Na dzisiejsze "ujeżdżanie"
Puszczy Zielonka, wybrałem się z nikim innym, jak z budzącym się po ciężkiej zimie
Piotrasem.
Jednak ta poniekąd straszna zima nie odbiła na Nim większego piętna, skoro na dzień dobry, bez powtórek zaliczył jeden z najcięższych podjazdów w tym pięknym Parku Krajobrazowym, czyli "killera" na Dziewiczej Górze, czym wzbudził we mnie wielki podziw i szacunek - BRAWO!
Po tym męczącym wyczynie, zrobiliśmy sobie milutka przerwę na słodką "plujkę" czyt. kawę na szczycie Dziewiczej, która dodała werwy na dalsze eksplorowanie leśnych ścieżek.
Następnie pobawiliśmy się troszkę na zjazdach, wykręcając niezłe prędkości po pięknych singlach i suchej nawierzchni, aby potem uspokoić tętno i wjechać w bezkres płaskiej puszczańskiej krainy.
Jazda była taka, jaką sobie wymarzyliśmy tego dnia, w coraz to mocniej grzejącym Słońcu, w umiarkowanie - rekreacyjnym tempie, snując miłe pogawędki i robiąc sobie częste postoje w celu delektowania się tak długo wyczekiwaną wiosną.
To był totalny chillout, w zajebistym towarzystwie i wcale tu nikomu nie słodzę - po prostu lubię tego kolesia :-)
Odwiedzaliśmy różne fajne miejsca, w tym wspomnianą Dziewiczą Górę 143m.n.p.m., potem pomnikowy dąb Bartek w Owińskach o obwodzie prawie 8 metrów, leśne szlaki puszczy, Jeziorka, zagajniki, zahaczając nawet o działkę Piotrasa dziadka, z którym sobie chwilkę pogaworzyliśmy, a na sam koniec tripu w Biskupicach przed kościołem czekał na nas meeeega bonus wizualny, w postaci prawdziwego amerykańskiego mięśnia w pomarańczowym kolorze - Dodge Viper SRT!!! Mówi Wam to coś? Nie? To zobaczcie w galerii :-)
Praktycznie całą wycieczkę pokonaliśmy w terenie, ja nakręciłem 80km. po piachu, więc jest dobrze, bo strasznie mi tego terenu brakowało.
Czas mieliśmy delikatnie ograniczony, ale nie przeszkodziło nam to przejechać sporego dystansy razem. Na koniec odprowadziłem Piotrka pod hacjendę i powróciłem do domu, tak aby dobić do kolejnej już w tym roku setuchny, która wcale mnie dziś nie zmęczyła, powiem nawet że gdybym miał dziś w planach jazdę asfaltem, to pewnie z lekkim dydkiem nakręciłbym dziś ogromny dystans w takim towarzychu, ale zostawiam to na inny raz.
Na koniec wielkie podziękowania dla Piotrasa za ten wspaniały rowerowy dzionek i dla Boga, że dał nam wszystkim w końcu ciepełko, no zapraszam na fotorelację Drodzy Moi Czytelnicy:

Dziewicza Góra - killer w natarciu i Piotras podjeżdża
© grigor86

Piotrasa sukces na killerze
© grigor86

Dziewicza Góra - fotka na szczycie
© grigor86

dziwicza plujka na szczycie dodała animuszu
© grigor86

Centurion Backfire Piotrasa odpoczywa również
© grigor86

Dolinki po drodze do Annowa
© grigor86

Owińska - dąb Bartek o obwodzie 770cm
© grigor86

Dąb Bartek w Owińskach - czuć historię od tego drzewa
© grigor86

Potasze - świetny punkt obserwacyjny
© grigor86

Pławno - sami dziś nie byliśmy na szlaku
© grigor86

Okoniec - zdjęcie w korzeniach sosen
© grigor86

Okoniec - Jezioro Miejskie
© grigor86

leśne ostępy Puszczy Zielonka - tereny podmokłe niedaleko Głęboczka
© grigor86

Puszcza Zielonka - jazda leśnymi drogami sprawiała wiele frajdy
© grigor86

terenowa prosta z Dąbrówki Kościelnej do Pawłowa Skockiego
© grigor86

Rolnictwo ruszyło z kopyta - Valtra w akcji siewnej
© grigor86

z Piotrka dziadkiem :-)
© grigor86

Bocian już może rozwinąc skrzydła, bo wiosna pełną parą
© grigor86

Na odcinku do Turostowa w gminie Kiszkowo piachu było bez liku, ale ciepło za to na maxa
© grigor86

Wszystko się nareszcie budzi do życia
© grigor86

Jezioro Kołatkowskie
© grigor86

nawet moje łydki nie przyćmią piękna tego auta :-))) Dodge Viper SRT (na poznańskich blachach) :-)))
© grigor86

Dodge Viper SRT - piękny zadek
© grigor86

no i jescze profil żmijki
© grigor86

Powrót polnymi drogami
© grigor86
Życzę wszystkim udanego weekendu hej :-)