krótko po serwisie GT

Czwartek, 23 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 1-40 km
Pół dnia serwisowałem Wojtasa GT. Najpierw amor, potem korba i suport i potem takie tam drobnostki, dlatego pod wieczór był króciutki wyjazd sprawdzający.

Pradolina Rzeki Cybiny oraz Jezioro Kowalskie i jego okolice

Środa, 22 sierpnia 2012 · Komentarze(19)
Kategoria 40-100 km
Podchwyciłem pomysł kolegi matswaj ze Swarzędza, który ostatnio wstawił na swojego bloga zdjęcie z ładną ścieżką rowerową wzdłuż Pradoliny Rzeki Cybiny nieopodal Swarzędza i tak mnie to zainspirowało, że postanowiłem odwiedzić te miejsce.
Ostatnio byłem tam może rok temu i ścieżki tej nie było, a dziś proszę bardzo jak pięknie została usypana szutrowa, szeroka droga, tylko dla pieszych i rowerzystów. Ścieżka prowadzi tuż przy krawędzi doliny i widoki z niej są na prawdę piękne na rozlewiska i tereny bagienne Rzeki Cybiny. Są nawet specjalne miejsca do odpoczynku na drewnianych ławkach, oraz taras z widokiem na rozlewisko w dolinie. Wiem, że na terenach tych występuje mnóstwo chronionych zwierząt różnych gatunków, oraz rzadkich roślin. Polecam odwiedzenie tego urokliwego miejsca wszystkim, którzy lubią piękne widoki, oraz dziką naturę.
Szkoda tylko, że ścieżka jest krótka, ale i tak brawa dla pomysłodawców i wykonawców tego super przedsięwzięcia.

Po przejechaniu ścieżki, pokierowałem się w stronę wsi Uzarzewo, aby stamtąd rypnąć się nad moje ulubione Jezioro Kowalskie nacieszyć się ładnym krajobrazem zachodzącego Słońca. No i potem pora wracać polno - asfaltowymi drogami do domu.

Najpierw Pradolina Rzeki Cybiny:


początek ścieżki © grigor86


Ścieżka jest dobrze opisana © grigor86


Widok na pradolinę Cybiny © grigor86


Widok na rozlewisko © grigor86


uschnięte drzewa w środku bagiennych terenów © grigor86


ścieżki ciąg dalszy © grigor86


Wypoczywający swarzędzanie © grigor86


Rozlewisko Rzeki Cybiny © grigor86


Dzika przyroda © grigor86


No i potem jazda nad Jezioro Kowalskie i do domu:


Droga Uzarzewo - Biskupice © grigor86


Grigori nad Jeziorem Kowalskim © grigor86


Zachód Słońca nad Jeziorem Kowalskim zawsze cieszy moje oko © grigor86


Słońce żegna ten piękny sierpniowy dzień © grigor86

krótko, asfaltowo

Wtorek, 21 sierpnia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 1-40 km
Po umyciu i zakonserwowaniu ojca Felta, postanowiłem rypnąc się nim po asfalcie w celu doglądnięcia czy, aby wszystko chodzi jak przed wczorajszą burzą...Jest dobrze :-)

Bez zdjęć :-S

chwile grozy

Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 · Komentarze(18)
Kategoria 40-100 km
Dziś przeżyłem mega stres jadąc w zupełnej ciemności, w deszczu i między trzaskającymi piorunami 50km. pod wiatr. Zdarzyło mi się to podczas powrotu z przedwieczornej wycieczki do Kłecka, gdzie ta wielka burza miała chyba swoje epicentrum.
Już gdy dojeżdżałem do Kłecka na niebie zaczęło dziać się coś niepokojącego i wiedziałem, że zaraz coś lujnie. Z początku sądziłem, że idzie to troszkę z boku i nawet puściłem się w drogę powrotną. Niestety wyjeżdżając z miasteczka napatoczyłem się na ogromny wir pędzących kawałków drzew, piachu z pól, słomy i innych niebezpiecznych rzeczy. Na moje oko to było coś w rodzaju trąby powietrznej, ponieważ jeszcze przed szybkim odwrotem, spojrzałem widząc jak ten wielki tuman przechodzi przez drogę, niosąc ze sobą te wszystkie śmieci.
Nawet jechać nie mogłem, ze względu na straszny wicher. Ale musiałem uciec i schronić się pod jakąś wiatą, która okazała się być dość mocna.
Przeczekałem tam ok. godziny, kiedy ulewa ustała i widząc, że robi się ciemno postanowiłem ruszyć do domu, który znajdował się ok.50km dalej :-(
Jechałem w deszczu przez wiele wsi, gdzie drogi zawalone były gałęziami, liśmi i innymi rzeczami. Gdzieniegdzie wiatr powalił drzewa wprost na jezdnię, dlatego musiałem omijać je idąc przez pole.
Na niebie do samego domu towarzyszył mi siąpiący deszcz i niesamowite pajęczyny piorunów, co wywoływało u mnie dreszcze.
Zapierdalałem ile sił w tej aurze i jak dojechałem do domu to prądu nie było i ojciec nie zauważył na szczęście jak ujebałem mu świeżutko co wyczyszczony przez niego rower :-)
To był hardcorowy wypad i wolałbym żeby się już taki nie powtórzył.

