praca

Czwartek, 17 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Ależ rano była mgła! Jechałem w mleku.
A propos - wiecie jaka jest różnica między mlekiem, a mlikiem? Odpowiedź: Mleko jest białe, a mliko biołe.


mgliście na łące we Wierzonce

praca

Środa, 16 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria dpd
Jadąc rano do pracy, nie spodziewałem się deszczowej pogody po pracy, dlatego potem jechałem przemoknięty do suchej nitki, ale i tak było pozytywnie i standardowa 20 musiała wjechać :-)

Po drodze:

jazda fragmentem krajowej "piątki"


czarny kruk


Felt daje radę :-)

Do Gniezna z bikestats :-)

Wtorek, 15 sierpnia 2017 · Komentarze(6)
Wraz z Anią odprowadzałem dziś Nefre i Wieśka do Gniezna. Podróżnicy z Tczewa rodem, kończyli dziś wyprawę po Wielkopolsce i nie mieli nic przeciwko, abyśmy się do nich dołączyli, towarzysząc im do samego Gniezna, skąd mieli pociąg do Tczewa. Ogólnie trasę nasi bikestatsowi znajomi mieli już wykreśloną, ale postarałem się z Anią pokazać przy okazji co ciekawsze zakątki po drodze...

Moja trasa wyglądała tak:

Na samym początku pojechaliśmy przez Park Krajobrazowy Promno, pokazując Asi i Wieśkowi skrawek tego leśnego parku, z pagórkami, jeziorkami i wąwozami.

Kamienista ścieżka w Górze.


Przy kapliczce w Górze była chwilka na zdjęcia Jeziora Góra w dolinie.


Jedziemy przez Wójtostwo.


Następnie przez Nową Górkę.


Potem zjazd pięknym wąwozem w okolicy Kociałkowej Górki.


Przystanek nad Jeziorem Baba.

Następnie jadąc do kolejnego celu zahaczamy o takie miejscowości jak Nekla i Czerniejewo. A po drodze:

Nekielka


Pałac w Nekli


Pałac w Czerniejewie

Z Czerniejewa do Gniezna prowadził kilkunastokilometrowy odcinek drogi asfaltowej, na której z wielkim zaciekawieniem oglądaliśmy skutki nawałnicy, która przeszła w tym rejonie kilka dni temu, siejąc spustoszenie wśród drzew. Nigdy wcześniej nie widziałem podobnych skutków tak silnego wiatru.

Żniwa trwają nadal. W tle widać połamane drzewa po nawałnicy.

Docierając do Gniezna pożegnaliśmy się z Asią i Wieśkiem, życząc im wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia. To było wspaniałe uczucie spotkać się na wspólnej wycieczce właśnie z tymi rowerzystami. Śledzę bloga Asi od 8 lat i zawsze po cichu marzyłem o spotkaniu się właśnie z nią na żywo, gdyż odwala ona i jej mąż świetną robotę, dla promowania turystyki rowerowej - zresztą zobaczcie sobie sami na blogu Asi - KLIKNIJ TUTAJ.

Nasza ekipa w Gnieźnie


Na obiad była dziś knysza i piwko :-)


Najlepszy obrazek na zakończenie tego pięknego dnia.

Ps. Dziękuję Aniu, że jesteś :-*

praca + trening

Poniedziałek, 14 sierpnia 2017 · Komentarze(2)
Kategoria dpd, 40-100 km
Kolejny dzień jechanki bez trzymanki. Najpierw dojazd do pracy i potem trening mieszany, czyli asfaltowo - terenowy dojazd do domu okrężną drogą. Ogólnie taka jazda to nic ciekawego, tylko kręcenie korbą byleby nakręcić dystans - w sumie po co ja to robię?! No może trochę z ambicji....z nadmiaru wolnego czasu...nie wiem....ale kręcę i to jest ważne.


Tłumaczę jak pasterz krowie na rowie....


żniwa pełną parą

Spotkanie tczewskich podróżników.

