Wpisy archiwalne w kategorii

dpd

Dystans całkowity:14774.55 km (w terenie 3846.12 km; 26.03%)
Czas w ruchu:732:40
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:64.06 km/h
Liczba aktywności:395
Średnio na aktywność:37.40 km i 1h 52m
Więcej statystyk

praca + Ania

Poniedziałek, 27 maja 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Najpierw do pracy, a po pracy czekała już na mnie Ania, która odprowadziła nas do domu. Wracaliśmy sobie spokojnie swoimi ścieżkami, w dużej mierze terenowymi, kiedy to nagle, nie wiadomo od czego poczułem jakbym jechał po czymś miękkim. Tym razem trafiło na mnie - laczek w tylnym kole!
Dętkę wymieniałem w lesie (właśnie tak), gdzie komary zrobiły sobie ze mnie ucztę,  teraz mnie wszystko swędzi. Ale na szczęście serwis poszedł szybko i mogliśmy sprawnie wrócić do domu.
W mojej rodzinnej Wierzonce spotkaliśmy mojego brata Wojtasa, który zrobił nam poniższe zdjęcie. Musze go w końcu na rower wyciągnąć...

ździsie


We Wierzonce zaraz wjedziemy do lasu.


jazda lasem

praca

Piątek, 19 kwietnia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria 40-100 km, dpd

praca

Poniedziałek, 18 lutego 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Rano delikatny mrozik, ale po południu czuć już przedwiośnie. Jazda przyjemna, bez żadnych upierdliwości.

poranny las w Kobylnicy

praca

Czwartek, 31 stycznia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Czas płynie szybko. Już mamy koniec stycznia, a przecież "przed chwilą" świętowaliśmy Nowy Rok. Nie mam na ten rok specjalnego parcia na jakieś tam wyniki czy statystyki. Chcę po prostu jeździć wtedy, kiedy mam na to ochotę. A że ochotę mam często to coś tam się kręci. Oprócz tego, mam jedno postanowienie na 2019 r. - przeczytanie jednej książki w miesiącu, co mi się udało zwieńczyć wczoraj takim tytułem - polecam. Tymczasem luty za pasem, więc jazda na rower i do kolejnej książki.

Jeśli chodzi o dzisiejszy dojazd do pracy, to było niebezpiecznie, bo pobocze starej krajówki "5" na odcinku Pobiedziska - Bogucin usłane było niemal w całości zamarzniętymi kałużami i lodowymi odłamkami, po których koło się czasem ślizgało, grożąc upadkiem pod koła jakiegoś TIR-a. Ale przeżyłem.


Aż zachciało mi się pojechać rowerem na Syberię :-)

praca

Środa, 23 stycznia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Buty z przeznaczeniem na jazdę w mrozie, które zakupiłem jakiś czas temu w "Dziesięcioboju" za niewielkie pieniądze, zdały egzamin na piątkę. Kilka ostatnich dni mogłem testować je w odpowiednich warunkach, czyli mrozie i stopy nawet po kilkugodzinnej jeździe wyjmuję ciepłe.
Poza tym dzisiejsza jazda odbyła się dodatkowo z lekkim utrudnieniem, w postaci czołowego, mroźnego wiatru, który wyssał ze mnie wiele sił.


praca

Wtorek, 22 stycznia 2019 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km, dpd
Kolejny dzionek jazdy bez trzymanki, tzn. w mrozie. Identycznie jak wczoraj - czyli przyjemnie.
Ps. uwielbiam miny kierowców na światłach, kiedy stoimy obok siebie, a z moich ust wydobywa się obfity kłęb pary wodnej. Oni myślą że jestem świrem, a ja aż paruję od ciepła spod mojego zimowego stroju rowerowego:-)))


Las w Kobylnicy ok. 7:30 rano.

praca

Poniedziałek, 21 stycznia 2019 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km, dpd
Ależ dziś rano miło przymroziło. Wreszcie było można poczuć jakiś taki prawdziwy mrozek, a nie zgniliznę w okolicy 0*C. Od razu przyjemniej się kręciło. Dzień już zauważalnie dłuższy :-)


Słupki na kilometrowym odcinku drogi Kobylnica - Uzarzewo dają poczucie bezpieczeństwa. Zdjęcie zrobione ok. 16:30 a jeszcze było widno, mimo całkowitego zachmurzenia.

praca + lodowisko

Poniedziałek, 14 stycznia 2019 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dziś trafiłem w dziesiątkę wybierając rower na dojazd do pracy i o ile do pracy jechało mi się ciężko, bo pod silny wiatr i slalomem między kałużami, to z powrotem warunki zupełnie się odmieniły, serwując mi świeżą warstwę białego puchu pod kołami, wiatr w plecy i zamarznięte kałuże, a to lubię bardzo.
Dziś po południu przeszła śnieżna zamieć, która zamieniła drogi asfaltowe w lodową ślizgawkę, więc mogłem obrać kurs drogami polnymi, którymi jechało mi się świetnie, choć czasami na odcinkach bardziej rozjeżdżonych przez samochody, woda na skutek mrozu szybko zamarzła i można było zaliczyć niezłą glebę - 1:0 dla mnie :-)


Dziś po 16:00 zauważyłem, że dzień już zauważalnie się wydłużył o paręnaście minut.

praca

Piątek, 4 stycznia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Nie pada deszcz to jadę - takie mam motto w tym roku na jazdę do pracy rowerem. Dziś nie padał deszcz tylko śnieg, a to akurat lubię i to bardzo. Jedynie tylko wczesna pora wyjazdu mnie zniechęca, ponieważ jadąc rowerem muszę wyjechać minimum o 6:30 z domu, aby przed 8:00 być na miejscu, a to wiąże się z wczesną pobudką - za wczesną :-))) Pobiedziska - Bogucin tak wygląda trasa mojej marszruty do pracy. Trasę mam prostą jak drut, ponieważ wystarczy wbić się na starą krajówkę "5" i po równych 20 km jestem na miejscu, jednak gdy warunki są niesprzyjające do poruszania się po ruchliwej drodze, wybieram wariant alternatywny, taki jak dziś, czyli polnymi drogami. Wtedy dystans wydłuża się o kilka kilometrów, ale jest bezpieczniej i o wiele ciekawiej - chyba będę jeździł ciągle alternatywą.
Pokusa jazdy autem jest wielka, ale ja mięczakiem nie jestem i wsiadam na rower, bo w przeciwnym razie na hobby w tygodniu zostałoby mi tyle czau co nic - taki już ci los.


W przepięknych okolicznościach natury w Ligowcu, podczas powrotu.


praca

Czwartek, 3 stycznia 2019 · Komentarze(6)
Kategoria 40-100 km, dpd
Nowy Rok czas start. Dziś jazda jakby w dwóch strefach klimatycznych, bo w Poznaniu śnieżyca i śniegu po piasty, a w Pobiedziskach zero śniegu i suchutko.