Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2019

Dystans całkowity:720.12 km (w terenie 282.00 km; 39.16%)
Czas w ruchu:40:15
Średnia prędkość:17.89 km/h
Maksymalna prędkość:42.00 km/h
Liczba aktywności:17
Średnio na aktywność:42.36 km i 2h 22m
Więcej statystyk

praca + choinka

Poniedziałek, 9 grudnia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Rano pod uporczywy wiatr jechało mi się ciężko, a z powrotem już z wiatrem w plecy było spoko.
Słuchy mnie dochodziły, że na Rynku w Pobiedziskach już od kilku dni świeci choinka, a ja jej jeszcze nie miałem okazji zobaczyć. Zahaczyłem zatem o Rynek i ujrzałem ów świąteczne drzewko - oceniam pozytywnie.

Choinka na Rynku w Pobiedziskach.

Puszcza Zielonka

Niedziela, 8 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Wreszcie Ania wyzdrowiała i można było wspólnie pokręcić rowerami. Dziś warunki sprzyjały i razem obraliśmy kurs na Park Krajobrazowy Puszcza Zielonka, gdzie powoli przyroda szykuje się do zimy. Prawie wszystkie liście z drzew już pospadały, na drogach gdzieniegdzie kałuże i błotko, ludzi nie widać, ptaki nie śpiewają i jakoś dziś ani jednego zwierza dostrzec nie mogliśmy. Ale najważniejsze, że pokręciliśmy wspólnie po pięknym lesie, spędzając ponad dwie godziny na świeżym powietrzu.

ździsie:

Ze Stęszewka do Dąbrówki Kościelnej.


Z Dąbrówki Kościelnej do Głęboczka.


Mały 3 metrowy wodospad w Głęboczku.



Legenda o tajemniczym słupie w Zielonce.

praca + Księżyc

Czwartek, 5 grudnia 2019 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km, dpd
Dziś cały dzień bezchmurny, dlatego rano załapałem się na barwny świt, a potem na zmierzch. Dodatkowo na powrocie zatrzymałem się w celu zrobienia zdjęcia Księżycowi moim nowym, kieszonkowym kombajnem :-)
Jazda dziś przyjemna zarówno do pracy, jak i po pracy. Wiatr nie wiał, temperatura na lekkim minusie i herbata w termosie :-)

Świt ok. 7:15 na trasie Bugaj - Uzarzewo.


Zmierzch ok.16:05 w Bogucinie.


Księżyc - 25x zoom optyczny Canon sx620hs.


Księżyc - 50x zoom cyfrowy Canon sx620hs.

praca

Środa, 4 grudnia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria 1-40 km, dpd

praca

Wtorek, 3 grudnia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km, dpd
Ciężkie te dojazdy i powroty z pracy. Oprócz ciemności, dziś z rana gołoledź taka, że po raz pierwszy w tym roku bałem się o glebę na asfalcie.
W dodatku na powrocie ten koszmarny odcinek z Kobylnicy do Uzarzewa na starej "5" ze słupkami pośrodku pobocza :-S

Tutaj jest naprawdę niebezpiecznie. Słupki stoją pośrodku pobocza i jazda rowerem staje się walką o życie. Mam dwa warianty:
1 - Jazda prawym pasem ruchu, z prawej strony słupków. Grozi to rozjechaniem przez pędzące auta.
2 - Jazda skrajem pobocza, po lewej stronie słupków. Grozi to wywrotką na skutek zahaczenia o słupek z jeden strony lub o krawężnik z drugiej strony, albo przebiciem opony, gdyż w tym wąskim pasku, po którym da się jechać, zalega najwięcej różnego rodzaju śmieci typu rozbite szkła, puszki, gwoździe, jakieś poszarpane plastiki itp.
Ogólnie ujmując to jest jakiś chory absurd. Bardzo jestem zażenowany patrząc na to.


Ale za to na moim osiedlu już zrobili atmosferę :-)

praca

Poniedziałek, 2 grudnia 2019 · Komentarze(0)
Kategoria 1-40 km, dpd

Powitanie grudnia z tatą w Puszczy Zielonce.

Niedziela, 1 grudnia 2019 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
No i nadszedł grudzień. Pocieszający w tym fakt, że listopad za nami. Listopad, który był dla mnie słaby rowerowo - dużo miałem zajęć ostatnimi dniami, które z rowerem miały tyle wspólnego, co nic. Jednak jakoś się uporałem i dziś mogłem wsiąść na rower i odbyć w końcu wycieczkę.
Wycieczkę w towarzystwie mojego taty, który jak zwykle na rower chęci ma zawsze, podobnie jak moja Ania, jednak jej od ponad tygodnia dolega angina i jechać z nami nie mogła.
Wspólnie z tatą pojechaliśmy w kierunku Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Na początku kręciliśmy w jego otulinie, aby następnie wjechać nieco głębiej. A tam spokój, świeżość oraz pozorna cisza. Mówię pozorna ponieważ jak to w lesie, ciągle coś się dzieje. Wystarczy na chwilkę się zatrzymać i spowolnić oddech, a tam:


Szkoła Podstawowa we Wierzonce. Tutaj mały Grześ szlifował wiedzę o PK Puszcza Zielonka.


Nawet nie wiesz kiedy i gdzie, ale dzikie zwierzęta cały czas cię obserwują. One są zawsze pierwsze od ciebie. Mają przewagę - ich zmysły są stokroć lepsze od twoich. Zrobiłem im zdjęcie tylko dlatego, bo wiem gdzie się poruszają i jak trudno dostrzec je w gąszczu zagajników.


Daniele - te mądre jelonki już dawno stały i obserwowały mnie. Tylko mój spokój i ciche zachowanie ich nie spłoszyło. 


Król Uroczyska Maruszka w Puszczy Zielonce - buk zwyczajny o obwodzie 410 cm. To przepiękne drzewo nie ma swojego imienia, więc ja od dziś w imię jego wielkości, nadaję mu tytuł BUKU GRIGORA :-)


Natura rządzi się swoimi prawami. W Puszczy Zielonce tak jak wszędzie są drapieżcy i ofiary. Tutaj młody dzik został skonsumowany, choć nie do końca.


A tutaj przedstawiciel rodzaju ludzkiego w gęstwinie modrzewiowej Parku Puszcza Zielonka - mój tata Krzysztof :-)))) Brawo ON!


Uwielbiam lasy iglaste - tutaj sosny w Kołacie (gm.Pobiedziska).

A tak poza tym jadąc dziś na spotkanie z tatą, po drodze minęła mnie taka lokomotywa:

Spalinowa EWS 66157 w Pobiedziskach. Dodam, że na ostatnich wagonach wiozła dwa czołgi.

No i na koniec taki post scriptum:

13 przeczytana książka w tym roku, CZYLI 1 KSIĄŻKA NA MIESIĄC ZALICZONA W 2019 ROKU :-)))))

oraz:

Mój prezent od ukochanej na gwiazdkę. Canon SX620 HS - kieszonkowy kombajn! Teraz to dopiero będę miał na blogu zdjęcia :-)