Niedziela, 13 sierpnia 2017 · Komentarze(7)
Kategoria 1-40 km
Wyjazd na myjkę w towarzystwie Ani i Wojasa, w celu odświeżenia rowerów po sobotnio - błotnej wycieczce po Puszczy Zielonce. Nie byłoby w tym krótkim wypadzie nic wielkiego, gdyby nie spotkanie po drodze nadzwyczajnej pary podróżników rowerowych rodem z bikestats. Otóż akurat, kiedy skończyłem myć rowery moim oczom ukazał się nadzwyczaj znajomy widok z bikeloga - para rowerzystów z sakwami na ciemnych rowerach i w jedna osoba w białym kasku. Od razu widziałem, że to jedni z moich ulubionych bikestatstowiczów - Tczewianie Nefre wraz z mężem Wieśkiem, którzy to właśnie przemierzają wielkopolski fyrtel z moimi okolicami na czele :-)

Cóż za spotkanie! Bikestats jednak łączy ludzi - gadaliśmy jakbyśmy znali się od lat - zresztą czy tak nie jest? Jednak fajnie spotkać kogoś znajomego z bs na żywo, szczególnie z tak daleka. Korzystając z bezpośredniej bliskości Jeziora Kowalskiego, pokazałem Asi i Wieśkowi moją ulubioną skarpę, skąd też porobiliśmy sobie kilka pamiątkowych fotek. Super.


rowery na myjce


spotkanie z Nefre i Wieśkiem


wspólne zdjęcie z Nefre na skarpie w Jerzykowie

Puszcza Zielonka - leśny krajobraz po burzy.

Sobota, 12 sierpnia 2017 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
W taka pogodę jak dziś, czyli po burzy, najlepiej jest pojeździć po lesie - świeże powietrze, zapach igliwia, parujące kałuże, śliskie błoto, krople wody na liściach, hasające zwierzaki między drzewami, długie leśne dukty....echhhh coś pięknego. Każdy, kto czyta mojego bloga dobrze wie gdzie się wtedy udaję - Park Krajobrazowy Puszcza Zielonka.

Wraz z Anią i moim tatą przemierzyliśmy dziś spory areał tego parku, meandrując między ogromnymi kałużami, nierzadko brodząc po piasty w błocie. Tak oto wyglądała dzisiejsza offroadowa trasa:

A oto kilka ciekawych ujęć z wycieczki:

Ludwikowo - Tuczno


okolica Tuczna


Jezioro Modre


Odrzykożuch - Zielonka


na Trakcie Poznańskim


niektóre kałuże były jak stawki


nie obyło się bez jazdy polnej


Moja twarda zawodniczka jest zawsze uśmiechnięta :-)





praca

Piątek, 11 sierpnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria dpd
Do pracy i z powrotem  - standardowe 2 dyszki musiały wjechać :-)

nocny rower

Czwartek, 10 sierpnia 2017 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Wieczorny trening. Wyjazd o 20:00, powrót przed 22:00. Ogólnie nic ciekawego.

nocny rower

Środa, 9 sierpnia 2017 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Wyjazd lekko po 21:00 przy zachodzącym Słońcu a powrót po 23:00 przy wschodzącym Księżycu - był klimacik. Wyjazd udany, bo towarzyszyła mi Ania.

Trasa prowadziła asfaltami z Wierzonki do Iwna i z powrotem.

niestrudzona i zawsze uśmiechnięta Ania :-)

praca + trening

Wtorek, 8 sierpnia 2017 · Komentarze(6)
Kategoria dpd, 40-100 km
Jadąc rano do pracy, przeczuwałem że za 8h będzie piękna pogoda do pokręcenia. Tak się też stało i po przekroczeniu progu zakładu pracy wykręciłem 5 dyszek po bliskiej okolicy.
Ogólnie jazda tylko do nabicia kilometrów, ale kilka ciekawych widoków po drodze uchwyciłem, bo jak wiadomo na rowerze jest tak, że choćbyś jeździł codziennie tą samą drogą, to za każdym razem ta droga wygląda inaczej.


mechaniczna ważka


Dziewicza Góra


Kto zauważył na tym zdjęciu wiatraki?


Poznań Chartowo


zachód słońca