rozjazd po wczorajszej dwusetce

Niedziela, 27 sierpnia 2017 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Przejażdżka terenowa po okolicy Dziewiczej Góry, wśród grona najbliższych mi osób. Rozjazd się należy, szczególnie moim i Ani nogom po wczorajszym dystansie 220km który sprawił, że mięśnie naszych nóg były twarde jak skała. Świetna sprawa mieć świadomość, że aby poczuć nogi trzeba przejechać te dwie stówki. 100 km już nie robi na nich większego wrażenia, więc cieszymy się formą.

Na dziś plan był taki, aby zrobić spokojną przejażdżkę w terenie, więc za przewodnika robił tata i troszkę ja, a Ania i Wojtas ładnie się dostosowali do naszych wytycznych. Tym sposobem przejechaliśmy przez: Wierzonka - Wierzenica - Mechowo - Kicin - Koziegłowy - Czerwonak - Dziewicza Góra - Kliny - Mielno - Wierzonka.

Kilka ździsiów:

Okolice Kicina i widok na Dziewiczą Górę.


okolice Koziegłów


Poznański skyline


nasza czwórka

Komentarze (4)

Po płaskim i na silnych wiatrach to też da popalić... ;) Fajna, rodzinna ekipa. :)

sikorski33 06:52 poniedziałek, 28 sierpnia 2017

No tak, teraz stówka nie robi już żadnego wrażenia:)))

Nefre 21:57 niedziela, 27 sierpnia 2017

Co tam stówka... :)

anka88 20:16 niedziela, 27 sierpnia 2017

Nie ma, że boli jak widzę. I o to chodzi :)

Ode mnie mała podpowiedź dla oszczędnych - 100 km po górach daje to samo co 200 po płaskim :)

Trollking 18:38 niedziela, 27 sierpnia 2017
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!