krótko po okolicy

Sobota, 11 maja 2013 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Po tygodniowym odpoczynku wybrałem się na przejażdżkę po okolicznym terenie. Niestety deszcz zmusił mnie do szybkiego powrotu, a na domiar tego w przednim kole złapałem laczka....Ale wszystko się zazieleniło i jest dobrze.

Zdjęcie zrobione znalezionym papierkiem po batonie.
Umajona leśna droga © grigor86

Bydgoszcz z Sebą

Sobota, 4 maja 2013 · Komentarze(35)
Miasto Bydgoszcz chodziło mi po głowie od dłuższego czasu i dziś właśnie nadeszła ta chwila, aby zdobyć stolicę Województwa Kujawsko - Pomorskiego na rowerze.
W podróży towarzyszył mi niezmordowany Seba, któremu z góry dziękuję za dzisiejsze towarzystwo, pomoc psychiczną, sporą dawkę humoru.
Dziękuję także Jego żonie Małgosi, która wypuściła go na tak długą wyprawę ze mną hehe.

Jechaliśmy praktycznie całą trasę asfaltami, raz gorszymi, raz lepszymi, ale jechało się wyśmienicie, no może oprócz godzin porannych, w których było mi na prawdę chłodno w krótkich gaciach. Jednak, gdy po ok. 100km przejechanej trasy Słońce wyszło na dobre, to trzymało już do końca wycieczki, nadając naszym rękom i nogom odcienie brązu. Jedyne 2 odcinki terenowe to jazda z Tura do gorzenia przez las, gdzie Seba na tych swoich slickach ładnie się miotał hehe, no i drugi odcinek to, gdy przez pomyłkę za Żninem pojechaliśmy nie w tę stronę co powinniśmy i musieliśmy przejechać przez polny odcinek do właściwej trasy na Janowiec Wielkopolski.

Co tu dużo gadać....przejechanie na góralach takiego dystansu to niezły wynik i jestem bardzo zadowolony ze swojej formy, gdyż po przyjeździe do domu, czułem się na prawdę bardzo dobrze.
Ten trip utwierdził mnie w przekonaniu, że ciężka jazda zimą się opłacała i mogę już bez problemów trzaskać tak duże dystanse.

Na koniec parę słów o Bydgoszczy: Im bliżej centrum, tym ładniej, aż do ścisłego centrum, gdzie jest bardzo ładnie, w szczególności zachwyciłem się infrastrukturą przy Rzece Brdzie, oraz ogromnym gmachem Opery Novej.

Dla ciekawych podam co jadłem: rano na śniadanie 3 jajka na twardo z majonezem, kawa zbożowa, potem podczas jazdy 2 snickersy, czekolada z orzechami, 4 kanapki, 2 bułki serowe, jogurt pitny, pół grejfruta, 2 banany, 1 mars i 1 batonik musli, czekolada gorzka, 3 powerade, pół litra coli, woda. Także energia dostarczana była na bieżąco do mięśni.

To był fascynujący dzień na rowerze, będę go wspominał często, ze względu na dystans oraz konkretne towarzystwo Seby, oraz wiele, wiele innych rzeczy :-)))
A LINK do wpisu Seby.

Oto trasa:

#lat=52.91030818094&lng=17.679543974609&zoom=9&maptype=ts_terrain

Zapraszam do galerii:

