klimatyczne pitu pitu

Niedziela, 16 sierpnia 2020 · Komentarze(6)
Kategoria 1-40 km
Jak w tytule. Gdyby ktoś się zastanawiał, co to "pitu pitu" to odsyłam do naszego dzisiejszego dystansu. Mówię naszego, bo oczywiście nie jeździłem sam, tylko w towarzystwie jedynej, wyśnionej rowerzystki, która szczerze mówiąc jest moim jedynym paliwem do jazdy rowerem ostatnimi czasy, bo przyznam bez bicia, że nie cierpię jeździć w takich upalnych warunkach i solo na pewno bym nie wyszedł, a może zwyczajnie mam lenia na rower....? Jeździliśmy po okolicy Pobiedzisk i załapaliśmy się się przy okazji na wspaniały, klimatyczny, sierpniowy zachód słońca.


jest klimacik :-)


Komentarze (6)

Hehe... Też czasami wyszedłbym na takie kręcenie w stylu pitu, pitu. Tylko chętnych ostatnio też brak.

maniek1981 21:30 czwartek, 27 sierpnia 2020

1 fotka ale idealna. Nic dodac nic ująć :):):):

Roadrunner1984 18:51 środa, 19 sierpnia 2020

Jak dla mnie 26*C to już przyjemna wartość ;)

Kolzwer205 13:19 poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Upał może nie sprzyja biciu rekordów kolarskich, ale sprzyja - jak widać - romantycznym klimatom.

tanova 22:29 niedziela, 16 sierpnia 2020

Warto słuchać kobiet! :)

Trollking 20:20 niedziela, 16 sierpnia 2020

Ania jedzie na fioletowym dopalaczu :)

Marecki 19:29 niedziela, 16 sierpnia 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!