okolica Pobiedzisk
Momentami jechało się ciężko, ze względu na zimny, zachodni wiatr, jednak gdy wiało w plecy, to czuć było nawet niezłe ciepełko. Jak wspomniałem wycieczka była treściwa, a to ze względu na dwa czynniki - mnogość napotkanej fauny oraz zróżnicowanie rodzajów nawierzchni, którymi dziś jechałem, począwszy od gładziutkich asfaltów, poprzez ddrki z kostki brukowej, leśne i trawiaste ścieżki, polne szutry, a skończywszy na jeździe po polu.
Ogólnie ujmując to dzisiejsze trzy dyszki w zupełności mnie usatysfakcjonowały.
ździsie:

Dwa stada saren na polach między Kocanowem, a Lednogórą.

żuraw na łące w Imielnie

stadko saren widziane w Wierzycach

Jezioro w Wierzycach powstałe w wyniku wydobycia żwiru.

W zacienionych miejscach zalega jeszcze sporo śniegu.

Oto kolejny żuraw napotkany podczas dzisiejszej wycieczki. Tym razem oto stanął sobie dosłownie pod moim oknem w Pobiedziskach :-)
Choć do kalendarzowej wiosny zostało jeszcze kilka dni, to tymczasem cieszyć się pozostało ostatnimi chwilami zimy, która jak widać nie da łatwo za wygraną.
Pozdrower i do następnego.




