Wpisy archiwalne w kategorii

dpd

Dystans całkowity:14774.55 km (w terenie 3846.12 km; 26.03%)
Czas w ruchu:732:40
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:64.06 km/h
Liczba aktywności:395
Średnio na aktywność:37.40 km i 1h 52m
Więcej statystyk

praca

Poniedziałek, 6 marca 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Tak mi się dziś świetnie kręciło do pracy i po pracy, że sobie 4 dyszki nakręciłem :-) Wpadłem dziś w jakiś rowerowy haj  - jadąc uśmiechałem się co chwila, a raz to nawet  z oka łza mi spadła i to niekoniecznie od wiatru.......?

praca + kapeć

Piątek, 3 marca 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd
Miała być przejażdżka zaraz po wyjeździe z pracy i prawie mi się to udało, gdyby nie złapany kapeć na poboczu drogi krajowej. Na domiar tego, przebiłem dętkę w dwóch miejscach, a łatkę miałem tylko jedną - tą ostatnią właśnie. Cóż....tak chyba musiało być. Do domu wróciłem autem z rowerem w bagażniku.


Drut w oponie

praca + Jezioro Maltańskie

Wtorek, 28 lutego 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd
Pewnie byłby to zwykły dojazd do pracy i nie rozwodziłbym się nad wpisem, jednak ze względu na coraz dłuższy dzień, mogę po pracy zamiast kręcić od razu do domu, pojeździć w świetle słonecznym nieco dłużej.
Tak zrobiłem właśnie dziś. Podjechałem do Poznania nad Jezioro Maltańskie, gdzie ów zbiornik przywitał moje oczy dość niecodziennym widokiem - brakiem wody. Akcja spuszczania wody z tego zbiornika odbywa się raz cztery lata, w celu oczyszczenia dna. Uwieczniłem zatem ten obrazek na karcie pamięci i z wiatrem w plecy wracałem z Poznania - 16 kilometrów istnej idylli rowerowej hurrrrra :-)


Spuszczona woda w Jeziorze Maltańskim


Widok z Malty na centrum Poznania

Żegnaj słaby luty, witaj marcu :-)

praca

Wtorek, 21 lutego 2017 · Komentarze(1)
Kategoria dpd

praca + Jezioro Kowalskie

Czwartek, 16 lutego 2017 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Kolejny zimowo - wiosenny dzień. Rano -2, po południu +7, choć to dopiero połowa lutego, to czuć powoli zmieniający się klimat, a ja przyzwyczajony do pewnych, zimowych rytuałów - dziwnie się czuję, jadąc bez ocieplaczy na nogi, kalesonów, czy alpinistycznych rękawic. Jednak nie ma co się nakręcać zawczasu, bo przeczucie mówi mi gdzieś po cichu, że zima jeszcze w marcu może poszczypać w poliki. 

Co do jazdy, to po pracy wykorzystałem wiosenną aurę na kolejny mały "skok w bok" nad Jezioro Kowalskie. Widoki po drodze przednie, a mój felt spisuje się rewelacyjnie.

Wypoczynek na rowerze:


Wschód Słońca


A oto jedna z wielu zalet jazdy rowerem. Choć szczerze mówiąc jazda obok zakorkowanych aut do najzdrowszych nie należy.


Jezioro Kowalskie skute lodem


Wędkarz i jego kompan


Zachód Słońca


150 000 000 kilometrów od Ziemi takie coś na niebie.


A to już zaledwie ok. 9 kilometrów od Ziemi :-)


praca + Jezioro Kowalskie

Środa, 15 lutego 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd
Wreszcie stan mojego zdrowia po tygodniowym przeziębieniu poprawił się na tyle, iż bez obaw mogłem znów wsiąść na rower. Przyznam, że aż mnie trzęsło na samą myśl o rowerze, dlatego też podczas powrotu zrobiłem sobie mały "skok w bok" nad Jezioro Kowalskie, aby dobrze się rozruszać po chorobie.

Rano termometr wskazywał -4, po południu natomiast +5, a w słońcu to nawet więcej - różnica temperatur całkiem spora, dlatego wracając, plecak miałem pełen lumpów.

Z ciekawostek dnia dzisiejszego:


Wypadek w Bogucinie


Wieczór nad Jeziorem Kowalskim


Dzień jest już kilka godzin dłuższy :-)


praca

Wtorek, 7 lutego 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd

praca

Poniedziałek, 6 lutego 2017 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Poniedziałek nastał, więc pora zacząć kolejny tydzień rowerowych dojazdów do pracy. Dziś poranek przywitał mnie lekkim mrozem, co akurat lubię, dlatego wyjechałem z uśmiechem na twarzy.


Sweet focia w lustrze

3700 kilometrów - tyle wytrzymał napęd mojego roweru na zimę. Napęd to podstawowy komplet tanich podzespołów: korba sr suntour, wolnobieg shimano, łańcuch shimano hg40. Jeździłem zazwyczaj miękko, bez szarpania, ale za to w okropnych warunkach (błoto, piach, woda, błoto pośniegowe, sól), nie przykładając się specjalnie do konserwacji napędu. Pewnie gdybym czyścił i konserwował jak należy, to wytrzymałby jeszcze z 1000 km., ale takie miałem założenie przy składaniu zimówki, aby jeździła do końca, bez wielkich nakładów finansowych i wkładu pracy.
Napęd choć już ostro przerywa, ciągnie dalej i kiedy tylko przestanie to mam już kolejny komplecik do zajechania:


Korba SR Suntour XCC, wolobieg shimano tz21, łańcuch shimano hg40, spinka KMC, pedały aluminiowe.
Koszt całości to bagatela 210zł. :-))))))

praca

Czwartek, 2 lutego 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Dziś zarówno do pracy, jak i z pracy wybrałem dłuższą trasę. Rano zupełnie nic ciekawego, ale po południu, podczas powrotu już troszkę świrowałem po krzakach.
Przebijałem się kilka kilometrów po przeoranej drodze, usłanej zamarzniętymi koleinami i lodem. Trochę mnie tam wytrzęsło. Poza tym to spokój :-)


Darmowy masaż dupy


Taki oto spalony samochód niedaleko Koziegłów. Ciekawi mnie jak go tu przytachali, kiedy tam żadnej drogi nie było, tylko ten wąski singletrack, porośnięty krzakami dookoła?

praca

Środa, 1 lutego 2017 · Komentarze(5)
Kategoria dpd
Kolejny w tym tygodniu wschód słońca. Mógłbym stać i patrzeć na purpurę jarzącej się gwiazdy, jednak do pracy spóźniać się nie wypada.
Rano delikatny mróz nie odpuszcza od bardzo dawna, ale jestem już przyzwyczajony i kręcę dzielnie w pełnym rynsztunku - delikatną. ale za to prawdziwą zimę mamy w tym roku, więc korzystam :-)

dzisiejszy wschód słońca dedykuję Ani :-)