Bydgoszcz z Sebą
W podróży towarzyszył mi niezmordowany Seba, któremu z góry dziękuję za dzisiejsze towarzystwo, pomoc psychiczną, sporą dawkę humoru.
Dziękuję także Jego żonie Małgosi, która wypuściła go na tak długą wyprawę ze mną hehe.
Jechaliśmy praktycznie całą trasę asfaltami, raz gorszymi, raz lepszymi, ale jechało się wyśmienicie, no może oprócz godzin porannych, w których było mi na prawdę chłodno w krótkich gaciach. Jednak, gdy po ok. 100km przejechanej trasy Słońce wyszło na dobre, to trzymało już do końca wycieczki, nadając naszym rękom i nogom odcienie brązu. Jedyne 2 odcinki terenowe to jazda z Tura do gorzenia przez las, gdzie Seba na tych swoich slickach ładnie się miotał hehe, no i drugi odcinek to, gdy przez pomyłkę za Żninem pojechaliśmy nie w tę stronę co powinniśmy i musieliśmy przejechać przez polny odcinek do właściwej trasy na Janowiec Wielkopolski.
Co tu dużo gadać....przejechanie na góralach takiego dystansu to niezły wynik i jestem bardzo zadowolony ze swojej formy, gdyż po przyjeździe do domu, czułem się na prawdę bardzo dobrze.
Ten trip utwierdził mnie w przekonaniu, że ciężka jazda zimą się opłacała i mogę już bez problemów trzaskać tak duże dystanse.
Na koniec parę słów o Bydgoszczy: Im bliżej centrum, tym ładniej, aż do ścisłego centrum, gdzie jest bardzo ładnie, w szczególności zachwyciłem się infrastrukturą przy Rzece Brdzie, oraz ogromnym gmachem Opery Novej.
Dla ciekawych podam co jadłem: rano na śniadanie 3 jajka na twardo z majonezem, kawa zbożowa, potem podczas jazdy 2 snickersy, czekolada z orzechami, 4 kanapki, 2 bułki serowe, jogurt pitny, pół grejfruta, 2 banany, 1 mars i 1 batonik musli, czekolada gorzka, 3 powerade, pół litra coli, woda. Także energia dostarczana była na bieżąco do mięśni.
To był fascynujący dzień na rowerze, będę go wspominał często, ze względu na dystans oraz konkretne towarzystwo Seby, oraz wiele, wiele innych rzeczy :-)))
A LINK do wpisu Seby.
Oto trasa:
#lat=52.91030818094&lng=17.679543974609&zoom=9&maptype=ts_terrain
Zapraszam do galerii:

z Sebą spotykamy się jeszcze nocą© grigor86

wschód Słońca© grigor86

Janowiec Wielkopolski© grigor86

Janowiec Wlkp. - Nigdy więcej wojny :-(© grigor86

Zrazin - opuszczony kościół ceglany© grigor86

Żnin - deptak© grigor86

Żnin - Seba jeździ po deptaku© grigor86

żnińska cukrownia© grigor86

Jezioro Żnińskie Duże robi wrażenie na żywo© grigor86

Elektrownia wiatrowa© grigor86

Jabłkowska Góra 153m.n.p.m. gdzieś po drodze© grigor86

Chomętowo - kościół z dziwną wieżą© grigor86

Szubin - kościół w centrum miasteczka© grigor86

Seba ciśnie na asfalcie płaskim jak stół© grigor86

Widoki w okolicy wsi Samoklęski Duże© grigor86

Nasze rowery miały darmowy striptiz w wykonaniu Seby :-)© grigor86

droga w kierunku Tura© grigor86

terenowy odcinek w kierunku wsi Gorzeń© grigor86

Kanał Bydgoski© grigor86

a to ja w tle Kanału Bydgoskiego© grigor86

Kierunek na Ślesin© grigor86

taki oto widoczek© grigor86

sielski widok© grigor86

stacja kolejowa w Ślesinie© grigor86

ruchliwa droga ze ślesina do Bydgoszczy© grigor86

Bydgoszcz wita Grigora i Sebę© grigor86

Bydgoszcz - Opera Nova© grigor86

Bydgoszcz - ulica w centrum© grigor86

Bydgoszcz - budynek Poczty Polskiej© grigor86

Budynek poczty z innej perspektywy© grigor86

orkiestra gra aż miło© grigor86

prom na Rzece Brdzie w Bydgoszczy© grigor86

Rzeka Brda w Bydgoszczy© grigor86

wspólna fotka w Bydgoszczy i uścisk dłoni w ramach triumfu© grigor86

po drugiej stronie mostu, taki oto widok na Brdę© grigor86

Nie wiem co to jest, ale to było ogromne i dziwne....© grigor86

Sary Rynek w Bydgoszczy© grigor86

Ciekawa rzeźba zawisła nad Brdą© grigor86

restauracja na statku© grigor86

Kotek nad Rzeką Noteć w Turze© grigor86

drewniany kościół w Szubinie© grigor86

przyjemna prosta w Wąsoszu© grigor86

Jezioro Wąsowskie© grigor86

Jezioro Żnińskie Małe© grigor86

grejfrut na orzeźwienie© grigor86

żnińka baszta© grigor86

kolejny, choć krótki terenowy odcinek w okolicy Żnina© grigor86

Balon nad Pobiedziskami© grigor86

Zachód Słońca na koniec© grigor86




