Wpisy archiwalne w kategorii

dpd

Dystans całkowity:14774.55 km (w terenie 3846.12 km; 26.03%)
Czas w ruchu:732:40
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:64.06 km/h
Liczba aktywności:395
Średnio na aktywność:37.40 km i 1h 52m
Więcej statystyk

praca + Poznań

Środa, 23 sierpnia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Kolejny dzień spędzony na rowerze (odliczając 8h pobyt w pracy). Po pracy pokręciłem w Poznaniu. A to troszkę po Wartostradzie, odrobinę po Starym Mieście i chwilkę pod Ratuszem. Powrót o świetle lampki.
Dni już coraz krótsze, a poranki chłodniejsze. Gdzieś w oddali czuć lekki powiew najlepszej pory roku do jazdy rowerem dla mnie.


 hobby


nad Wartą w Poznaniu


poznańskie wieżowce


Katedra wieczorem

 



praca + trening

Wtorek, 22 sierpnia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd, 40-100 km
Jak to Czesław Niemen śpiewał: "mimozami jesień się zaczyna". Dziś o poranku to zaobserwowałem.


Po pracy jazda asfaltem do Pobiedzisk i z powrotem. Tym sposobem wykręciłem 5 dyszek na dobranoc.

praca + Góra Moraska

Poniedziałek, 21 sierpnia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria dpd, 40-100 km
Od rana wiedziałem, że będzie dziś ostro padać, więc pojechałem rowerem z premedytacją, ponieważ mogłem liczyć na test błotników, które sprawiłem zimówce. Jak się okazało, przed 18:00 chmura się oberwała i mogłem spokojnie błotniki testować. To badziewie jednak spełnia swoją rolę i dupę miałem suchą.

Tak mi się dobrze testowało, że przez Janikowo i Poznań zajechałem do Moraska. Wieś ta słynie z kraterów, które daaaawno temu wyrył w ziemi meteoryt, jednak ja dziś nie taki miałem cel. Oprócz kraterów w Morasku znajduje się najwyższe wzniesienie okolic Poznania - Góra Moraska 153 m n.p.m. na zboczu której znajduje się polana, a z niej podziwiać można rozległą panoramę na Poznań i okolice. Dzisiaj co prawda widoki były kiepskie, ponieważ padał deszcz, było już ciemnawo bo ok 19:30 tam byłem, ale mnie i tak każdy widok cieszy - o ile jest z górki :-)

Potem powrót przez Biedrusko, Bolechowo, Czerwonak, Koziegłowy do Wierzonki przy świetle lampki. Niespodziewanie wykręciłem sporo kilometrów, zważywszy że wyjechałem o 18:00 z pracy.

ździsie:

Kałuże już mi nie straszne.


wieże rtv na poznańskim Piątkowie


Dziewicza Góra


EC Poznań Karolin

Dobranoc - niech wam się rowery śnią :-)

praca + Mi17

Piątek, 18 sierpnia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd
Tak się złożyło, że pracuję tuż obok lotniska sportowego w Ligowcu koło Poznania i mam rzut beretem do podziwiania niecodziennych, lotniczych widoków. Od paru dni właśnie nad moim zakładem pracy lata sobie ogromny, wojskowy Mi17, z którego wyskakują skoczkowie spadochronowi, co jest nie lada atrakcją.
Podjechałem dziś pod sama płytę i aż mnie zatkało, kiedy z bliska zobaczyłem Mi17 i poczułem poryw wiatru spod jego śmigieł i zapach spalonej ropy z wydechów monstrualnej wielkości. Uwierzcie mi - to robi niesamowite wrażenie!
Co do dalszej jazdy na rowerze, to miałem dziś kompletną niemoc i ledwo 3 dyszki wykręciłem, ale i tak mnie to cieszy.

Oto ten śmigłowiec:


praca

Czwartek, 17 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Ależ rano była mgła! Jechałem w mleku.
A propos - wiecie jaka jest różnica między mlekiem, a mlikiem? Odpowiedź: Mleko jest białe, a mliko biołe.


mgliście na łące we Wierzonce

praca

Środa, 16 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Jadąc rano do pracy, nie spodziewałem się deszczowej pogody po pracy, dlatego potem jechałem przemoknięty do suchej nitki, ale i tak było pozytywnie i standardowa 20 musiała wjechać :-)

Po drodze:

jazda fragmentem krajowej "piątki"


czarny kruk


Felt daje radę :-)

praca + trening

Poniedziałek, 14 sierpnia 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd, 40-100 km
Kolejny dzień jechanki bez trzymanki. Najpierw dojazd do pracy i potem trening mieszany, czyli asfaltowo - terenowy dojazd do domu okrężną drogą. Ogólnie taka jazda to nic ciekawego, tylko kręcenie korbą byleby nakręcić dystans - w sumie po co ja to robię?! No może trochę z ambicji....z nadmiaru wolnego czasu...nie wiem....ale kręcę i to jest ważne.


Tłumaczę jak pasterz krowie na rowie....


żniwa pełną parą

praca

Piątek, 11 sierpnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria dpd
Do pracy i z powrotem  - standardowe 2 dyszki musiały wjechać :-)

praca + trening

Wtorek, 8 sierpnia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd, 40-100 km
Jadąc rano do pracy, przeczuwałem że za 8h będzie piękna pogoda do pokręcenia. Tak się też stało i po przekroczeniu progu zakładu pracy wykręciłem 5 dyszek po bliskiej okolicy.
Ogólnie jazda tylko do nabicia kilometrów, ale kilka ciekawych widoków po drodze uchwyciłem, bo jak wiadomo na rowerze jest tak, że choćbyś jeździł codziennie tą samą drogą, to za każdym razem ta droga wygląda inaczej.


mechaniczna ważka


Dziewicza Góra


Kto zauważył na tym zdjęciu wiatraki?


Poznań Chartowo


zachód słońca


praca + trening

Poniedziałek, 7 sierpnia 2017 · Komentarze(7)
Kategoria dpd, 40-100 km
Jak wiadomo rano do pracy dojechać trzeba, więc o poranku 7 km z hakiem wjechało. Po pracy strzałka do domu i opitolenie czegoś na ciepło. Potem mając już na liczniku 16 km dobiłem do 50 km jeżdżąc z Wierzonki do Wierzenicy i do Wierzonki, potem do Wierzenicy i z powrotem do Wierzonki, aby potem zawrócić do Wierzenicy, z której odbiłem na Wierzonkę i tak w kółko, a raczej w dziesięć kółek - tyle chyba nawrotek zrobiłem, aby dobić do upragnionego celu, czyli 50km w niezłym tempie na mojej zimówce z grubymi oponami i napędem za 5 dych :-) Power w girach jest i radość z wykonanego celu.

Nie obyło się bez kilku przystanków na siku, podczas których ustrzeliłem takie oto widoczki:

przeszkoda na trasie w postaci myjącego się kocura :-)


Grigor buszujący w zbożu


klimat sierpniowego wieczoru



taki Księżyc zawitał pod koniec treningu na niebie

Dobranoc