Dookoła Jez. Lednickiego. Wycieczka krajobrazowa.

Piątek, 20 grudnia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
No!!! Wreszcie doczekałem się wolnego od pracy, dlatego dziś postanowiłem uczcić to na rowerze. Poza tym pogoda była dzisiaj wiosenna i niewykorzystanie tego, byłoby po prostu zwykłym marnotrawstwem czasu.
Plan wycieczki zrodził mi się w głowie spontanicznie, bo początkowo miała być okolica Pobiedzisk, ale jak to czasem bywa apetyt na kilometry rośnie z każdym pokonanym metrem, co dziś mnie właśnie dopadło. Cztery dyszki po fajnych terenach wokół Jeziora Lednickiego w Lednickim Parku Krajobrazowym sprawiły mi wielką przyjemność. Żeby za wiele nie gadać, robiłem dziś dużo zdjęć, dlatego już nie zanudzam ino wstawiam galerię, bo wiem jak to jest - na blogu rowerowym o stokroć lepiej coś zobaczyć, niż czytać o tym cztery strony ;-)

ale najpierw trasa:

ździsie:
Dla znawców tematu - ornitologów. Czyżby pustułka?

Widok z Borówka na okolicę Pobiedzisk.

Tereny w kierunku Imielna.

Polska Wieś, a w tle 57 metrowa wieża technologiczna Baumit w Pobiedziskach.

Widok z Borówka na Pobiedziska.

Elf na przejeździe w Kocanowie.

Domowy potomek lwa w ciemnym ubarwieniu grasuje po łące w Lednogórze.


Jezioro Lednickie - widok z plaży w Lednogórze.


Wiatrak Koźlak w Wlkp. Muzeum Etnograficznym w Dziekanowicach widziany z Lednogóry.


Fragment Wlkp. Muzeum Entograficznego w Dziekanowicach. Przeprawa promowa na Ostrów Lednicki - o tej porze chyba nieczynna.


Działalność kormoranów zwyczajnych. Białe drzewa to skutek oddawania przez te ptaki odchodów w tym miejscu - zazwyczaj drzewa od stężenia kwasu obumierają.


Jezioro Lednickie. W oddali widać słynną Bramę Rybę w Imiołkach na Polach Lednickich.


Owoce dzikiej róży w Skrzetuszewie.


Wzgórze Skrzetuszewskie to najwyższe wzniesienie terenu w Lednickim Parku Krajobrazowym 121 m n.p.m.


Jedna z kilku wysp na Jeziorze Lednickim. Zdjęcie zrobione z prywatnej plaży w Skrzetuszewie.


Jezioro Lednickie


Widok na wieś Imiołki po drugiej stronie Jeziora Ledniciego. W tym miejscu, latem 97' przebywałem na koloni - pomyśleć, że to prawie 23 lata temu ;-)


Stokrotki w grudniu.


Coś wielkiego przelatywało nad głową. Spód kadłuba wymalowany był nazwą emirates.


Zachód słońca w nieco mrocznym klimacie.

Ciekawe jak będzie wyglądał weekend przedświąteczny...Do następnego.


praca

Poniedziałek, 16 grudnia 2019 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km, dpd
Jakoś tak za ciepło dla mnie jak na grudzień, ale narzekać nie będę. Rano sucho, a pod wieczór mokro, ale jechało się całkiem miło w obydwie strony.
Na powrocie cyknąłem fotkę Pobiedzisk, tak dla urozmaicenia, żeby pustki na blogu nie było.

Ul.Kazimierza Odnowiciela w Pobiedziskach w świątecznej odsłonie.


Widok na pobiedziską Farę z ulicy Kazimierza Odnowiciela.

PK Promno w deszczu

Niedziela, 15 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Ten weekend nie rozpieszcza rowerzystów. Wczoraj akurat z przyczyn zakupowych mieliśmy z Anią rower z głowy, a dziś kiedy wydawałoby się, że czasu wolnego mamy wiele, to padał deszcz. Jednak chęć pokręcenia korbą zwyciężyła i mimo zapowiadanych deszczów wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy do okolicznego Parku Krajobrazowego Promno.

No i oczywiście po krótkim czasie, kiedy już zaczynaliśmy się wkręcać, zaczął kropić życiodajny deszczyk. PK Promno leży tuż obok Pobiedzisk, dlatego postanowiłem nie zabierać kurtki przeciwdeszczowej (Ania zabrała) i po godzinie w lekko siąpiącym kapuśniaku mieliśmy oboje dosyć. Wróciliśmy do domu, wykręcając niebotyczny dystans 20 kilometrów :-)

Mimo niedogodnych warunków, my i tak mieliśmy satysfakcję że w ogóle wyszliśmy pokręcić. Ale ja, jako wprawiony rowerzysta powiem szczerze, że jazda w deszczu to jest dla mnie najgorsza jazda jaka tylko może istnieć i nie cierpię tego.

