wpadłem do jeziora :-S

Piątek, 26 kwietnia 2013 · Komentarze(23)
Kategoria 40-100 km
Dzisiaj jeździłem z Sebą i chciałem mu pokazać mój ulubiony singiel nad Jeziorem Kowalskim - tak mu pokazałem, że wjebałem się do jeziora cały na maxa! Tak więc, drodzy moi koledzy i koleżanki....aparatu i telefonu się pozbyłem w ten ciepły, wiosenny dzionek......nie wiem jak sobie poradzę bez aparatu.
Seba był w szoku mojego ekwilibrystycznego kozła przez kierownicę, wprost do całkiem ciepłej wody w Jeziorze Kowalskim :-) Ale najważniejsze, że oprócz otarcia i lekkiego bólu w kolanie nic mi się nie stało, a wspominać będzie co! Oj będzie :-)))))

ajajajajajajajajajajajajjjjjjjj!!!!!! © grigor86


moja mina mówi sama za siebie..... © grigor86


Oto wpis Seby, któremu chciało się nieco więcej napisać o moim wyczynie :-) Kliknij TUTAJ

Komentarze (23)

Tak umoczyć (:

Jocker 23:50 piątek, 17 maja 2013

Aleś im pokazał...w sumie to po czasie,fajnie wspomina się takie akcje,oczywiście jeśli obędzie się bez ofiar:)

funio 07:52 niedziela, 28 kwietnia 2013

A już myślałem, że Hyluś tylko potrafi wyczyniać takie kaskaderskie akcje:D
Najważniejsze, że jesteś cały!

jelon85 19:10 sobota, 27 kwietnia 2013

Zastanawia mnie to , jak do tego doszło .... ;)

Jaredeana 18:12 sobota, 27 kwietnia 2013

Lepiej wpaść do jeziora niż do Warty...

johnydriver 17:46 sobota, 27 kwietnia 2013

Jak sobie pomyślę o temperaturze wody w jeziorze... :)

rowerzystka 16:23 sobota, 27 kwietnia 2013

Grigori, przynajmniej się odświeżyłeś :)

JPbike 13:24 sobota, 27 kwietnia 2013

Ty masz za dużo energii, szkoda aparatu, ważne że jesteś cały i zdrowy a ZIMNA WODA ZDROWIA DODA:))))

Nefre 10:04 sobota, 27 kwietnia 2013

Ale jazda :)
Przesusz sprzęt, a nuż odżyje :).

klosiu 09:26 sobota, 27 kwietnia 2013

Spoko Grigori. Race Kingi uczą życia :D

Ciastek99 08:23 sobota, 27 kwietnia 2013

Spoko Grigori. Race Kingi uczą życia :D

Ciastek99 08:16 sobota, 27 kwietnia 2013

Nie ukrywam, że czytając owy wpis nieco się uśmiałem. Nie chciałbym jednak znaleźć się w takiej sytuacji. Najważniejsze, że nic ci się nie stało. Sprzętu szkoda.

marcingt 07:57 sobota, 27 kwietnia 2013

Grigor dałeś czadu ! Podobno cały zniknąłeś pod wodą. Dobrze, że żyjesz, szkoda aparatów.

JoannaZygmunta 07:04 sobota, 27 kwietnia 2013

szkoda, że Seba nie miał kamerki, zrobiłbyś furorę na Jutubie ;-)))

Rodman 06:22 sobota, 27 kwietnia 2013

Hehe - oj Girgor, Grigor... ale jesteś as. Wypadek stulecia normalnie. Przezabawnie to musiało wyglądać :P Tylko jak to zrobiłeś? Zapomniałeś skręcić czy co :P
Szkoda aparatu i telefonu.
Hehe - no i jak Bobiko mówi jako pierwszy zaliczyłeś kąpiel wiosenną w jeziorze - a ja miałem w planach 2 dni temu wskoczyć do jeziora.

sebekfireman 06:21 sobota, 27 kwietnia 2013

No nie wiem coś ty tam odwalił , chciałeś przejechać jezioro w pław, może jakaś droga na skróty uaeheuhaeuhuahe a kto drogę skraca ten do domu mokry wraca :P:P był czas na rower teraz Ty się umyłeś :P:P. Dobrze że nie było zimno bo do domu wracać w przemoczonych ciuchach średnio , chyba że na waleta huaheuahuaeh POZDRO :D:D

Roadrunner1984 05:55 sobota, 27 kwietnia 2013

Szkoda telefonu i aparatu bo Twoję wpisy bez zdjęć ...to chyba nie możliwe.Pozdrawiam

jerzyp1956 05:12 sobota, 27 kwietnia 2013

ee, malina, woda ciepła, sprzętu szkoda, może wyschnie ;)

surf-removed 22:39 piątek, 26 kwietnia 2013

Minę masz spoko :)

Dynio 21:53 piątek, 26 kwietnia 2013

Przynajmniej byłeś pierwszym bikerem, który wykąpał sie w tym roku. Zawsze to Sebek był pierwszy :D

bobiko 21:45 piątek, 26 kwietnia 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!