praca

Czwartek, 26 stycznia 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd
Jakieś beznadziejne ostatnio te moje dojazdy do pracy....nic się nie dzieje, tylko ta szarość i wilgoć. Aby więc za nudno nie było, zmieniłem dziś trasę dojazdu, na której między Kicinem, a Janikowem najpierw do pokonania mam 8% podjazd i potem 7% zjazd - fajny support przed pracą ;-)


Pół kilometra bez pedałowania :-)

Komentarze (7)

" O tej porze roku to nie dla mnie wstawanie o 5" - Święte słowa Maniek

rolnik90 16:01 niedziela, 29 stycznia 2017

Widzę ciśniesz ostro z tymi dojazdami do pracy i nie odpuszczasz. Ja staram się na tyle, ile możliwe. Odpuszczam totalnie, gdy jestem w pracy od godziny 7. O tej porze roku to nie dla mnie wstawanie o 5 :D

maniek1981 23:10 piątek, 27 stycznia 2017

Ja akurat w dojazdach do pracy wszelkich "większych" górek nie znoszę, ale mam za to wystarczająco dużo atrakcji widokowych.

sebekfireman 12:13 piątek, 27 stycznia 2017

Dojazdy do pracy są nudne. Rowerem moją drogę do pracy pokonałam już 1211 razy. Ale i tak rowerem mniej nudno niż samochodem ;)

Kot 10:59 piątek, 27 stycznia 2017

Zabawne są te wielkopolskie ostrzeżenia w porównaniu z karkonoskimi :) ale wiem z doświadczenia, że cieszą, bo sam tak mam :)

Teraz tylko - w tę i z powrotem, w tę i z powrotem, w tę i... :)

Trollking 22:24 czwartek, 26 stycznia 2017

O. I takie zjazdy to ja lubię :) Gorzej z podjazdami...

anka88 20:09 czwartek, 26 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!