pięknym czerwcem, widokami, śpiewem ptaków i zapachami kwitnących zbóż.
Dało się wyczuć panujący na wsi weekend, ludzie jacyś wyluzowani w krótkich spodenkach sobie chodzili, trawkę kosili, niektórzy na rowerkach jeździli z dziećmi, panowie pod sklepem konsumowali drinki, a nawet psy coś dziś nie szczekały za bardzo.

W Rogoźnie zrobiliśmy sobie dłuższy odpoczynek przy pysznych wypiekach tamtejszej piekarni i nad Jeziorem Rogozińskim, poniekąd bardzo pięknym raczyliśmy się promieniami Słońca.
Potem powrót przez Skoki, Kiszkowo i na końcu bonus z nieba w postaci deszczu skłonił nas na szybszy powrót przez Puszczę Zielonka, co mnie akurat bardzo pasowało :-)

Jeśli chodzi o pogodę jeszcze to sprawa miała się tak: dookoła kłębiły się potężne burzowe chmury, z których widzieliśmy gdzieś tam mocno padało, ale na szczęście wszystko nas mijało, także jakimś trafem wbijaliśmy się w swoiste luki między chmurami i w większości jechaliśmy w Słońcu :-))) Dopiero przy końcu wycieczki złapało nas delikatne kropienie, ale to żaden tam deszcz...

Udany rowerowy dzień w towarzystwie taty, który jednak formę ma :-)

Zdjęcia dopowiedzą całą resztę:

No to w drogę Grigori © grigor86


Widok na odległą Dziewiczą Górę ze Starczanowa © grigor86


Starczanowo znane jest z rezerwatu "Śnieżycowy Jar" © grigor86


Jazda przez różne wioski © grigor86


Pałac w Słomowie © grigor86


Zdobienie kolumn pałacu w Słomowie © grigor86


Trawnikowe wyznaczanie dalszej trasy na mapie © grigor86


Niesamowity dom w Słomowie © grigor86


Rogoźno wita © grigor86


Jezioro Rogozińskie wywarło na nas pozytywne wrażenie © grigor86


Relaks na ławce w Rogoźnie © grigor86


No to nawrót © grigor86


Grigori w zbożu © grigor86


Widok okolic Kiszkowa © grigor86


Widok okolic Kiszkowa © grigor86


Widok okolic Kiszkowa © grigor86


Łany zboża falowały jak fale wody © grigor86


Opustoszały kościół w Owińskach © grigor86


Owińska - Park © grigor86


Owińska - park © grigor86


Tata w końcu się ruszył © grigor86


Starczanowo - tam gdzieś Warta sobie płynie w dolinie © grigor86


Widok ze Starczanowa i ufo gratis :-) © grigor86


Chmurki się pojawiają © grigor86


A to co? Rakieta jaka? © grigor86


Wspólne zdjęcie w terenie przed Uchorowem © grigor86


Jedziemy sobie w słoneczku © grigor86


Plantacje truskawek © grigor86


Bajkowe tereny do jazdy rowerem © grigor86


Krótki podjazd w Pacholewie © grigor86


Pomnik powstańców w Słomowie © grigor86


Miejsce pamięci w Boguniewie © grigor86


Jezioro Rogozińskie © grigor86


Relaks nad Jeziorem Rogozińskim © grigor86


W Rogoźnie rowerzystów nie brakowało © grigor86


Rogoźno - centrum miasteczka © grigor86


Miasteczko Skoki © grigor86


Jazda naświetlonymi asfaltami © grigor86


Widok na Gminę Kiszkowo © grigor86


Kiszkowo - drewniany kościół z 1733 roku © grigor86


Zbierają się chmury © grigor86


Jadąc przez Puszczę Zielonka © grigor86

terenowe pomykanie po okolicy i spotkanie z szerszeniem.

