PK Promno w deszczu

Niedziela, 15 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Ten weekend nie rozpieszcza rowerzystów. Wczoraj akurat z przyczyn zakupowych mieliśmy z Anią rower z głowy, a dziś kiedy wydawałoby się, że czasu wolnego mamy wiele, to padał deszcz. Jednak chęć pokręcenia korbą zwyciężyła i mimo zapowiadanych deszczów wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy do okolicznego Parku Krajobrazowego Promno.

No i oczywiście po krótkim czasie, kiedy już zaczynaliśmy się wkręcać, zaczął kropić życiodajny deszczyk. PK Promno leży tuż obok Pobiedzisk, dlatego postanowiłem nie zabierać kurtki przeciwdeszczowej (Ania zabrała) i po godzinie w lekko siąpiącym kapuśniaku mieliśmy oboje dosyć. Wróciliśmy do domu, wykręcając niebotyczny dystans 20 kilometrów :-)

Mimo niedogodnych warunków, my i tak mieliśmy satysfakcję że w ogóle wyszliśmy pokręcić. Ale ja, jako wprawiony rowerzysta powiem szczerze, że jazda w deszczu to jest dla mnie najgorsza jazda jaka tylko może istnieć i nie cierpię tego.

ździsie z Parku Krajobrazowego Promno:

Jezioro Dębiniec


Po brzegu Jeziora Dębiniec chodzi się jak po gąbce, ponieważ gleba to pływający torf.


Jezioro Brzostek w PK Promno.


Jezioro Drążynek


Termos z gorącym napojem, to wspaniała sprawa zimą.


Ania robi sobie inhalację płynem z termosu :-)

Komentarze (4)

jeżdżę z termosem i nie będe się bawił w jakieś ala termo bidony.
Bez pierdolenia termos w koszyk i heja

Roadrunner1984 16:32 wtorek, 17 grudnia 2019

Pomorze Zachodnie niby niedaleko od Wielkopolski, a pogoda diametralnie różna dzisiaj - prawdziwy dar niebios.

tanova 21:09 niedziela, 15 grudnia 2019

Tak, deszcz potrafi zdemotywować...

No ale ważne, że pokręcone i... poinhalowane :)

Trollking 21:01 niedziela, 15 grudnia 2019

Też nie lubię deszczu o tej porze roku.., fajnie, że trochę pojeździliście.. zawsze coś

Nefre 20:53 niedziela, 15 grudnia 2019
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!