praca

Wtorek, 3 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Ciężkie te dojazdy i powroty z pracy. Oprócz ciemności, dziś z rana gołoledź taka, że po raz pierwszy w tym roku bałem się o glebę na asfalcie.
W dodatku na powrocie ten koszmarny odcinek z Kobylnicy do Uzarzewa na starej "5" ze słupkami pośrodku pobocza :-S

Tutaj jest naprawdę niebezpiecznie. Słupki stoją pośrodku pobocza i jazda rowerem staje się walką o życie. Mam dwa warianty:
1 - Jazda prawym pasem ruchu, z prawej strony słupków. Grozi to rozjechaniem przez pędzące auta.
2 - Jazda skrajem pobocza, po lewej stronie słupków. Grozi to wywrotką na skutek zahaczenia o słupek z jeden strony lub o krawężnik z drugiej strony, albo przebiciem opony, gdyż w tym wąskim pasku, po którym da się jechać, zalega najwięcej różnego rodzaju śmieci typu rozbite szkła, puszki, gwoździe, jakieś poszarpane plastiki itp.
Ogólnie ujmując to jest jakiś chory absurd. Bardzo jestem zażenowany patrząc na to.


Ale za to na moim osiedlu już zrobili atmosferę :-)

Komentarze (4)

Te słupki to powinni wcisnąć projektantowi/wykonawcy nie poweim w co...

robd 19:54 czwartek, 5 grudnia 2019

Co za debil postawił te słupki?
W tym roku aura sprzyja, więc też nadal jeżdżę rowerem do pracy. Gołoledzi jeszcze u nas nie było, ani żadnego konkretnego mrozu. :)

zarazek 08:36 środa, 4 grudnia 2019

Myślałem, że już tę abstrakcję zlikwidowali... A tu proszę, wciąż trzyma się mocno... Brakuje jedynie - żeby Polska była Polską - jeszcze oznaczenia tego czegoś jako droga rowerowa i ustawienia wzdłuż zakazu jazdy na dwóch kółkach :/

Trollking 22:34 wtorek, 3 grudnia 2019

Zastanawiam się, po co ktoś postawił te słupki?

tanova 20:21 wtorek, 3 grudnia 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!