praca + kwietniowy mrozik

Środa, 5 kwietnia 2023 · Komentarze(1)
Kategoria 40-100 km, dpd
Rano mroźno (-2*C o 7:00), ale klimatycznie, a na powrocie słonecznie, wietrznie i chłodno. Wiosnę już słychać, jednak widoki i pogoda to nadal zima. Wybrałem się do pracy do Kostrzyna i oczywiście jechałem okrężną drogą, zarówno do, jak i z pracy.

ździsie:

EC Poznań Karolin


symetria


sarnia rodzina w Kostrzynie


sarnia parka w Kapalicy

zimno i ciemno na polu w Turostowie

Niedziela, 2 kwietnia 2023 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Nie wypadało dziś nie wyjść na rower, bo nie padało, więc wyszedłem i prawie padłem, bo wiało,a wiało tak mocno, że palce odmrażało, bo dodatkowo zimo było, zimno i ciemno, bo chmury czarne wisiały i wszystko zaciemniały. Napisałbym coś jeszcze, ale mnie palce bolą od zimna.
Byłem na takim polnym wzniesieniu terenu nieopodal wsi Turostowo w gminie Kiszkowo. Resztę dopowiedzą............

ździsie:

smutno w Krześlicach


grząsko w Łagiewnikach


i kleiście


Irlandzkie klimaty w Turostowie, tylko owiec brakowało.


Ale zaraz zaraz, tam na szczycie może i owiec nie było, ale za to czekał na mnie komitet powitalny w składzie dwóch saren.


Szczyt zdobyty, ale tak wiało że sarni komitet został zdmuchnięty w kosmos.


Imponujący widok na wieś Turostowo na pierwszym planie, a dalej Kiszkowo - warto było się męczyć, aby to zobaczyć :-)


Jezioro Turostowskie


W Turostowie też smutno, ale jakby mniej przygnębiająco. Tam już nawet bociany nie lądują.


drewniany kościół w Kiszkowie z 1733 roku


w Węgorzewie to się rolnicy wożą :-)


Jezioro Biezdruchowskie w Pobiedziskach

To na tyle w ten weekend. Ps. dzisiejszy Vmax jest osiągnięty na płaskim odcinku z pomocą wiatru.

praca + Iwno

Środa, 29 marca 2023 · Komentarze(1)
Kategoria dpd, 1-40 km
Kiedy wyjechałem o 7:00 mróz nieźle mnie poszczypał po palcach, bo termometr wskazywał -3*C, natomiast po pracy, na powrocie temperatura wzrosła do ok.10*C i w dodatku wiało w plecy, więc zrobiłem sobie przedłużkę trasy, zahaczając o wieś Iwno w gminie Kostrzyn Wlkp. Zima jednak nadal nie odpuszcza.

ździsie:

zamarznięta kałuża


widok z Glinki Duchownej na Iwno


Iwno - wieża barokowego kościoła kontrastuje z komunistyczną architekturą.


sarny


żuraw


Jezioro Dobre w Pobiedziskach

Lednicki Park Krajobrazowy

Sobota, 25 marca 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Czas wolny miałem dziś do około 11:00, więc nie było potrzeby wstawania przed świtem, gdyż na obecną chwilę 3 godziny w zupełności mi starczają na wykręcenie satysfakcjonującej wycieczki. Wystartowałem o 8:00 i udałem się w kierunku Lednickiego Parku Krajobrazowego, gdzie inaczej niż zwykle pojeździłem sobie po jego północnych obrzeżach, a nie jak najczęściej objeżdżałem Jezioro Lednickie dookoła. 
Tym sposobem dotarłem w miejscówki, których już dłuższy czas nie widziałem, a są całkiem ciekawe jak np. Dąb Chrobry w Kamionku, czy krystaliczne Jezioro Linie w Dziećmiarkach. Poza tym typowo wczesnowiosenne klimaty, na czele z kępami przebiśniegów, śpiewem ptaków różnej maści, goniącymi się kotami, orzącymi traktorami.

trasa:
ździsie:

sikora bogatka


Polna droga Podarzewo - Głębokie


saren dziś nie brakowało


Jezioro Głębokie


stado saren w tle wieży kościelnej w Sławnie (gm.Kiszkowo)


Dąb Chrobry w Kamionku


Jezioro Linie w Dziećmiarkach


kogut bażanta


Wiosenna orka poradzieckim sprzętem w Rybitwach (gm.Łubowo). Ps. w Rybitwach rybitw zabraknąć nie mogło :-)


Jezioro Lednickie - fragment widziany z Imiołek (gm.Kiszkowo).