Oto trasa:
#lat=52.558501100659&lng=17.26114&zoom=11&maptype=terrain

Niebo nad Kłeckiem © grigor86


Schron przed ulewą © grigor86


Powalone drzewo © grigor86


Krajobraz po burzy © grigor86


Strażacy usuwają szkody © grigor86


A tu zdjęcia zrobione przez ojca podczas, gdy ja w tym czasie, w czymś takim wracałem do domu
pioruny na niebie © grigor86


kolejna błyskawica © grigor86

Czerniejewska heca z ziomalami

Sobota, 18 sierpnia 2012 · Komentarze(14)
Kolejny zajebisty i w sumie nawet spontaniczny wypad z ziomalami: Piotrasem oraz Sebą.
Jak zwykle z powyższymi menami jazda w normalnym tempie graniczy z cudem, ze względu na ciągłe tracenie siły na otwieranie gęby i mrużenie oczu, co zwykle zwie się śmiechem!!!
Przecież ja kurwa siły jechać nie miałem przez tych imbecylów :-O
Ale ja to lubię ma maxa i chcę więcej...

Kręciliśmy więc bez większych planów, ale konsekwentnie zbliżając się lasami i polami do Czerniejewa, w którym zrobiliśmy sobie postój aby zeżreć smakową piccę z maszromami, twarogiem i czostkiem.

Było wszystko: błądzenie po lasach, gruba capriciosa, łzy ze śmiechu, spory dystans, dużo wychlanej koli, drzewa, piach, fajna i napalona panienka, awaria sprzętu, wąskie asfalciki - ajajaj mógłbym tak wymieniać do zesrania się na rzadź!!!
No nie powiem, ale z tymi fiutami jeździ mi się mega dobrze i mam gdzieś te wszystkie średnie, skoro atmosfera jest bez kitu najlepsza!
Przepraszam za te wulgaryzmy i błędy w pisowni przy okazji, ale dziś chciałem dodać taki penerski wpis, żeby się wszystkim pory trzęsły ze strachu wchodząc na mego bloga ;-)

Dobra tam koniec tego trajkotu, pora na zdjęcia:

Ciuchcia parowa z V w.p.n.e z napisem Lotos © grigor86


Bardzo ładna brama i akacja na prawo © grigor86


Ten w niebieskim ciągle się wpierdalał na zdjęcia © grigor86


Linki do wieszania prania © grigor86


E tam....chwila przyjemności, żeby potem srać całą drogę.... © grigor86


szkoda, że nie możecie zobaczyć czystości wody w tym stawku pod mostem, bo było na co patrzeć :-( © grigor86


Tytacic miał tylko 4 kominy, a wszyscy go znają :-S © grigor86


ten w środku się trochę później napatoczył, to musiałem sie potem zatrzymywać żebu mu zdjęcie robić © grigor86


w Polsce siano leży se na polu luzem, dlatego chyba jest takie bezrobocie © grigor86


Za chwilę minę dwóch Cejrowskich z żoną :-S © grigor86


Ten nawet był czasem śmieszny, ale już........... © grigor86


Średniowieczny fotel do kompa © grigor86


Rejs na wyspę trwa tak długo, że na Ziemi mija rok, kiedy pasarzerowie postarzają się tylko o 10 minut i 12 sekund © grigor86


a to ja na najwyższym wzniesieniu dzisiejszej wycieczki - do teraz tam stoję bo widoki są przednie! © grigor86


Idę spać, bo już chyba późna pora na maxa.

Treningowo do Gniezna

Piątek, 17 sierpnia 2012 · Komentarze(8)
Kategoria 100-200 km
Dzisiejszy poranny wypad do Gniezna potraktowałem jako trening wytrzymałościowy. Z tego względu praktycznie nie wyciągałem aparatu z kieszeni...
Jechałem oczywiście okrężnymi drogami i do Gniezna miałem lekko z wiatrem, a podczas powrotu wiatr centralnie wiał mi w twarz czołowo! Powrót był ciężki szczerze mówiąc, ale przydrożny darmowy bufet (jabłka i śliwki) dodał mi sił i jakoś tak kręciłem żwawiej.
Dodam jeszcze, że nadal śmigam Wojtasa GT, którym jeździ mi się dobrze, ale nie aż tak jak na moim felciaku :-) No i średnia wyszła w miarę...(szosowcy nie śmiać się!)