Czwartek, 6 czerwca 2013 · Komentarze(10)
Kategoria 40-100 km
Piękny słoneczny dzień zakończyć musiałem rowerem. Dziś jazda oczywiście w terenie, jednak przeważały drogi polne, a nawet same pole :-)
Zapuszczałem się różnymi ścieżkami, czasem prawie w ogóle nie przejezdnymi, bo pozarastanymi różnymi chaszczami, w tym i pokrzywami które ładnie poparzyły mnie w giry.
Kląłem tam troszkę w tej dżungli, ale jak wyjechałem z tego bagna, to szczypanie ustępowało, bo wiatr przyjemnie owiewał nogi.
Drogi gdzieniegdzie bardzo mokre i błotniste, dlatego rower cały mam oblepiony czarnym błotem, bo się dziś nie oszczędzałem, jednak jazda była całkiem przyjemna.

Po drodze wstąpiłem do pizzerii na przekąskę, a potem nawiedziłem pewną śliczną niewiastę co jeździła sobie na rolkach :-) Dałem jej buziaka i pocisnąłem znów terenem w swoim kierunku. Jadąc przez pola i górki, po drodze postanowiłem wspiąć się na okoliczną skarpę po żwirowni, skąd jest fajny widok. No to wjeżdżam, a tam stoi ambona, no to se wchodzę...jeden stopień, trzeci, piętnasty i jestem u drzwiczek.....odhaczam zaśniedziały haczyk i drzwi do ambony się otwierają i nagle jak jebło mi basem w kask to szok! Ten wielki, żółto czarny penerski, wielki jak kciuk szerszeń, wleciał mi do kasku! W momencie miałem prawie klocka w gaciach ze strachu! Odruchowo wydarłem się na całą gębę i w sekundzie wyskoczyłem z prawie 5 metrów na ziemię. Na szczęście upadłem miękko na pokrzywy, a owad w locie wydostał się z kasku :-((( Ale trzasnąłem głową o glebę i mam lekką rysę na czole :-) no i poparzone kończyny, ale na szczęście mnie ten szerszeń nie użądlił, bo mógłbym tam umrzeć z bólu! Szybko się stamtąd zawinąłem i wiksa do domu.


W lesie też mają telewizję :-0 © grigor86


Zimą była tu piękna ścieżka © grigor86


Prawie jak w dżungli © grigor86


Czy to śnieg? © grigor86


Kwintesencja jazdy polem ;-) © grigor86


Wąskim singlem przed siebie © grigor86


Czerwcowy widok © grigor86


Widok na rozległe pola © grigor86


Żwirownia nieopodal wsi Kowalskie © grigor86


Zachód Słońca i ambona © grigor86

trasa

relaks, wyciszenie, spokój, melancholia

Środa, 5 czerwca 2013 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Po pracy czym prędzej do lasu! A tam....wszystko to co w tytule + spokojna głowa :-)
Jest pięknie w końcu! Tak przyjemnie jest wjechać rowerem do puszczy, po ciężkim dniu. Odpoczynek to mało, aby opisać stan rzeczy. To jest po prostu raj! Mój mały RAJ - Puszcza Zielonka. Choć ogromną puszczą to ona nie jest, ale na jazdę wśród drzew w zupełności wystarczy, a i stary wyjadacz może się w niej pogubić :-)

Ten spokój, zapach, śpiew tysiąca ptaków, pałęsające się zwierzęta w gęstwinie lasu - ach rozmarzyłem się, ale chcę tam znów pojechać i to jak najszybciej, pewnie to będzie jutro po pracy, ale pojadę tam z pewnością, po raz kolejny nacieszyć się tym co dał nam Bóg - przyrodą.

Szkoda tylko, że zdjęcia takie marne.....ale już niedługo dorobię się porządnego aparatu, który godnie zastąpi mojego małego canonka, zatopionego podczas pamiętnego wodowania w Jeziorze Kowalskim :-)

Bagniste tereny nieopodal wsi Mielno © grigor86


Jazda leśną drogą przez Uroczysko Maruszka w Puszczy Zielonka © grigor86


Puszcza Zielonka - Uroczysko Maruszka © grigor86


Okoniec - nad Jeziorem Miejskim pływał dziś pływak © grigor86