z Sebą spotykamy się jeszcze nocą © grigor86


wschód Słońca © grigor86


Janowiec Wielkopolski © grigor86


Janowiec Wlkp. - Nigdy więcej wojny :-( © grigor86


Zrazin - opuszczony kościół ceglany © grigor86


Żnin - deptak © grigor86


Żnin - Seba jeździ po deptaku © grigor86


żnińska cukrownia © grigor86


Jezioro Żnińskie Duże robi wrażenie na żywo © grigor86


Elektrownia wiatrowa © grigor86


Jabłkowska Góra 153m.n.p.m. gdzieś po drodze © grigor86


Chomętowo - kościół z dziwną wieżą © grigor86


Szubin - kościół w centrum miasteczka © grigor86


Seba ciśnie na asfalcie płaskim jak stół © grigor86


Widoki w okolicy wsi Samoklęski Duże © grigor86


Nasze rowery miały darmowy striptiz w wykonaniu Seby :-) © grigor86


droga w kierunku Tura © grigor86


terenowy odcinek w kierunku wsi Gorzeń © grigor86


Kanał Bydgoski © grigor86


a to ja w tle Kanału Bydgoskiego © grigor86


Kierunek na Ślesin © grigor86


taki oto widoczek © grigor86


sielski widok © grigor86


stacja kolejowa w Ślesinie © grigor86


ruchliwa droga ze ślesina do Bydgoszczy © grigor86


Bydgoszcz wita Grigora i Sebę © grigor86


Bydgoszcz - Opera Nova © grigor86


Bydgoszcz - ulica w centrum © grigor86


Bydgoszcz - budynek Poczty Polskiej © grigor86


Budynek poczty z innej perspektywy © grigor86


orkiestra gra aż miło © grigor86


prom na Rzece Brdzie w Bydgoszczy © grigor86


Rzeka Brda w Bydgoszczy © grigor86


wspólna fotka w Bydgoszczy i uścisk dłoni w ramach triumfu © grigor86


po drugiej stronie mostu, taki oto widok na Brdę © grigor86


Nie wiem co to jest, ale to było ogromne i dziwne.... © grigor86


Sary Rynek w Bydgoszczy © grigor86


Ciekawa rzeźba zawisła nad Brdą © grigor86


restauracja na statku © grigor86


Kotek nad Rzeką Noteć w Turze © grigor86


drewniany kościół w Szubinie © grigor86


przyjemna prosta w Wąsoszu © grigor86


Jezioro Wąsowskie © grigor86


Jezioro Żnińskie Małe © grigor86


grejfrut na orzeźwienie © grigor86


żnińka baszta © grigor86


kolejny, choć krótki terenowy odcinek w okolicy Żnina © grigor86


Balon nad Pobiedziskami © grigor86


Zachód Słońca na koniec © grigor86

terenowo, asfaltowa przeplatanka z mega glebą na sam koniec

Czwartek, 2 maja 2013 · Komentarze(18)
Nieco inaczej miał dzisiejszy dzień rowerowania wyglądać, ale ziomkowi coś wypadło i rano o 8:00 zostałem sam przed blokiem, zupełnie bez pomysłu na wycieczkę.
Chwilę się zastanawiałem i wpadłem na pomysł odwiedzenia Gniezna.
Pojechałem w tamtą stronę różnymi zawijasami, tak że w stolicy na liczniku miałem 50km.
Pokręciłem się po mieście spacerowym tempem i myślę co by tu dalej......jadę na Czerniejewo. Jadąc asfaltem do tego miasteczka minąłem po drodze kilka ciekawostek jak np. drewniany kościół w Pawłowie.
W Czerniejewie standardowa fotka tamtejszego pałacu i strzałka w teren do lasów Nadleśnictwa Czerniejewo.
Pojeździłem sobie po leśnych duktach, gdzie napotkałem niebywały spokój i ciszę. Potem krótki postój nad Jeziorem Baba niedaleko Nekielki i postanowiłem dojechać terenowymi ścieżkami do Pobiedzisk.
W Pobiedziskach miałem już równą stówkę na liczniku i z racji tego, że było dość wcześnie, a nogi podawały pięknie, to pojechałem jeszcze przez m.in. Węglewo, Podarzewo, Głębokie, Sławno do Kiszkowa.
W Kiszkowie znowu naszła mnie ochota na teren, dlatego bez namysłu odbiłem na Puszczę Zielonka :-)))

