Wpisy archiwalne w kategorii

dpd

Dystans całkowity:14774.55 km (w terenie 3846.12 km; 26.03%)
Czas w ruchu:732:40
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:64.06 km/h
Liczba aktywności:395
Średnio na aktywność:37.40 km i 1h 52m
Więcej statystyk

praca

Wtorek, 31 stycznia 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd
Od początku roku dojeżdżam rowerem do pracy i jak do tej pory odczuwam więcej plusów niż minusów tej operacji. Są to co prawda krótkie dystanse, ale nie chodzi mi tutaj o nabijanie statystyk, ale zwyczajnie jazdę na rowerze samą w sobie lub jak by to nazwać - treningiem (nie cierpię tego określenia).
Gdybym nie wybrał opcji rowerowej do pracy, pewnie nie jeździłbym wcale, jak to miało w większości miejsce przed rokiem. Nie jeździłbym z lenistwa po prostu, bo jazda autem też jest przecież przyjemna.
Faktem jest, że pracuję w godzinach prezesowskich (8 lub 10), a do zakładu mam rzut beretem, ale odbieram to jako zachętę do kręcenia korbą i nie wykorzystanie tak sprzyjających warunków do tej pory było z mojej strony zwykłym, śmierdzącym lenistwem.

Jedynymi minusami, które uprzykrzają mi dojazd są:
- czynność ubierania się w zimowy strój rowerowy, który trwa zwykle 10-15 minut dłużej niż zakładanie stroju cywilnego
- pobudka jakieś 30 minut prędzej

Plusów chyba nie muszę przedstawiać?

Motywację mam na wysokim poziomie i będę starał się utrzymywać taką jak długo się da, ponieważ mam na ten rok pewien plan - marzenie, o którym mówić na razie nie chcę, ale z biegiem miesięcy pewnie plan się uwypukli.


praca

Poniedziałek, 30 stycznia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Załapałem się dziś na piękny wschód słońca. Szkoda, że po pracy naszło trochę niskich chmur, bo pewnie i na piękny zachód bym się też załapał.

Ps. Dziś był jeden z tych dni, kiedy nawet jadąc rowerem z wielkiej góry trzeba ostro pedałować, aby się nie zatrzymać - no w ogóle dziś noga nie podawała....


Wschód słońca


Odcinek terenowy w Klinach

praca

Czwartek, 26 stycznia 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd
Jakieś beznadziejne ostatnio te moje dojazdy do pracy....nic się nie dzieje, tylko ta szarość i wilgoć. Aby więc za nudno nie było, zmieniłem dziś trasę dojazdu, na której między Kicinem, a Janikowem najpierw do pokonania mam 8% podjazd i potem 7% zjazd - fajny support przed pracą ;-)


Pół kilometra bez pedałowania :-)

praca

Środa, 25 stycznia 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Dzień na rowerze, których już wiele za mną.
Dzień na rowerze, który co dzień jest ze mną.
Dzień na rowerze, których jeszcze wiele przede mną.


Szary styczeń

praca

Wtorek, 24 stycznia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd
Szkoda że nie da się sfotografować uczucia radości podczas jazdy rowerem, bo poza tym nic nie zasługiwało dziś na uwiecznienie w klatce czasu. Zwykły szary, styczniowy dzień.

praca

Piątek, 20 stycznia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Uzupełnię wczorajszą galerię zdjęciami z dzisiejszego dojazdu. Proszę bardzo podziwiać jak w naszym kraju wygląda pobocze drogi krajowej:

Fragment pobocza o szerokości prawie 2 metrów, na krajowej "5" w Bogucinie. Jak na takim czymś można bezpiecznie się poruszać? Wstyd!!!


Jadąc poboczem na rowerze można zaliczyć glebę wprost pod koła samochodów.

praca

Czwartek, 19 stycznia 2017 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Jadąc rano do pracy, wybrałem wariant asfaltowy, ponieważ chciałem sprawdzić jak też wyglądają warunki na poboczu krajowej "5". Na odcinku od Kobylnicy do Bogucina pobocze wyglądało tragicznie niestety. Gruba warstwa lodu, przysypana grząskim błotem pośniegowym wymagała ode mnie 100% koncentracji podczas kierowania rowerem. Nie dość że jazda po tym pobojowisku mnie wytrzęsła, to w dodatku wymęczyła niemiłosiernie, gdyż raz po raz koła ślizgały się w tej pulpie, przez co jazda stawała się bardzo niebezpieczna, a dodam że tuż obok mojego lewego barku wyprzedzały mnie pojazdy o masie sto razy większej od mojej razem z rowerem!

Morał z tego taki, że jesteśmy jednak sto lat opóźnieni w rozwoju, bo w krajach cywilizowanych takie traktowanie rowerzystów jest niedopuszczalne. W naszym kraju po drogach mogą jeździć tylko ci zapuszkowani, a każdy rowerzysta to intruz, choć w takim przypadku jak mój, czyli jeżdżący zimą to zwykły świr, ale to temat rzeka więc pozostanę póki co w lesie z dojazdami.


Drogi gruntowe to oaza spokoju i bezpieczeństwa w takich warunkach. Gruszczyn.

praca

Środa, 18 stycznia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd
Nieco większym mrozem i przepiękną szadzią przywitał mnie ten styczniowy dzień, że aż żal było schodzić z roweru przekraczając próg w pracy. Po pracy szadź się nadal trzymała, ale jak to w styczniu bywa, długo jazdą w jasności i w szadzi się nie nacieszyłem, ale zawsze lepiej troszkę niż wcale.

ździsie:


Droga Wierzonka - Wierzenica. Po 7:00 zaczyna świtać.


Wszystko białe


Piękna zima w tym nowym roku.

praca

Wtorek, 17 stycznia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Kiedy wyjeżdżam spod domu około 7:20 rano, jest jeszcze ciemno i tu nic się nie zmieniło od początku roku. Natomiast gdy wracam po 16:00 jest już widocznie jaśniej w porównaniu z początkiem roku. Te kilkanaście minut więcej, daje spory zastrzyk radości.
Jeśli chodzi o jazdę, to rano podczas kręcenia do pracy zamarzła mi przednia przerzutka i pech chciał że jechałem na blacie, kiedy akurat na codziennej trasie przez las mam kilka podjazdów, które oblodzone dają niezłą pompę nogom - to się nazywa rozruch przed pracą :-)

ździsie:


Moja zimówka w tle rzeki Głównej.


Sarny


Droga polna Mechowo - Kicin o zmierzchu.

praca

Poniedziałek, 16 stycznia 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd
Wczoraj tak się napociłem, że dziś mi się nie chce nic pisać....Zwyczajny dojazd i powrót z pracy. Jedyne co mnie ucieszyło, to widoczne wydłużenie się dnia :-)