nocny rower

Środa, 9 sierpnia 2017 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Wyjazd lekko po 21:00 przy zachodzącym Słońcu a powrót po 23:00 przy wschodzącym Księżycu - był klimacik. Wyjazd udany, bo towarzyszyła mi Ania.

Trasa prowadziła asfaltami z Wierzonki do Iwna i z powrotem.

niestrudzona i zawsze uśmiechnięta Ania :-)

Komentarze (5)

Widzę że wczoraj wszystkim zebrało się na nocne jeżdżenie rowerem :)

sebekfireman 16:58 czwartek, 10 sierpnia 2017

Władcy Ciemności! :)

Chciałoby się dodać jakieś 666, ale nie wiem czy lubicie te klimaty :P

Trollking 13:32 czwartek, 10 sierpnia 2017

Witaj. Staram się unikać asfaltów, jak tylko mogę.
Zawsze właśnie na nich trafiają mi się niemiłe przygody.
Ucieczka na pobocze przed ciężarówkami to najczęstsza przypadłość.
Pozdrawiam serdecznie

panther 07:32 czwartek, 10 sierpnia 2017

Cel zrealizowany :))

anka88 07:28 czwartek, 10 sierpnia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!