Krążyłem po lasach, ciesząc się wiosną i na sam koniec w ramach bonusu postanowiłem podjechać pod Dziewiczą Górę, mając już prawie 140km. na liczniku.
Podjazd wszedł bez problemu, ale ze zjazdem nie było już tak kolorowo.
Na Dziewiczą Górę od dość niedawna można podjechać, zupełnie nową, utwardzoną szutrową drogą. Ja postanowiłem dziś zjechać tą bardzo stromą drogą, usłaną drobnymi kamieniami. Tak się rozpędziłem i w pewnym momencie patrzę, że środkiem drogi schodzą kobiety z wózkiem. Byłem już tak rozpędzony, że szkoda było mi gwałtownie hamować, dlatego wyprzedziłem je bokiem, ale jakże mylne okazało się przewidywanie sytuacji i ocena prędkości roweru. Gdy znalazłem się na łuku, przy krawędzi rowu, to był ułamek sekundy, gdy z prędkością ponad 50km/h moje przednie koło zapadło się na krawędzi drogi w miękkim nasypie i poleciałem całym impetem do rowu! Na szczęście tam gdzie spadłem było bardzo miękko od piasku i tylko trochę się poobijałem, turlając się dobrych parę metrów od roweru.
Te kobiety były w szoku jak to dokładnie widziały i jak się podniosłem i uśmiechnąłem do nich to widać było ulgę w ich oczach :-))) Nic mi się nie stało, a ni sprzętowi :-) Miałem tylko wuchtę piachu w pysku i na ubraniu i na łańcuchu, ale to była ekstremalna gleba i z taką prędkością na rowerze nigdy jeszcze nie traciłem panowania nad kierownicą w moim życiu. Albo coś jest z moją techniką nie tak, albo moje nowe Conti Race Kingi to powodują, bo to już 2 poważna gleba w przeciągu tygodnia :-)

Zdjęcia:

drewniany kościół w Łubowie z 1660 roku © grigor86


opuszczony dworek w Rzegnowie © grigor86


Gniezno wita wieżami katedralnymi © grigor86


Gniezno - Katedra © grigor86


Taras widokowy na jednej z wież katedry w Gnieźnie © grigor86


Gniezno - widok na Katedrę od strony Rynku © grigor86


black power na Rynku w Gnieźnie © grigor86


gnieźnieńskim deptakiem © grigor86


Pawłowo - drewniany kościół z 1762 roku © grigor86


wiosennie na drodze z Gniezna do Czerniejewa © grigor86


pałac w Czerniejewie © grigor86


stary, zniszczony wiatrak - koźlak w Czerniejewie © grigor86


Graby - stodoła się przechyliła © grigor86


droga w lesie Nadleśnictwa Czerniejewo © grigor86


Jezioro Baba © grigor86


Panorama Pobiedzisk © grigor86


Pobiedziska z bliska © grigor86


Węglewo - drewniany kościół z 1818 roku © grigor86


polna droga z Podarzewa do Głębokiego © grigor86


prace polowe pełną gębą w okolicy Sławna © grigor86


Fendt - mercedes wśród ciągników © grigor86


Kiszkowo - drewniany kościół z 1773 roku © grigor86


widok z górki niedaleko Kiszkowa © grigor86


małe zbliżenie © grigor86


Puszcza Zielonka - leśne drogi © grigor86


wiosennie w buczynie © grigor86


znajdź tu rybę :-))) © grigor86


okolice Dziewiczej Góry © grigor86


A oto jak wyglądała droga mojego hamowania i miejsce dzisiejszej groźnej gleby:

długa droga hamowania i nic z tego.... © grigor86


no i rów wita Grigora :-) © grigor86


A teraz jadę na grilla :-)))

terenowo

Środa, 1 maja 2013 · Komentarze(9)
Kategoria 40-100 km
Terenowego kręcenia ciąg dalszy, może w maju pobiję swój rekord dystansu w terenie, jaki udało mi się osiągnąć w poprzednim miesiącu, kwietniu.
Prawie pół roku czekałem, na jazdę w terenie suchym, czyli takim jaki lubię najbardziej. Teraz mogę bezkarnie i z wielką przyjemnością topić opony mojego roweru w leśno, polnym podłożu :-)))

Dziś objazd mojej okolicy i terenów w Parku Krajobrazowym Promno, pojechałem moim singlem nad Jeziorem Kowalskim, zobaczyć miejsce mojej ostatniej wodnej przygody, odwiedziłem po drodze kilku kumpli i potem strzałka na promieńskie lasy, ale wszystko bez napinki, a na powrót przez Pobiedziska, nowo odkrytym, krótkim singlem przy Jeziorze Biezdruchowskim i polnymi drogami pod sam dom. Zmęczyłem się dzisiaj mocno, ale widoki zielonych drzew i kolorowych, pachnących kwiatów dodawał mi energii.

