Miłym zbiegiem okoliczności na trzy dni zawitaliśmy z rowerami na pace, w gościnę do znajomych w Stroniu Śląskim w Kotlinie Kłodzkiej. Z polecenia gospodarzy dostaliśmy cynka o wspaniałych trasach rowerowych, znajdujących się w okolicy, zwanych SINGLETRACK GLACENSIS. Od razu zostaliśmy poratowani mapkami i szczegółowymi danymi na temat dojazdu i tym podobnymi. Jako, że wraz z Anią mieliśmy wielką ochotę na rowerową przygodę po górach, a planów tras przed wyjazdem nie zrobiliśmy (chcieliśmy jeździć na spontanie), to długo się nie zastanawialiśmy i wybraliśmy opcje polecanych singletracków.
Troszkę faktów:
SINGLETRACK GLACENSIS to największa sieć leśnych tras rowerowych w Europie pozwalająca czerpać korzyści z obcowania z przyrodą. Na całą sieć składa się po polskiej stronie 28 pętli. Do dyspozycji rowerzystów jest 220 km tras typu singletrack. Oznakowane są również łączniki pomiędzy pętlami. Trasy zlokalizowane są na obszarze gmin: Bardo, gmina wiejska Kłodzko, Złoty Stok, Lądek - Zdrój,
Stronie Śląskie, Bystrzyca Kłodzka, Międzylesie oraz Kudowa - Zdrój. W drugiej połowie 2022 r. dołączy do sieci zjazdowy singletrack z Orlicy do Dusznik - Zdroju. Dostępne są również singletracki po czeskiej stronie. Więcej info znajdziecie na stronie:
TUTAJ.
Tego dnia wybraliśmy pętlę zwaną Stronie Śląskie. Ania włączyła endomondo od bramki wjazdowej na singla, więc trasa nie jest kompletna, bo śmigaliśmy jeszcze po samym Stroniu Śląskim.

Myślę, że nie ma sensu opisywać słowami jaka to tez trasa i jakie mieliśmy odczucia jeżdżąc w tak innych od codziennych i pięknych okolicznościach przyrody, bo wiadomo że nie starczyłoby mi stron na zachwyty. Powiem tylko, że nasze nogi dostały niezły wycisk :-)
A całą resztę dopowiedzą zdjęcia:

Zalew w Starej Morawie

Pętla dobrze oznakowana - nie było możliwości zgubienia się.

Widok na Stronie Śląskie ze Starej Morawy.

Wjeżdżamy na pętlę Stronie Śląskie w lewo.

Trasa prowadziła ślimakami pod górę, a nawierzchnia to ubity grysik.

Jechało się gładko i komfortowo.

Temperatura jak widać niezbyt wysoka, ale to góry.

Śnieżnik 1425 m n.p.m.

Często zatrzymywaliśmy się na podziwianie widoków.

Czarna Góra 1205 m n.p.m.

Na starcie pętli Stronie Śląskie.

Wymarzona nawierzchnia.

Przez strumienie poprowadzone są drewniane kładki.

Jazda w przepięknych okolicznościach przyrody.

Szkoda, że na zdjęciu nie można usłyszeć szumu górskich potoków.

Większość trasy prowadziła po zboczach gór.

Przełęcz Puchaczówka 862m n.p.m.

Lasy świerkowe - tego nie ma w Wielkopolsce.

Górskie krajobrazy w prześwitach na trasie.

Widoki dają dużo radości na trasie.

Przełęcz Puchaczówka

Widok na Szczyt Śnieżnika.

Można było sobie poszaleć na singlu i potrenować nieco technikę zjazdu.

Końcówka zjazdu z Przełęczy pod Chłopkiem do Stronia Śląskiego.

Niestety Violetta została zamknięta.

Ratusz w Stroniu Śląskim.
Oto wycieczka z perspektywy Ani:
TUTAJ.