Na powrocie nieźle dostałem w kość, ze względu na silny wiatr czołowy, ale nie żebym narzekał bo czasami nawet to lubię - przynajmniej czuję w nogach, że wysiłek nie poszedł na marne.

Pozdrower

praca

Piątek, 24 marca 2023 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km, dpd
Tego dnia nadarzyła się dogodna okazja, aby pojechać do pracy rowerem, dlatego nie zastanawiałem się długo i mimo niesprzyjających prognoz pogodowych wsiadłem na rower i jazda.
Finalnie zarówno do pracy, jak i z pracy dojechałem o suchej nitce, choć na powrocie było już o krok od ściany deszczu, ale udało się zdążyć gdyż wiał mi silny wiatr w plecy na całej długości powrotu i to z taką siłą, że moja średnia rzadko spadała poniżej 30km/h i musiałem nawet hamować pod górkę :-)
Oczywiście trasa do pracy nie jest u mnie najkrótsza, bo przyjemność z jazdy na rowerze lubię sobie przedłużać (10km więcej), ale również dlatego że ten dłuższy wariant dojazdu do Kostrzyna, prowadzi malowniczą i bezpieczną ddrką m.in. przez Kociałkową Górkę.

tak to się dziś wyglądało:

DDR przez PK Promno z Pobiedzisk do Kociałkowej Górki na wysokości Łąk Królewskich.


Wycinka wikliny w Kociałkowej Górce.


Prace na gospodarstwie w Buszkówcu.


Okolica Glinki Szlacheckiej.


Ściana deszczu nad Pobiedziskami.

Gniezno

Niedziela, 19 marca 2023 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
To że wyjdę dziś na rower, to wiedziałem już wczoraj, ale gdzie pojadę to dopiero wymyśliłem siedząc już na rowerze. Wybrałem się zatem do Gniezna. Lubię to miasto, podoba mi się tam, a i droga na rowerze doń jest wspaniała, bo praktycznie całość jedzie się gładziutkimi asfaltami tzw.serwisówkami od drogi S5.
W międzyczasie, na wysokości wsi Fałkowo doszło do miłego spotkania - z naprzeciwka wyjechał mi bobiko. Poznaliśmy się w 2 sekundy po minięciu i jak zsynchronizowani odwróciliśmy się do siebie :-))) Fajnie tak spotkać ziomka rowerowego po latach. Pogadaliśmy i każdy odjechał w swoją stronę - ja na Gniezno, a Jakub chyba na Środę Wlkp. po swoją setkę.
Ja po dojechaniu do celu, zrobiłem sobie piknik pod katedrą i strzałka nazad do Pobiedzisk. Oczywiście nie wracałem tą samą drogą.
Warto jeszcze dodać, że dziś to był właśnie ten pierwszy dzień tego roku, kiedy poczułem upragnioną wiosnę :-)

ździsie:

Grigor & Bobiko weterani bikestats :-)


Gdy robiłem to zdjęcie, to jeszcze nie wiedziałem że tam bobiko jedzie.


Wieże gnieźnieńskiej katerdry z daleka informowały o kierunku jazdy.


Jestem w Gnieźnie.


Zdjęcie na Rynku to podstawa.


Rynek w Gnieźnie bardzo mi się podoba.


Miły akcent na kostce Rynku w Gnieźnie.


Gniezno - widok na Katerdrę z ulicy B.Chrobrego.


Bażanty się ganiały w Braciszewie.


Dwór w Strychowie (gm.Łubowo)


żurawie i gęsi gęgawe na żerowisku


Bizon, Ursus, Cyklop i kuter na jednym gospodarstwie.

To na tyle tego weekendu. Ciesze się, bo dawno 6 dyszek nie wykręciłem. Do następnego.

praca

Środa, 15 marca 2023 · Komentarze(3)
Kategoria dpd, 1-40 km
Dziś wyjątkowo nie miałem żadnych rodzicielskich obowiązków z rana, więc postanowiłem wykorzystać sytuację i pojechać do pracy w Kostrzynie Wlkp. rowerem. Dobrze się ubrałem, bo rano lekko mroziło, a na powrocie też za ciepło nie było. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie wybrał tego dłuższego wariantu trasy w tę i z powrotem, bo przyjemność jazdy na rowerze lubię sobie przedłużać. Czasem tak kombinuję z drogą, że zapuszczam się w coś takiego jak na poniższym zdjęciu (w tym przypadku rower przeniosłem na plechach).

ździsie:

Oto jedyny dziś terenowy odcinek na trasie - krótki ale treściwy. Dodam jeszcze, że to droga w Kostrzynie Wlkp.