Zdjęcia są, bo pożyczyłem aparat od starszego brata:

jeleń wyszedł mi na powitanie © grigor86


to jest właśnie te feralne miejsce, gdzie ostatnio wpadłem do wody © grigor86


a to zjazd, na którym wybiło mnie niebotycznie na korzeniu © grigor86


Park Krajobrazowy Promno - leśna, majowa polanka © grigor86


singiel nad Jeziorem Biezdruchowskim © grigor86


Jezioro Biezdruchowskie © grigor86


poduszkowiec na Jeziorze Biezdruchowskim © grigor86


singla ciąg dalszy © grigor86


jazda po polu © grigor86

trening asfaltowy

Niedziela, 28 kwietnia 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Nie mam aparatu, więc pozostaje mi kręcenie bez zbędnych przerw, dlatego zrobiłem trening po asfalcie, jak taki lesser góralem po asfalcie :-)))

Puszcza Zielonka przejechana w zdłuż i w szerz :-)

Sobota, 27 kwietnia 2013 · Komentarze(6)
Bardzo fajnie się złożyło, że mimo zimnego poranka, na skraju Puszczy Zielonka spotkało się dziś trzech zakręconych bikerów w składzie: Seba, Piotras i ja naturalnie.

Celem dzisiejszego spotkania rowerowego było przemierzenie tego pięknego, leśnego Parku Krajobrazowego wzdłuż i w szerz, co nam się ładnie udało dzisiaj zrealizować.
Na początku było zimno, więc daliśmy troszkę do pieca, pedałując szybkim tempem, potem było już różnie w zależności od rozgrzania organizmu. Ja większego problemu nie miałem, gdyż ubrałem długie nogawki, ale chłopaki, a w szczególności Seba nieźle zmarzł po dłuższych postojach w krótkich spodniach :-S

Można rzec, że Puszcza Zielonka została dziś przez nas zajechana, bo przemierzając jej piaszczyste oblicze, zdobyliśmy praktycznie wszystkie jej geograficzne granice :-) Jeśli ktoś ma mapę przed oczami to podam miejscowości, przez które mignęliśmy: Wronczyn, Dąbrówka Kościelna, Niedźwiedziny, Sławica, Gać, Zielonka, Pławno, Mielno, Dziewicza Góra.

Jechało mi się wyśmienicie, ze względu na piękno odradzającej się przyrody, mega zajebiste towarzystwo, przy którym nawet niska temperatura nie była zła i nigdy się z nimi nie nudzę, a śmiechu było co nie miara - jak zwykle zresztą.
Ja to niekiedy myślałem, że w pory narobię ze śmiechu :-)))
Na koniec, kiedy mieliśmy już przejechane dobre 60km. w samym terenie, postanowiliśmy z Sebą rzucić wyzwanie "killerowi" na Dziewiczej Górze i obydwu nam się to dziś udało, a Piotras nagrał nas na video, co wyszło mu na prawdę smacznie i zapraszam do obejrzenia jego filmiku pod galerią, którą zapożyczam z resztą od Seby, bo ja aparatu już nie mam po mojej wczorajszej, jeziornej przygodzie :-)

Dziękuję Wam chłopaki za wspaniały dzień i czekam na więcej :-)))) I can moooooore!

