Miałem dziś misję kurierską do wykonania i postanowiłem wykonać ją na rowerze. Trasa w zimowej aurze z Pobiedzisk do Wierzonki (gmina Swarzędz) odbyła się w jak to tylko możliwe, w terenowej odsłonie, choć niestety nie obyło się bez przykrych, asfaltowych odcinków.
Na termometrze podczas wyjazdu widniało niecałe -2*C także odziałem się odpowiednio i całą trasę miałem odbytą w przyjemnych i ciepłych okolicznościach. Poza tym jazda w mrozie, po ośnieżonych ścieżkach, wśród lasów, zwierząt, jezior i pól sprawia mi od kiedy pamiętam, nieopisaną przyjemność.
Finalnie przesyłka do mojego brata została pomyślnie dostarczona, a ja z uśmiechem na twarzy, lekko się tylko zmęczywszy, pokonałem całą drogę w tę i na zad z uśmiechem na twarzy i satysfakcją w głowie.
trasa: Pobiedziska - Promno Stacja - Borowo Młyn - Jerzykowo - Barcinek - Wierzonka - Uzarzewo - Biskupice - Promno Stacja - Pobiedziska Letnisko - Kaczyna - Pobiedziska.
ździsie:

Jezioro Kowalskie

Jezioro Kowalskie w Barcinku. Zbiornik zaczyna zarastać. Jeszcze około 30 lat temu, kiedy byłem małym chłopcem żadnej trzciny tu nie było.

Lasy wierzonkowskie

Rzeka Główna we Wierzonce. Rzeka ta, ma swój początek w Jeziorze Lednickim w Lednogórze, a kończy swój bieg w rzece Warcie w Poznaniu. Mam do niej ogromny sentyment.

stado saren na polu we Wierzonce

sarny na polu w Uzarzewie

Takich lodowych kałuż miałem dziś sporo do ominięcia.

Na rowerze w mrozie, termos jest zbawienny.
To na tyle, więc pozdrower :-)