praca + kapeć

Piątek, 3 marca 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd
Miała być przejażdżka zaraz po wyjeździe z pracy i prawie mi się to udało, gdyby nie złapany kapeć na poboczu drogi krajowej. Na domiar tego, przebiłem dętkę w dwóch miejscach, a łatkę miałem tylko jedną - tą ostatnią właśnie. Cóż....tak chyba musiało być. Do domu wróciłem autem z rowerem w bagażniku.


Drut w oponie

Komentarze (3)

Zdarza się i najlepszemu :)

anka88 09:35 niedziela, 5 marca 2017

Ja wożę dętkę i łatki. Zawsze w razie konkretniejszego laczka będzie dłuższy postój, ale można jechać dalej :-)

maniek1981 23:03 piątek, 3 marca 2017

Chyba się pogubiłem :) dwie dziury w dętce czy jakiś dziwny jeż w oponie? :)

A tak w ogóle to polecam wozić ze sobą dętkę. Ja wożę dwie. Mam schizę :)

Trollking 21:15 piątek, 3 marca 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!