praca

Wtorek, 17 stycznia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Kiedy wyjeżdżam spod domu około 7:20 rano, jest jeszcze ciemno i tu nic się nie zmieniło od początku roku. Natomiast gdy wracam po 16:00 jest już widocznie jaśniej w porównaniu z początkiem roku. Te kilkanaście minut więcej, daje spory zastrzyk radości.
Jeśli chodzi o jazdę, to rano podczas kręcenia do pracy zamarzła mi przednia przerzutka i pech chciał że jechałem na blacie, kiedy akurat na codziennej trasie przez las mam kilka podjazdów, które oblodzone dają niezłą pompę nogom - to się nazywa rozruch przed pracą :-)

ździsie:


Moja zimówka w tle rzeki Głównej.


Sarny


Droga polna Mechowo - Kicin o zmierzchu.

Komentarze (6)

Tak też myślałam Grzesiek :)))

anka88 11:52 czwartek, 19 stycznia 2017

Trollking - No to mam odpowiedź na zadane Ci wcześniej pytanie z tą Twoją średnią :-). A sarenki to wieczorem się ustawiły w kolejce do mnie :-)
Maniek - A znasz taki kawał? Czytaj to: "Gdyby na nodze Grigora umieścić dynamo, podczas gdy on pedałuje na rowerze, wyzwala ono taką energię, że zasiliłoby cały Nowy Jork na 10 lat" :-)
Rolnik - Słabą masz wymówkę :-)
Ania - Rzeczywiście zdjęcie nie razi radością, ale jeśli myślisz o tym, o czym ja myślę, to sarny, jelenie, czy inne daniele mają tam niezłe pole do popisu po zmierzchu :-)

grigor86 17:14 środa, 18 stycznia 2017

Aż strach pomyśleć co się tam dzieje o zmierzchu :) Powiało grozą...

anka88 10:36 środa, 18 stycznia 2017

Gdybym miał jechać rowerem do pracy musiałbym wyjechać o piątej, a wstać jeszcze prędzej:-/ Chyba poczekam z tym do wiosny;-) Ładne sarenki

rolnik90 10:31 środa, 18 stycznia 2017

Musisz pomyśleć o jakimś podgrzewaniu, które będzie zasilane ogniwem ładowanym siłą mięśni na wzór dynama :D

maniek1981 00:25 środa, 18 stycznia 2017

To zamarzanie to u mnie norma, dlatego nie mam jak czasem zwolnić za bardzo zimą :)

Sarny chyba tylko czekają na tę 7:20 żeby Cię zobaczyć :)

Trollking 21:50 wtorek, 17 stycznia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!