Zapraszam do oglądania zdjęć z tripu autorstwa Sebastiana i filmu z udanej próby podjazdu na "killera" na Dziewiczej Górze autorstwa Piotrka:

wspólne zdjęcie w Dąbrówce Kościelnej © grigor86


no to jazda przed sibie po lasach © grigor86


Piotras uraczył nas dziś pysznym jajcem na twardo - siła była! © grigor86


Widok na Sławicę © grigor86


ale mam powera :-) © grigor86


Jezioro Borowie - dziś z wodą byłem bardziej ostrożny niż wczoraj :-))) © grigor86


się labrador patrzy © grigor86


trzy piękne rumaki: Felt, Centurion i Trek © grigor86


Niektóre drogi przypominały piaskownicę © grigor86


Puszcza Zielonka - cudowne, leśne drogi © grigor86


wyjeżdżamy z lasu, ale tylko na chwilę © grigor86


Pawłowo Skockie - chłopaki w tle starego spichlerza © grigor86


dworek w Miączynku © grigor86


Puszcza Zielonka - leśne ostępy © grigor86


Killer - widok z góry w dół © grigor86


Na szczycie Dziewiczej Góry była przerwa na kawkę © grigor86


Wieża p.poż - widokowa na Dziewiczej Górze © grigor86


Seba w tle pomnikowej, grubej sosny pospolitej w Annowie © grigor86


terenu mieliśmy dziś pod dostatkiem © grigor86


w lesie coraz więcej kwiatów i zieleni © grigor86


Okolice Annowa © grigor86


Link do filmu:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=TW9g4bnI4pU

wpadłem do jeziora :-S

Piątek, 26 kwietnia 2013 · Komentarze(23)
Kategoria 40-100 km
Dzisiaj jeździłem z Sebą i chciałem mu pokazać mój ulubiony singiel nad Jeziorem Kowalskim - tak mu pokazałem, że wjebałem się do jeziora cały na maxa! Tak więc, drodzy moi koledzy i koleżanki....aparatu i telefonu się pozbyłem w ten ciepły, wiosenny dzionek......nie wiem jak sobie poradzę bez aparatu.
Seba był w szoku mojego ekwilibrystycznego kozła przez kierownicę, wprost do całkiem ciepłej wody w Jeziorze Kowalskim :-) Ale najważniejsze, że oprócz otarcia i lekkiego bólu w kolanie nic mi się nie stało, a wspominać będzie co! Oj będzie :-)))))

ajajajajajajajajajajajajjjjjjjj!!!!!! © grigor86


moja mina mówi sama za siebie..... © grigor86


Oto wpis Seby, któremu chciało się nieco więcej napisać o moim wyczynie :-) Kliknij TUTAJ

Krótko, terenowo z kolegą

Czwartek, 25 kwietnia 2013 · Komentarze(6)
Kategoria 1-40 km
Tak sobie czyściłem napęd, kiedy przyszedł Adam, mój stary, dobry kumpel ze wsi. Pogadaliśmy i pod wieczór, kiedy skończyłem, przejechaliśmy się po okolicznym lesie, żeby się Adam troszkę odstresował.
Adama rower prawie się rozleciał, ale i tak się chłopak cieszył, że ten dzień zakończył się inaczej niż zwyczajne szare i nieciekawe dni... a ja choć miałem dziś nie jeździć, to na siodło wskoczyłem, bo starym, porządnym kumplom się nie odmawia wspólnej przejażdżki. Odstąpiłem mu Felta, a ja jechałem jego zmęczonym rowerem, którym cóż.....jechać się nie dało, ale jakoś się dokulaliśmy do Wierzonki :-)

A teraz powiem coś od siebie: "Wokoło kręci się mnóstwo małych ludzi, różnych cwaniaków, wszystkowiedzących, nie mających swojego życia, cyników i prześmiewców nie rozumiejących tego, że ktoś ma pasję- olewam ich i po cichu śmieję się im w twarz robiąc swoje, jeżdżąc na rowerze gdzie chcę i z KIM chcę, dlatego szacunek dla wszystkich, którzy mają swoje życie, a poza tym zgadzają się od czasu do czasu przejechać ze mną parę kilometrów - PEACE LUDZIE"

Za dzieciaka jeździliśmy z Adamem więcej kilometrów © grigor86