praca + Ania

Wtorek, 15 września 2020 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Rowerem do pracy, bo dawno nie byłem. Rano ciepło, a po południu gorąco - jechało się ciężko z tego powodu. Na powrocie Ania do mnie dojechała i potem zrobiliśmy wspólnie kilkanaście kilometrów po szutrach gminy Pobiedziska. Jak dobrze, że Ania mi dziś wyjechała na spotkanie - od razu jechało się przyjemniej, a i ten upał od razu jakby mniej doskwierał :-)

ździsie:

Różowa ambona we Wierzonce (gm.Swarzędz). Nie wiedziałem, że w lesie grasują homo-dziki :-)


Prace polowe w Biskupicach Wlkp. (gm.Pobiedziska).


Szutrowa droga Wronczyn - Złotniczki (gm.Pobiedziska).


Jezioro Biezdruchowskie w Pobiedziskach.


Kilkuminutowy szlaban na Anię :-)


Siemens ES 64 w Pobiedziskach


Lokomotywa spalinowa Fablok SM 42 w Pobiedziskach

Niedzielna setka w Środzie Wielkopolskiej.

Niedziela, 13 września 2020 · Komentarze(7)
Kategoria 100-200 km
Ale dziś wyszedł dystans! Zupełnie niespodziewanie, bo nikt z naszej ekipy (Ania, mój tata i ja) wyjeżdżając na niedzielną wycieczkę, nie spodziewał się, że właśnie podczas dzisiejszego kręcenia pyknie nam 100km (tata to nawet 120 sobie dokręcił)! Ale finalnie tak wyszło, z czego wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni :-)))
Trasę wymyślaliśmy na bieżąco i jako cel ostateczny wybraliśmy Środę Wielkopolską. Po drodze mijaliśmy wiele wiosek, a czas upływał nam na miłych pogawędkach, tak że nie wiadomo kiedy na licznikach pojawiały się coraz to większe wartości - wiadomym jest, że w grupie raźniej i kiedy na powrocie w Pobiedziskach Ani i mnie wybiło 90km, to nie było innej opcji jak dokręcenie tych 10km do upragnionej jedynki i dwóch zer, dlatego odprowadziliśmy jeszcze kawałek mojego tatę, który miał do Wierzonki nieco dalej.

Podsumowując była to moja druga (niestety) setka w tym roku,  a Ani pierwsza i z tego jestem bardziej zadowolony, tym bardziej że mimo dawno nie kręconych, takich dystansów poradziliśmy sobie wszyscy świetnie.

trasa:

A oto co widziałem po drodze:

Mijanka z Dacią 1310 w Promnie (gm.Pobiedziska).


Kolegiata w Środzie Wlkp.


Wspólne zdjęcie na Rynku w Środzie Wlkp.


Wieża ciśnień w Środzie Wlkp.


Dodge Challenger


Stacja kolei wąskotorowej w Środzie Wlkp.


A to my - jakby ktoś zapomniał jak wyglądamy :-)


Ścieżka rowerowa dookoła Jeziora Średzkiego.


Świeży asfalt na odcinku Środa Wlkp - Nekla.


Ciekawe co to za model samolotu nad głowami nam przeleciał?


A to chyba Airbus A 321.


Przerwa nad stawkiem w Gułtowach (gm.Kostrzyn).


Spichlerz w Siedlcu (gm.Kostrzyn).

To na koniec jeszcze wpis Ani - TUTAJ



Iwno z tatą

Sobota, 12 września 2020 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Spontaniczna ustawka z tatą na przejażdżkę po terenach gminy Kostrzyn, a konkretnie z celem w Iwnie - ciekawej i zadbanej wsi na wschód od Kostrzyna Wlkp.
Ale najpierw, aby tam dojechać przemierzyliśmy troszkę leśnych terenów w Parku Krajobrazowym Promno i następnie już za Iwnem podziwialiśmy równie ciekawe, polne krajobrazy opodal doliny rzeki Cybiny w okolicy wsi Buszkówiec, Jagodno i Tarnowo. Tamten fyrtel jest naprawdę urozmaicony terenowo i polecam odwiedzanie tych ścieżek.
Dodatkowo przygrzewało nam dziś pięknie słonko, a temperatura przekroczyła 25*C.

trasa:

A oto ździsie po drodze:

Dwór Radońskich z XIXw. w Kociałkowej Górce (gm.Pobiedziska).


Pit stop przed Iwnem.


Przekąski :-)


Kościół w Iwnie (gm.Kostrzyn).


Pałac Mielżyńskich z XIXw. w Iwnie.


Glinka Duchowna (gm.Kostrzyn) - widok w stronę Iwna.


Widok z Buszkówca na Jagodno (gm Kostrzyn).


Przerwa na trawce w Tarnowie (gm.Kostrzyn).


Staw w Tarnowie (gm.Kostrzyn).


Widok na okolicę doliny Cybiny.

Pozdrower :-)


Park Krajobrazowy Puszcza Zielonka

Niedziela, 6 września 2020 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Już długi czas nie było mnie w Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka. Oj za długi! Dziś wraz z Anią nadrobiłem stracone chwile i wspólnie pojechaliśmy na wycieczkę do tego pięknego kompleksu leśnego. Odświeżyłem sobie w pamięci co poniektóre ścieżki i nacieszyłem zmysły widokami przyrody, a przejechany dystans, szczególnie w terenie dał nam satysfakcję z kręcenia korbą.

Wpis Ani TUTAJ

trasa:

ździsie:

Ania rozmyśla gdzie tym razem ją ten Grigor wywiezie... na polnej ścieżce w Pomarzanowicach (gm.Pobiedziska).


Polne krajobrazy w Krześlicach (gm.Pobiedziska).


mirabelki


Trakt Bednarski w PK Puszcza Zielonka.