ździsie z Parku Krajobrazowego Promno:

Jezioro Dębiniec


Po brzegu Jeziora Dębiniec chodzi się jak po gąbce, ponieważ gleba to pływający torf.


Jezioro Brzostek w PK Promno.


Jezioro Drążynek


Termos z gorącym napojem, to wspaniała sprawa zimą.


Ania robi sobie inhalację płynem z termosu :-)

praca + pierwszy śnieg

Czwartek, 12 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Po robocie wystawiam głowę na zewnątrz, a tu pięknie śnieżek prószy. Lubię to :-)
A tak poza tym, to pykło mi w tym roku 7 tysięcy km. Nie jest to może za wiele, ale jak dla mnie jest optymalnie.

Wieczorny kosmos - pierwszy śnieg.


poranny las w Kobylnicy

praca + sarna

Środa, 11 grudnia 2019 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km, dpd
Przymroziło nieco w nocy i miałem z rana jazdę figurową na szronie. Powiem, że taką pogodę jak dziś, mógłbym mieć całą zimę - było idealnie tzn. -1*C, sucho, słonecznie i słaby wiatr. Do tego sarenki na polu i herbata w termosie. Ale żeby sobie nikt nie pomyślał, że ja taką idyllę miałem, to przypomnę cel tego wyjazdu: "DO ROBOTY".

ździsie:

sarna w zimowej szacie


okolice Uzarzewa


stara DK 5 w Bugaju


szron na ścieżce przez aeroklub poznański w Ligowcu

praca + choinka

Poniedziałek, 9 grudnia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Rano pod uporczywy wiatr jechało mi się ciężko, a z powrotem już z wiatrem w plecy było spoko.
Słuchy mnie dochodziły, że na Rynku w Pobiedziskach już od kilku dni świeci choinka, a ja jej jeszcze nie miałem okazji zobaczyć. Zahaczyłem zatem o Rynek i ujrzałem ów świąteczne drzewko - oceniam pozytywnie.

Choinka na Rynku w Pobiedziskach.

Puszcza Zielonka

Niedziela, 8 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Wreszcie Ania wyzdrowiała i można było wspólnie pokręcić rowerami. Dziś warunki sprzyjały i razem obraliśmy kurs na Park Krajobrazowy Puszcza Zielonka, gdzie powoli przyroda szykuje się do zimy. Prawie wszystkie liście z drzew już pospadały, na drogach gdzieniegdzie kałuże i błotko, ludzi nie widać, ptaki nie śpiewają i jakoś dziś ani jednego zwierza dostrzec nie mogliśmy. Ale najważniejsze, że pokręciliśmy wspólnie po pięknym lesie, spędzając ponad dwie godziny na świeżym powietrzu.

ździsie:

Ze Stęszewka do Dąbrówki Kościelnej.


Z Dąbrówki Kościelnej do Głęboczka.


Mały 3 metrowy wodospad w Głęboczku.



Legenda o tajemniczym słupie w Zielonce.

praca + Księżyc

Czwartek, 5 grudnia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dziś cały dzień bezchmurny, dlatego rano załapałem się na barwny świt, a potem na zmierzch. Dodatkowo na powrocie zatrzymałem się w celu zrobienia zdjęcia Księżycowi moim nowym, kieszonkowym kombajnem :-)
Jazda dziś przyjemna zarówno do pracy, jak i po pracy. Wiatr nie wiał, temperatura na lekkim minusie i herbata w termosie :-)

Świt ok. 7:15 na trasie Bugaj - Uzarzewo.


Zmierzch ok.16:05 w Bogucinie.


Księżyc - 25x zoom optyczny Canon sx620hs.


Księżyc - 50x zoom cyfrowy Canon sx620hs.

praca

Środa, 4 grudnia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria 1-40 km, dpd

praca

Wtorek, 3 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Ciężkie te dojazdy i powroty z pracy. Oprócz ciemności, dziś z rana gołoledź taka, że po raz pierwszy w tym roku bałem się o glebę na asfalcie.
W dodatku na powrocie ten koszmarny odcinek z Kobylnicy do Uzarzewa na starej "5" ze słupkami pośrodku pobocza :-S

Tutaj jest naprawdę niebezpiecznie. Słupki stoją pośrodku pobocza i jazda rowerem staje się walką o życie. Mam dwa warianty:
1 - Jazda prawym pasem ruchu, z prawej strony słupków. Grozi to rozjechaniem przez pędzące auta.
2 - Jazda skrajem pobocza, po lewej stronie słupków. Grozi to wywrotką na skutek zahaczenia o słupek z jeden strony lub o krawężnik z drugiej strony, albo przebiciem opony, gdyż w tym wąskim pasku, po którym da się jechać, zalega najwięcej różnego rodzaju śmieci typu rozbite szkła, puszki, gwoździe, jakieś poszarpane plastiki itp.
Ogólnie ujmując to jest jakiś chory absurd. Bardzo jestem zażenowany patrząc na to.


Ale za to na moim osiedlu już zrobili atmosferę :-)