pierwszy śnieg
Tuż po wyjechaniu z domu, śnieżyca rozkręciła się na maksa i towarzyszyła mi prawie do samego końca wycieczki. Nie powiem, aby było zupełnie komfortowo jechać na wpół ślepym, w zaparowanych i ośnieżonych okularach i oszczypaną od zimna gębą, jednak mi sprawia to prawdziwą przyjemność, w szczególności gdy jadę w śniegu.
Delektowałem się tą piękną chwilą i zmarznięty, ale szczęśliwy wróciłem na bazę.
ździsie:

Kapalica

Nowa Górka

czubajka kania

Czachurki

napój ze zboża w termosie musiał być

polna droga z Imielna do Gołunina - śnieżyca w natarciu

Jezioro Dobre w Pobiedziskach
Pozdrower




