Sporo dziś wiejskich zwierzaków widziałem po drodze np: kury, konie, psy, a nawet jednego bizona :-) Pogoda nie najgorsza, bo nie padało, ale za to Słońce szczelnie chowało się za chmurami. Ps. wycieczki powyżej 30km. w zwykłym stroju jaki miałem na sobie, czyli w krótkich spodenkach z bawełny oraz t-shirt dają spory dyskomfort jazdy, nawet podczas wolnej jazdy...
Kolejny raz wybrałem się zupełnie bez planu, pojeździć sobie tak dla przyjemności po okolicznych wioskach i po raz kolejny brata GT woził mi dupsko, jako że Felt czeka na nową tylną piastę. No i właśnie miałbym małe pytanie koledzy rowerzyści w tym temacie: Piasta musi być w systemie Center Lock, poprzednia piasta Shimano miała oznaczenie FH-RM65 (Alivio) wytrzymała mi ok.15 tys.km. i zastanawiam się nad dwoma modelami firmy Shimano. Deore czy SLX, aby nie były gorsze od poprzedniczki? W moim sklepie róźnica cenowa jest tylko 10zł między nimi. Jeśli ktoś miał do czynienia lub wie coś na temat tych piast to ładnie poprosiłbym o radę i pomoc przy wyborze.
Łożyska w bębenku się zużyły i strasznie hałasują i trą. Wiem, wiem że na maszynówkach są lepsze, ale także dużo droższe, a ja zamierzam jeszcze troszkę pojeździć na obecnych kołach, a potem pomyślę nad zmianą całych kół.
Ja uważam jak Kenhill - lepiej coś na maszynówkach, ale pod CenterLocka ciężko znaleźć pewno będzie. Z tego co pamiętam dopiero XT ma inną budowę - lepsze uszczelnienia. Co się stało Tobie z piastą? Może wystarczy tylko kulki wymienić lub bieżnie zewnętrzne (konusy).
Kenhill - zamierzeniem moim jest wymiana piasty tylnej na nową i nie gorszą od poprzedniej, czyli pierwsza w kolejności - Deore. A że akurat mam okazję kupić SLX tylko o 10zł. drożej od Deore to chyba warto co? Żadnych dodatkowych wydatków i zmian póki co nie planuję - tylko wymiana piasty, ponieważ z reszty komponentów koła jestem bardzo zadowolony.
Piasta ciężki temat, ja proponowałbym coś na maszynach, ale teraz znajdź taką z Center Lock''iem. Z tych dwóch slx jest pewnie minimalnie lżejszy i to wszystko, budową nie różnią się w niczym.
Poza tym jakie ceny tych piast? po co przepłacać jak za tą cenę można poszukać coś lepszego :D Napisz ile masz do wydania i zmierz wysokość kołnierzy w obecnej, no chyba, że chcesz zmieniać szprychy też :D
Cyklozą zaraził mnie mój tata, który jak tylko nauczył małego Grigorka jeździć na rowerze, zabierał mnie na wycieczki.
Potem w wieku kilku lat na komunijnym Romecie Zenit z 3 biegami, przejechałem w rajdach szkolnych i PTTK pierwsze kilka tysięcy kilometrów.
W wieku lat 12 na rowerze trekkingowym Victus Family Cup przejechałem pierwsze 105km w jeden dzień. Była to trasa Wierzonka - Witkowo - Wierzonka. Było to bardzo nieodpowiedzialne i skrajnie wyczerpujące, ale dystans z ówczesnego licznika Sigma 300 pamiętam jak dziś.
Potem w wieku dojrzewania rower sprzedałem, żeby mieć na odżywki, gdyż ćwiczenia na siłowni zaabsorbowały mój czas na dobrych kilka lat. Kiedy już dojrzałem, zrozumiałem że rower jest tym co kocham najbardziej i kupiłem sobie porządnego górala, którym od 2010 roku jeżdżę, ciesząc się życiem i pokazując to na moim blogu bikestats.
Na wspomnianym Victusie Family Cup pamiętam, że po ok.5 latach jazdy licznik dobił do 9999km i musiałem jeździć od zera, także trochę przed bikestats też się jeździło. Choć na bs jestem od 2010 roku i na koncie mam odwiedzonych wiele ciekawych miejsc w kraju, to myślę że to co najlepsze, jest jeszcze przede mną, bo cały czas się rozwijam i dojrzewam. Rower to wspaniała przygoda, więc przygodo trwaj!
DO PRZODU! JAZDAAAAA!
Moje maxy (MTB):
max dystans jednego dnia: 325 km. 30.07.2012r. Wierzonka - Gdańsk - Hel
max prędkość: 70km/h zjazd w Mosinie
max km w miesiącu: 2063.73 km. maj 2011
max km w roku: 11379,54 km 2017