Rano znów zimno, bo 1,5*C więc jakoś musiałem się dokulać przy zgrabiałych palcach. Po pracy zrobiło się całkiem znośnie i słonecznie, ale żeby bajeczki nie było, to wiało mocno w twarz. Poza tym, podczas powrotu miałem pełen bagaż na plecach i to, czego w plecaku zmieścić nie mogłem, zawiesiłem na ramie :-)
Powrót okrężną drogą m.in. przez Wierzenicę, Wierzonkę itd. Na pierwszym planie cargo-felt, na drugim dom w którym mieszkałem w latach 80' we Wierzenicy, a na trzecim planie fragment dworu Augusta Cieszkowskiego.
Las też musiałem dziś zaliczyć :-)
Komentarze (1)
Całe okolice Wierzonki Twoje - dodam, że świetne :) Zawsze jak tamtędy jadę (dziś też), to pozdrawiam Cię w myślach :)
Cyklozą zaraził mnie mój tata, który jak tylko nauczył małego Grigorka jeździć na rowerze, zabierał mnie na wycieczki.
Potem w wieku kilku lat na komunijnym Romecie Zenit z 3 biegami, przejechałem w rajdach szkolnych i PTTK pierwsze kilka tysięcy kilometrów.
W wieku lat 12 na rowerze trekkingowym Victus Family Cup przejechałem pierwsze 105km w jeden dzień. Była to trasa Wierzonka - Witkowo - Wierzonka. Było to bardzo nieodpowiedzialne i skrajnie wyczerpujące, ale dystans z ówczesnego licznika Sigma 300 pamiętam jak dziś.
Potem w wieku dojrzewania rower sprzedałem, żeby mieć na odżywki, gdyż ćwiczenia na siłowni zaabsorbowały mój czas na dobrych kilka lat. Kiedy już dojrzałem, zrozumiałem że rower jest tym co kocham najbardziej i kupiłem sobie porządnego górala, którym od 2010 roku jeżdżę, ciesząc się życiem i pokazując to na moim blogu bikestats.
Na wspomnianym Victusie Family Cup pamiętam, że po ok.5 latach jazdy licznik dobił do 9999km i musiałem jeździć od zera, także trochę przed bikestats też się jeździło. Choć na bs jestem od 2010 roku i na koncie mam odwiedzonych wiele ciekawych miejsc w kraju, to myślę że to co najlepsze, jest jeszcze przede mną, bo cały czas się rozwijam i dojrzewam. Rower to wspaniała przygoda, więc przygodo trwaj!
DO PRZODU! JAZDAAAAA!
Moje maxy (MTB):
max dystans jednego dnia: 325 km. 30.07.2012r. Wierzonka - Gdańsk - Hel
max prędkość: 70km/h zjazd w Mosinie
max km w miesiącu: 2063.73 km. maj 2011
max km w roku: 11379,54 km 2017