Choć PK Zielonka w większym obszarze jest płaska, to czasem na trasie zdarzają się takie drobne podjazdy.


Podmokłe tereny w okolicy wsi Potasze (gm.Czerwonak).


Maraton MTB


Drogowskaz


Uroczysko Maruszka


Dębogóra (gm.Czerwonak).


Rynek w Pobiedziskach

Na koniec motociekawostka z Pobiedzisk:

Komar w stanie kolekcjonerskim.

PK Promno i okolice

Sobota, 5 września 2020 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Podwieczorek na rowerze z Anią po lasach Parku Krajobrazowego Promno oraz po jego otulinie, z zahaczeniem o dolinę rzeki Cybiny.
Było sporo kręcenia w terenie, kilka podjazdów, zapach lasu, jabłka przy drodze, sarna, pola i pyszne muffinki w Biskupicach.

wpis Ani TUTAJ

trasa:
ździsie:

Sarna na podwieczorku w Starej Górce.


Jezioro Dębiniec


Ania na jednej ze ścieżek w PK Promno.


było pysznie


Fragment doliny Cybiny w Jankowie.


Mewy na polu w Górze.

A na koniec pochwalę się co ostatnio przeczytałem:

Góra Anny

Niedziela, 30 sierpnia 2020 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
Wycieczka z Anią na Dziewiczą Górę 143m n.p.m. (Góra Anny) w Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka. Dawno się tam nie kręciliśmy i tego dnia musieliśmy sobie odświeżyć tamtejszy fyrtel. Widoki ze szczytu jak zwykle wspaniałe, jednak pogoda zaczęła płatać figle i na powrocie mieliśmy deszczyk. Dodam jeszcze jeden fakt z wycieczki - podjechałem słynnego "killera", a szczerze wątpiłem w swoją formę po ostatnim spowolnieniu.
Fajnie było pokręcić korbą po Puszczy Zielonce. Czekam jednak nadal na nieco chłodniejsze dni, aby w pełni móc cieszyć się jazda w terenie...Tymczasem dobiłem do 4000 km w tym roku i sam nie wiem jak to możliwe.

trasa:
ździsie:

PK Puszcza Zielonka


killer


Wieża widokowa na szczycie Dziewiczej Góry

a oto widoczki z wieży:

Wierzonka w centrum, a w oddali Pobiedziska.


Wieża Baumit w Pobiedziskach na horyzoncie.


Swarzędz na pierwszym planie, a na horyzoncie budynki cukrowni w Środzie Wlkp.


Centrum Poznania.


Bałtyk Tower


Z pozdrowieniami dla siostrzyczki na Os.Sobieskiego w Poznaniu.


Stadion Lecha za blokami.


Elektrociepłownia Poznań Karolin i komin o wysokości 205 metrów.


Na pierwszym planie fabryka VW w Poznaniu, a na drugim elewator w Gądkach.


Najwyższe wzniesienie Wielkopolskiego Parku Narodowego na horyzoncie - Osowa Góra 131m n.p.m.


Puszcza Zielonka


Góra Moraska 153,8m n.p.m. Najwyższe wzniesienie okolic Poznania. Aż dziw bierze, że żadnej wieży widokowej tam nie postawili.

Oto wpis Ani: TUTAJ




purpurowe niebo

Sobota, 29 sierpnia 2020 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Wczoraj miałem intensywny wieczór (%) i dziś od rana czułem jakby mnie kto bejzbolem przez łeb trzasnął. Po całym dniu walki z wirującym światem, pod wieczór nie pozostało nic innego jak przewietrzenie głowy na świeżym powietrzu i pozbycie się tego nieprzyjemnego uczucia. Wraz z Anią zrobiliśmy kółko po wiejskich ścieżkach w gminie Pobiedziska i Łubowo, podziwiając na końcu przepiękne purpurowe niebo. Rower sprawdził się dziś jako lek na całe zło :-)

Wpis Ani TUTAJ

ździsie:

Ciągnik Case z agregatem ścierniskowym w pracy.


purpurowe niebo

rozciąganie w okolicy

Wtorek, 25 sierpnia 2020 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Pogoda robi się powoli ludzka, więc trzeba było rozciągnąć nieco mięśnie nóg po dłuższej przerwie, dlatego wybrałem się z Anią na przejażdżkę po okolicy.


Polna droga Kowalskie - Skorzęcin (gm. Pobiedziska).


Malusie kombinatory :-)

klimatyczne pitu pitu

Niedziela, 16 sierpnia 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 1-40 km
Jak w tytule. Gdyby ktoś się zastanawiał, co to "pitu pitu" to odsyłam do naszego dzisiejszego dystansu. Mówię naszego, bo oczywiście nie jeździłem sam, tylko w towarzystwie jedynej, wyśnionej rowerzystki, która szczerze mówiąc jest moim jedynym paliwem do jazdy rowerem ostatnimi czasy, bo przyznam bez bicia, że nie cierpię jeździć w takich upalnych warunkach i solo na pewno bym nie wyszedł, a może zwyczajnie mam lenia na rower....? Jeździliśmy po okolicy Pobiedzisk i załapaliśmy się się przy okazji na wspaniały, klimatyczny, sierpniowy zachód słońca.


jest klimacik :-)


parnota

Sobota, 8 sierpnia 2020 · Komentarze(7)
Kategoria 1-40 km
Potworna duchota nie dawała dziś komfortu, jednak sama wycieczka była całkiem przyjemna. Wspólnie z Anią zrobiliśmy sobie przejażdżkę wśród okolicznych jezior.

trasa:
ździsie:

Droga polna Karłowice - Barcinek (gm.Swarzędz).

Jezioro Stęszewskie (gm.Pobiedziska).