Widok na S5 w Iwnie.

okolica Pobiedzisk

Niedziela, 12 marca 2023 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Krótką acz treściwą wycieczkę dziś zrobiłem. Po wyjściu na rower nie miałem zupełnie pomysłu na cel kręcenia, więc pojechałem na spontanie i tak koła zaprowadziły mnie w okolice następujących wiosek: Pobiedziska - Główna - Kocanowo - Lednogóra - Imielno - Wagowo - Zbierkowo - Nowa Górka - Kapalica - Pobiedziska.
Momentami jechało się ciężko, ze względu na zimny, zachodni wiatr, jednak gdy wiało w plecy, to czuć było nawet niezłe ciepełko. Jak wspomniałem wycieczka była treściwa, a to ze względu na dwa czynniki - mnogość napotkanej fauny oraz zróżnicowanie rodzajów nawierzchni, którymi dziś jechałem, począwszy od gładziutkich asfaltów, poprzez ddrki z kostki brukowej, leśne i trawiaste ścieżki, polne szutry, a skończywszy na jeździe po polu.
Ogólnie ujmując to dzisiejsze trzy dyszki w zupełności mnie usatysfakcjonowały.

ździsie:

Dwa stada saren na polach między Kocanowem, a Lednogórą.


żuraw na łące w Imielnie


stadko saren widziane w Wierzycach


Jezioro w Wierzycach powstałe w wyniku wydobycia żwiru.


W zacienionych miejscach zalega jeszcze sporo śniegu.


Oto kolejny żuraw napotkany podczas dzisiejszej wycieczki. Tym razem oto stanął sobie dosłownie pod moim oknem w Pobiedziskach :-)

Choć do kalendarzowej wiosny zostało jeszcze kilka dni, to tymczasem cieszyć się pozostało ostatnimi chwilami zimy, która jak widać nie da łatwo za wygraną.
Pozdrower i do następnego.

okoliczne jeziora

Piątek, 10 marca 2023 · Komentarze(3)
Kategoria 1-40 km
Pół dnia wolnego od pracy postanowiłem wykorzystać na krótki wypad po okolicy. Podjechałem sobie najpierw nad Jezioro Kowalskie i później nad Jezioro Kałatkowsko - Stęszewskie, przy którego prawym brzegu przejechałem całą jego długość takim spoko singielkiem.
Pogoda tylko nieciekawa, bo z ciemnych chmur kropił deszcz tworząc błoto pod kołami i co ciekawe, to to że nagle zrobiło się ciepło - temperatura wzrosła w kilka godzin od 1*C do ok 10*C.

ździsie:

Jezioro Kowalskie


droga z Kowalskiego do Kołatki


Jezioro Kołatkowsko - Stęszewskie


ścieżka przy brzegu jeziora Kołatkowskiego


dywan przebiśniegów we Wronczynie

Nightbike po dalszej okolicy

Sobota, 4 marca 2023 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
W sumie nie byłoby nic nadzwyczajnego w tej mojej, dzisiejszej wycieczce rowerowej po wspomnianych w tytule dalszych okolicach, gdyby nie fakt, że w siodełku siedziałem już o 4:40 rano!!! Tak moi drodzy. Doszło do tego, że abym mógł ze spokojem wykręcić sobie jakiś taki w miarę satysfakcjonujący mnie dystans (+40km), muszę zarywać nocki. Winowajcą tego zamieszania jest mój syneczek Czaruś i chwała mu za to :-) Mam to szczęście, że pracuję w tygodniu 5 dni i ani sekundy dłużej i mógłbym sobie w taką sobotę chrapać jak niedźwiedź, ale nie nie....to nie w moim stylu, nie w stylu Grigora. Ja dostosowuję się do sytuacji i kręcę. Cyklozą zarażony jestem tak, że już nigdy z niej nie wyjdę, dlatego dziś zrobiłem taką akcję - to się nazywa ciąg przyczynowo - skutkowy.

trasa:

Jeśli jednak ktoś oprócz wczesnej pory wyjazdu, chciałby doszukiwać się czegoś nadzwyczajnego w mojej wycieczce, to niech obejrzy ździsie:

Zdjęcie zrobione ok.godziny 4:50 w Pobiedziskach


Jezioro Lednickie w Lednogórze - tafla jeszcze lekko zamarznięta.


Gdzieś tam w oddali widać stadko saren na polu między Moraczewem, a Węglewem.


Jazda polnymi drogami, to dla mnie ogromna przyjemność - dziś było takich dobre 7km.


Newag E6ACTa - 008 Dragon przejechał przez Pobiedziska.

Na koniec dodam, że wiatr dnia dzisiejszego wiał z zachodu z prędkością ok. 12m/s, a temperatura grzała ok 2-3*C, no i moja trasa prowadziła w 1/3 pod wiatr - nie jeden by wymiękł, ale nie nie GRIGOR!!!