W Gnieźnie na rynku odwiedzić można super wystawę 3D, do której obejrzenia niezbędne są okulary 3D, które dostaje się na miejscu. Ja osobiście byłem pod wrażeniem dokładności tych fotografii i zachęcam wszystkich do odwiedzin tej galerii na gnieźnieńskim rynku. Więcej informacji na temat znajdziecie TUTAJ

Moja galeria dziś skromna za to:

Grigori na gnieźnieńskim rynku © grigor86


Gniezno - Katedra widziana od strony rynku © grigor86


Wystawa fotografii 3D © grigor86

podwieczorkowo

Czwartek, 16 sierpnia 2012 · Komentarze(11)
Kategoria 1-40 km
A jednak lekki niedosyt się pojawił :-)
Takie tam sobie kółko na GT zaczerpnąć świeżego powietrza przed zachodem Słońca.

Zdjęcie z grudnia 2010 roku, na podgrzanie atmosfery dla tych którzy czują koniec lata :-)
zimowa droga © grigor86


Pamiętam, że długo wtedy nie jeździłem i palce mi u nóg odpadły, ale zima też jest piękna :-)

Z bratem po asfalcie

Czwartek, 16 sierpnia 2012 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Dziś zająłem się konserwacją brata GT i przy okazji zaproponowałem mu zmianę pozycji za kierownicą, odsuwając siodełko i kierownicę, co zmusza do nieco bardziej wydłużonej pozycji na rowerze, a nie tak jak uprzednio kiedy wszystko było za blisko i się Wojtas garbił ja pałąk.
No i w związku z tym po robocie, namówiłem go żeby sobie przetestował maszynkę, przejeżdżając się ze mną po okolicy.
Wszystko mu pasuje i powiem szczerze, że teraz jeździ się na lawinie o niebo lepiej :-)

Jeśli chodzi o wrażenia z dzisiejszego wypadu, to szału nie ma - mam chwilowy spadek formy i szybko się męczę niestety, mimo tego nawet że jechałem ojca Feltem z cienkimi oponkami. :-S
Ale to co, bo ładnie Słońce nam wyszło i na polach żniwa pełną gębą wszędzie, a to nie daje jeszcze zapomnieć o lecie, które trwa nadal :-)))

Jazda za traktorem chroniła od wiatru © grigor86


końcówka żniw obfituje w bizony na polach © grigor86


Kowalskie - roboty polne © grigor86


odpoczynek nad Jeziorem Kowalskim © grigor86

Ale za

Po okolicznych wertepach, myśląc o tylnej piaście.....

Środa, 15 sierpnia 2012 · Komentarze(11)
Kategoria 40-100 km
Sporo dziś wiejskich zwierzaków widziałem po drodze np: kury, konie, psy, a nawet jednego bizona :-)
Pogoda nie najgorsza, bo nie padało, ale za to Słońce szczelnie chowało się za chmurami.
Ps. wycieczki powyżej 30km. w zwykłym stroju jaki miałem na sobie, czyli w krótkich spodenkach z bawełny oraz t-shirt dają spory dyskomfort jazdy, nawet podczas wolnej jazdy...

Kolejny raz wybrałem się zupełnie bez planu, pojeździć sobie tak dla przyjemności po okolicznych wioskach i po raz kolejny brata GT woził mi dupsko, jako że Felt czeka na nową tylną piastę. No i właśnie miałbym małe pytanie koledzy rowerzyści w tym temacie: Piasta musi być w systemie Center Lock, poprzednia piasta Shimano miała oznaczenie FH-RM65 (Alivio) wytrzymała mi ok.15 tys.km. i zastanawiam się nad dwoma modelami firmy Shimano. Deore czy SLX, aby nie były gorsze od poprzedniczki? W moim sklepie róźnica cenowa jest tylko 10zł między nimi. Jeśli ktoś miał do czynienia lub wie coś na temat tych piast to ładnie poprosiłbym o radę i pomoc przy wyborze.


kury się zgnoiły © grigor86


Dorodny ogier © grigor86


Takie kundelki są najlepsze! Nawet obcego zalizałyby z radości :-) © grigor86


GT i jego chwila relaksu © grigor86


Bizon też grasował w polu © grigor86


Ford Focus w sportowej odsłonie © grigor86


A może by tak skok ze spadochronem? No to ładować się.... © grigor86